Natalia Niemen ujawniła, co zniszczyło jej małżeństwo. To wyznanie oburzy nie tylko jej byłego męża
Latem tego roku Natalia Niemen wyjawiła, że po 22 latach rozwiodła się ze swoim mężem. Dla wielu to był szok, bo jej związek z muzykiem i pastorem Pawłem Otrembą uchodził za szczęśliwy. Teraz piosenkarka wskazała, co było przyczyną ich rozstania. Jej zdaniem ogromny wpływ na to miała religia, którą wyznaje jej były mąż i Kościół, do którego należy.

Zgodna para. Tak przez lata mówiono o Natalii Niemen i Pawle Otrębie. Byli nie tylko małżeństwem, ale razem występowali też na scenie, bo oboje są muzykami. O tym, że w ich związku od dawna źle się działo, piosenkarka powiedziała dopiero latem ubiegłego roku, gdy w rozmowie z Magdą Mołek ogłosiła, że jest już po rozwodzie.
Czytaj także: Przez lata walczyła z uzależnieniem. Gwiazda estrady przyznała się do swoich problemów. Jej wyznanie porusza
Jeszcze bardziej szokujące informacje artystka ujawniła w październiku w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”. Wyznała w nim, że przez 10 lat nadużywała alkoholu, a w małżeństwie niemal od początku czuła się samotna i nieszczęśliwa. Także dlatego, że – jak stwierdziła – mąż stosował wobec niej przemoc psychiczną. „To była klasyczna huśtawka: okresy poniżania przeplatane tak zwanymi miodowymi okresami. Po awanturze przez dwa tygodnie wszystko było wspaniałe, zaczynałam wierzyć, że to ze mną coś jest nie tak. (…) Sytuacja była tym trudniejsza, że mąż potrafił przez dwa tygodnie być cudowny, przyłóż do rany, a nagle zmieniać się w kogoś innego. Był jak Doktor Jekyll i Mister Hyde. Ten gwałtowny skok między czułością a przemocą był najgorszy" – powiedziała wtedy.
Zobacz również: Córka Niemena nie kryje oburzenia, mocne wyznanie o macierzyństwie. Nie gryzie się w język
Już w tamtej rozmowie Niemen sugerowała, że cieniem na jej małżeństwie położyło się to, że Paweł Otremba od dzieciństwa związany jest z Kościołem Chrześcijan Baptystów. Po ślubie ona też do niego należała, ale z czasem zasady panujące w tej wspólnocie zaczęły jej przeszkadzać. Dziś nazywa ją wprost sektą.
„Religia zabija relacje i małżeństwa”
Teraz wpływie religii na rozpad jej małżeństwa gwiazda opowiedziała w podcaście „Galaktyka Plotek”. W rozmowie wspomniała, że jej były mąż ma już nową partnerkę i za miesiąc bierze ślub. Zasugerowała przy tym, że jej małżeństwo z Otrembą, który jest pastorem w jednym ze zborów baptystów, rozpadło się właśnie przez to, jaki wpływ na jego życie miała ta wspólnota. Uważam, że ono przetrwałoby, gdyby nie pewien program, który był wdrukowany w niego od dzieciństwa” – podkreśliła. Piosenkarka sporo do zarzucenia ma nie tylko baptystom. „Będę z uporem maniaka podkreślać, że religia zabija. Nie Bóg, bo Bóg jest cudowny (...). Religia zabija potencjał, możliwość spotkania się ze sobą. Zabija relacje, małżeństwa, relacje rodzic-dziecko” – stwierdziła i dodała, że jej zdaniem religia to jest najgorsze zło tego świata.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Niemen, która ze związku z Otrembą ma troje dzieci, opowiedziała też o tym, jak one przeżyły rozstanie rodziców. Jak przyznała, jej dwaj dorośli już synowie poradzili sobie z tym nieźle. „Czasem jak trzeba, rozmawiamy o tym, chłopaki jakoś idą z tym ciężarem do przodu” – stwierdziła. Bardziej przeżyła to ośmioletnia córka, której wciąż musi wyjaśniać, dlaczego rozstała się z jej tatą. Niemen najbardziej zadowolona jest z tego, że mimo trudnych przeżyć ma z dziećmi silną więź. Ale nie tylko to ją cieszy. „Dla mnie osobiście wielkim szczęściem jest to, że moje dzieci nie wciągnęły się w ten klimat religijny” – powiedziała.