Ojciec odebrał jej niemal wszystko, a kuratela trwała 13 lat. Dziś Britney Spears mówi wprost, że boi się swojej rodziny
Britney Spears zaskoczyła swoich fanów, dzieląc się osobistymi refleksjami na temat rodziny i życia, które wciąż zmaga się z cieniami przeszłości. W najnowszym poście na Instagramie wokalistka wyznała, że boi się swoich bliskich i że czuje ogromne szczęście, że wciąż żyje. Co sprawiło, że Britney podzieliła się tymi bolesnymi przemyśleniami?

Britney Spears, która przez lata wzbudzała ogromne zainteresowanie mediów, zarówno dzięki karierze muzycznej, jak i skomplikowanemu życiu prywatnemu, po raz kolejny dzieli się osobistymi refleksjami na swoim Instagramie. Gwiazda zamieściła szczery post, w którym wyznała, że boi się swojej rodziny, a także podkreśliła, jak bardzo ceni życie po wszystkim, co przeszła.
Britney Spears o relacjach z rodziną: „Boję się ich"
Po zakończeniu trwającej ponad dekadę kurateli, Britney odzyskała kontrolę nad własnym życiem i zaczęła otwarcie dzielić się swoimi przemyśleniami w mediach społecznościowych. Choć rzadko porusza tematy związane z rodziną, jej ostatni post wzbudził spore zainteresowanie.
W najnowszym wpisie artystka opublikowała zdjęcie dłoni niemowlaka trzymającego palec dorosłego, które miało stanowić metaforę relacji międzyludzkich. W opisie wyznała, jak trudne bywa życie w izolacji, oraz jak wielką wagę przykłada do wybaczania, choć nie zapomina o tym, co ją spotkało. „Jako ludzie pragniemy przede wszystkim czuć się ze sobą związani i nigdy nie czuć się samotni… Ci z Was, którzy mają w rodzinie osoby, które twierdzą, że pomagają wam, izolując was i sprawiając, że czujecie się niesamowicie wykluczeni… oni się mylą. Jako ludzie potrafimy wybaczać, ale nigdy nie zapominamy. Tęsknota i pragnienie kontaktu są zawsze kluczowe!”, napisała.
CZYTAJ TEŻ: Iza Miko o trudach kariery w Hollywood. Życie w USA bez lukru i wielki powrót do „Tańca z gwiazdami”

„Mam ogromne szczęście, że w ogóle żyję". Britney Spears o przeszłości i nowym życiu
W dalszej części postu Britney bez ogródek podzieliła się swoimi osobistymi doświadczeniami i przyznała, że boi się swojej rodziny. „Mam ogromne szczęście, że w ogóle żyję, biorąc pod uwagę to, jak moja rodzina potraktowała mnie kiedyś w życiu, a teraz się ich boję. To dziwne, że Bóg działa w tajemniczy sposób. Przyjaciele, jak myślicie, co on dzisiaj mówi? Bo szczerze mówiąc, bez względu na to, co powie, oni nigdy nie wezmą odpowiedzialności za to, co zrobili. Więc dzisiaj upiekłam sernik i muszę powiedzieć, że jest naprawdę dobry... mój sąsiad przyszedł do mnie z mlekiem!”, wyznała, dodając, że mimo wszystko nie oczekuje przeprosin od bliskich.
Na koniec, ulubienica publiczności zdradziła również powód swojej nieobecności w ostatnich tanecznych filmikach. Okazuje się, że artystka doznała kontuzji. „PS. Nie tańczyłam od miesiąca, bo dwa razy złamałam palec u nogi!”, dodała, wciąż zachowując lekki ton. Choć Britney Spears od lat zmaga się z trudnymi relacjami z rodziną i medialnym stresem, jej ostatni post pokazuje, że artystka stara się odnaleźć spokój i poczucie równowagi, które tak długo były jej niedostępne.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Lily Allen po czterech rozwodzi się z gwiazdorem „Stranger Things". Niedawno wyszły na jaw ich mroczne sekrety
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
