Nie tylko wybitna aktorka. Bożena Dykiel prywatnie była mamą, która miała jeden cel
Śmierć Bożeny Dykiel poruszyła tysiące widzów w całej Polsce. Choć była ikoną sceny i ekranu, w życiu prywatnym najważniejsze były dla niej córki – Maria i Zofia. To właśnie dla nich podejmowała decyzje, o których dziś mówi się z jeszcze większym wzruszeniem.

Bożena Dykiel była dla publiczności przede wszystkim wybitną aktorką z ponad 50-letnim doświadczeniem scenicznym i telewizyjnym. Prywatnie jednak ulubienica widzów była również oddaną, dumną mamą. Maria i Zofia Kirejczyk to jej ukochane córki, o których zawsze mówiła z czułością i troską.
Bożena Dykiel nie żyje. Córki były jej największym szczęściem
13 lutego dotarły do nas smutne wieści. Nie żyje Bożena Dykiel - wybitna aktorka, znana z kultowych ról w niezapomnianych produkcjach m.in. Wajdy, zmarła w wieku 77 lat. Była nie tylko cenioną artystką; za kulisami spełniała się jako mama dwójki dzieci, a także szczęśliwa babcia. O rodzinie zawsze wypowiadała się z wdzięcznością.
Dzieci Bożeny Dykiel. Artystka z dumą opowiadała o córkach
Wraz z mężem Ryszardem doczekała się dwóch córek. Maria i Zofia założyły własne rodziny i prowadziły swoje życie, ale aktorka nigdy nie przestawała ich wspierać. Jedenaście lat temu zaskoczyła szczerym wyznaniem, że część swoich zarobków przeznaczała właśnie na nie.
"Jestem babcią, która wspomaga finansowo swoje obydwie córki. Muszę pracować, żeby im było lepiej, niż mnie jako młodej dziewczynie, żeby szybciej dochodziły do czegoś, co chcą mieć" – mówiła w 2015 roku w rozmowie z "Super Expressem".
W tym samym wywiadzie opowiadała również o codzienności swoich córek. "Młodsza córka pracuje, a starsza nie pracuje. Od czasu do czasu coś tam robi, ale ma dwóch chłopców, więc to są dwa potwory w domu, cudne, ale potwory" – mówiła z charakterystycznym dla siebie humorem.
Bożena Dykiel, córka Marysia, 2005

Kilka lat później wyznała, że często tęskniła za młodszą córką, która nie mieszkała w Polsce. "Od lat mieszka w Bawarii. Wyjechała tylko na studia, ale zakochała się i została na zawsze" – czytaliśmy w "Kobiecie i Życiu". Aktorka nie ukrywała, że rozłąka bywała trudna. "Internet nie zastąpi żywego kontaktu, nie pomoże, gdy będę chciała przytulić się do bliskiej osoby" – mówiła szczerze.
Jednocześnie zawsze podkreślała, że najważniejsze jest szczęście dzieci. "Zosia ma dobrą pracę, godne życie, założyła rodzinę, ma cudowne dzieci. Ilekroć dopada mnie tęsknota, myślę: są szczęśliwi" – przekonywała.
Bożena Dykiel o macierzyństwie i byciu babcią
Z dostępnych materiałów wynikało, że była babcią czwórki wnuków. Choć intensywnie pracowała, każdą wolną chwilę starała się poświęcać rodzinie. "Babcia pracująca nie ma za dużo czasu, ale jak go mam, to bardzo dopieszczam swoje wnuki. Kocham je bardzo, są przede wszystkim zdrowymi, ślicznymi dziećmi" – mówiła w "Super Expressie".

Cieszyła się, że jej córki dobrze poradziły sobie w życiu i zdecydowały się na macierzyństwo. Sama miała jasno sprecyzowane poglądy na temat roli rodziny. "Dom musi być domem, a ten dom tworzy kobieta. Jeśli kobieta nie ma czasu, nie chce mieć dzieci albo robi karierę, to większość życia przeżyje w smutku. Takie jest moje zdanie"– mówiła przed laty w rozmowie z Wideoportalem.
Dla wielu widzów Bożena Dykiel pozostanie nie tylko wybitną aktorką, ale także kobietą, która z ogromnym zaangażowaniem mówiła o rodzinie i zawsze stawiała ją na pierwszym miejscu.
