Reklama

W rozmowie z Krystyną Pytlakowską dla magazynu VIVA! Kasia Adamik opowiada o swojej relacji z Agnieszką Holland, własnej drodze artystycznej i trudnościach w odnalezieniu się w zawodzie reżysera.

Kasia Adamik o matce: „Jest hojna i pełna poszukiwań”

[...]

Czujesz się już stuprocentowym autorytetem w reżyserii, ikoną?

Nie, nigdy. Ale gdy wchodzę na plan, wiem, po co i jak się to robi. Czuję się więc dość swobodnie, ale ikoną nigdy nie chciałabym być.

Naprawdę? O Twojej mamie mówią, że jest legendą.

Tak, ale ja nie chciałabym być legendą. I chyba mi to nie grozi. Przy serialach to naprawdę inna praca niż przy filmie.

Pracować z taką legendą jak Twoja mama to chyba naprawdę stresujące?

Nie, Agnieszka w pracy jest bardzo hojna i pełna poszukiwań. Ja jestem inna, pracuję inaczej.

Ale masz jej geny.

Tylko połowę. A połowę ojca. To taki unikatowy miks. Geny się różnie mieszają.

[...]

A w czym jesteś podobna do niej?

Nie mam pojęcia. Powiedzmy, że próbuję być taka odważna jak ona. Ale na pewno nie jestem. I na pewno nie jestem tak uczciwa, integralna jak ona, ale próbuję.

Mówiłaś jednak, że Agnieszka nie zaprasza znajomych, a tam, w jej domu we Francji, ciągle pełno gości, więc jak to jest z tą integralnością?

No i cóż w tym złego, że zaprasza? Ma we Francji dom, więc tam przyjeżdżają znajomi. Po co ma sama siedzieć? Integralność nie oznacza samotnictwa.

Ale Ty podobno jesteś samotnicą.

Nieprawda. Jestem bardzo towarzyska. Jestem tylko bardziej leniwa niż mama, nie mam po niej tej pracowitości i aktywności ani po ojcu pracoholizmu. Jestem leniwym pracoholikiem. W takim sensie, że jak już się czegoś podejmę, robię to oczywiście, choćbym miała pracować całą dobę. Ale na ogół na ostatnią chwilę. Jestem również legalistką tak jak ojciec, chociaż i do mamy próbuję się trochę upodobnić. Spędzamy dużo czasu razem. Myślę, że dzięki temu powoli staję się taka jak ona. Ale kiedyś na starcie byłam bardziej jak on.

CZYTAJ TEŻ: Tylko w VIVIE!: Monika Olejnik powstrzymała rodziców przed rozwodem. Tak udowodniła swoją sprawczość

Kasia Adamik, VIVA! 2/2026.
Kasia Adamik, VIVA! 2/2026. Fot. Bartek Wieczorek/ Visual Crafters

Reżyseria nie od razu była jej drogą – osobiste wyznania córki Agnieszki Holland

Mama Cię irytowała, wkurzała?

W pewnym momencie tak, gdy miałam kryzys nastoletni. Przez trzy, cztery lata pewnie mnie irytowała, jak każdy rodzic swoje dorastające dziecko. I nie chciałam pójść drogą rodziców, nie chciałam zostać reżyserką.

Ale zostałaś.

No tak się to właśnie dzieje. Myślę, że straciłam dużo czasu w życiu przez te moje ucieczki od reżyserowania, chociaż nie był to czas zmarnowany. Ale ja zawsze byłam kinomanką, uwielbiałam filmy i seriale. Oglądałam po cztery, pięć filmów dziennie, a dużo seriali non stop.

I chodziło się wtedy na maratony filmowe do kina.

Tak, na trzy filmy z rzędu. Kochałam kino. I bardzo lubiłam chodzić na plan filmowy do mamy. Uwielbiałam magię tego, co tam się działo. Myślę jednak, że moja niechęć do zawodu reżysera polegała właśnie na tym, że widziałam go od drugiej strony. Nie od tej glamour, przechadzania się raz w roku po czerwonym dywanie i wypiciu szampana na jakiejś imprezie, tylko tej codzienności. A ponieważ, jak już podkreśliłam, jestem leniuchem i w dodatku kimś nieśmiałym, wydawało mi się, że nie powinnam zajmować się reżyserią, bo nie mam odpowiedniego temperamentu. A Agnieszka ma wrodzony. Jest takim generałem. W domu jednak nie maszeruje, nie wydaje rozkazów. A że ma autorytet, nic na to nie poradzi… A ja tego nie mam.

Moim zdaniem masz.

Moim zdaniem nie. Ale głównie wydawało mi się, że reżyser powinien wszystko wiedzieć. No i nie miałam ochoty non stop pracować. Powiedziałam sobie: „Nie będę się tak męczyć, bo to wariactwo, to nie dla mnie”. Wybrałam więc rysowanie komiksów przy swoim biurku i to od 11 przed południem, a nie od świtu. Ale okazało się to wcale nie takie proste. Można opowiedzieć historię wizualnie w obrazach i do tego nie trzeba rozmawiać z ekipą i dowodzić kimś, ale trudno samemu sobie narzucić rytm codziennej pracy.

[...]

Rozmawiała Krystyna Pytlakowska. Cały wywiad przeczytasz w najnowszym numerze magazynu VIVA!.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Tylko w VIVA!. Kasia Adamik o tym, jak wygląda jej relacja z ojcem. Długo był w cieniu Agnieszki Holland

Kasia Adamik, VIVA! 2/2026.
Kasia Adamik, VIVA! 2/2026. Fot. Bartek Wieczorek/ Visual Crafters
Reklama
Reklama
Reklama