Miał przed sobą wielką karierę, ale rola Jokera zniszczyła mu życie. Nikt nie wiedział, z jakimi problemami się zmagał
Mija kolejna rocznica śmierci Heatha Ledgera – aktora, który zdobył serca widzów na całym świecie i zapisał się na zawsze w historii kina. Zmarł nagle 22 stycznia 2008 roku w wieku zaledwie 28 lat, u szczytu sławy. Dziś przypominamy jego drogę – od chłopca z australijskiego Perth po legendę Hollywood.

22 stycznia przypada kolejna rocznica śmierci Heatha Ledgera – aktora, który zmarł w wieku 28 lat u szczytu swojej kariery. Jego życie pełne było sukcesów, ale też zmagań z problemami osobistymi. Pozostawił po sobie niezapomniane role i legendę, która przetrwała lata.
Wczesne lata i początek kariery Heatha Ledgera
Heath Ledger urodził się 4 kwietnia 1979 roku w Pert, w Australii. Jego matka była nauczycielką języka francuskiego, a ojciec kierowcą wyścigowym i inżynierem górnictwa. Już jako dziecko Ledger wykazywał zainteresowanie aktorstwem. Jedną z jego pierwszych ról była postać Piotrusia Pana, a inspiracją był dla niego legendarny Gene Kelly.

W wieku 16 lat przerwał naukę, by całkowicie poświęcić się aktorstwu. Pierwszą rolę zdobył w 1992 roku w australijskim serialu dla dzieci Clowning Around. W 1997 roku zadebiutował na dużym ekranie w filmie Blackrock. Dwa lata później zdobył popularność rolą Patricka w młodzieżowej komedii Zakochana złośnica u boku Julii Stiles. Produkcja otworzyła mu drzwi do Hollywood i wielkiej kariery.
Międzynarodowy przełom i wielka sława
Na początku lat 2000. kariera Ledgera nabrała tempa. Wystąpił u boku Mela Gibsona w Patriocie (2000), a rok później zagrał syna Billy'ego Boba Thorntona w Czekając na wyrok. Kolejnym sukcesem był Obłędny rycerz oraz Casanova z 2005 roku.
Prawdziwym przełomem w jego karierze okazał się jednak film Tajemnica Brokeback Mountain, który miał premierę we wrześniu 2005 roku. Za rolę Ennisa Del Mara otrzymał nominacje do BAFTY, Złotego Globu i Oscara. Na planie tej produkcji poznał Michelle Williams – para doczekała się córki Matildy, ale ich związek nie przetrwał. W 2007 roku doszło do rozstania.
Już wtedy media spekulowały, że aktor ma problemy z używkami. Te pogłoski były dementowane, ale w kolejnych miesiącach stan zdrowia psychicznego i fizycznego Ledgera stale się pogarszał.
Rola Jokera – ostatni akt geniuszu
W 2007 roku Christopher Nolan rozpoczął zdjęcia do filmu Mroczny Rycerz, powierzając Ledgerowi rolę Jokera. Aktor podszedł do niej z ogromnym zaangażowaniem – odizolował się od otoczenia, analizował psychikę swojej postaci, a jego problemy z bezsennością pogłębiły się. Aby zasnąć, stosował mieszanki leków nasennych i uspokajających.
W tym samym czasie pracował również przy filmie Parnassus: Człowiek, który oszukał diabła. Zdjęcia były w połowie, gdy nadeszła tragedia.

Tragiczna śmierć w Nowym Jorku
22 stycznia 2008 roku Heath Ledger został znaleziony nieprzytomny w swoim mieszkaniu przy 421 Broome Street w dzielnicy SoHo na Manhattanie. Ciało odnalazły jego gospodyni oraz masażystka Diane Wolozin. Zanim wezwano pogotowie, kobieta skontaktowała się z Mary-Kate Olsen, która wysłała swojego ochroniarza. Pierwsza pomoc i reanimacja nie przyniosły skutku – zgon aktora został stwierdzony na miejscu. Miał zaledwie 28 lat. Na początku lutego 2008 roku ogłoszono wyniki autopsji – śmierć Ledgera była wynikiem zatrucia mieszanką leków i została uznana za nieszczęśliwy wypadek.
Dziedzictwo i pamięć o Heathcie Ledgerze
Zdjęcia do Parnassusa dokończono, zmieniając scenariusz – w głównego bohatera wcieliło się trzech aktorów: Johnny Depp, Colin Farrell i Jude Law. Cała trójka przekazała honoraria córce Ledgera, Matildzie.
W lipcu 2008 roku do kin trafił Mroczny Rycerz, a rola Jokera stała się jednym z najbardziej kultowych występów we współczesnej kinematografii. Postać stworzona przez Ledgera została uznana za przełomową, a sam aktor pośmiertnie otrzymał Oscara za Najlepszą drugoplanową rolę męską.
Dziś, mimo upływu lat, Heath Ledger pozostaje symbolem wielkiego talentu i nieoszlifowanego geniuszu, który zgasł zbyt wcześnie. W rocznicę jego śmierci wspominamy artystę, który dał światu postać, której nie sposób zapomnieć – i który sam odszedł, zanim w pełni pokazał, na co go stać.
Źródło: Eskarock