Podkładała głos Pszczółce Mai. Uwielbiała ją cała Polska, ale nikt nie znał prawdy o jej drugim małżeństwie
Ewa Złotowska – aktorka, której głos znała cała Polska dzięki „Pszczółce Mai” – przez lata trzymała w tajemnicy krótkie małżeństwo z Jamilem, Libańczykiem, który pojawił się w jej życiu pod koniec lat 80. Historia, którą dopiero niedawno opowiedziała publicznie, pokazuje zderzenie różnych światów, marzeń o wspólnym życiu i wyborów, które zadecydowały o jej przyszłości.

Ewa Złotowska urodziła się 8 lutego 1947 roku w Warszawie i jest znaną polską aktorką teatralną, filmową, dubbingową oraz reżyserką dubbingu. To właśnie jej głos przez dekady wychowywał kolejne pokolenia, przede wszystkim dzięki roli tytułowej w kultowej "Pszczółce Mai".
Choć publiczność znała ją przede wszystkim z ekranów i kreskówek, życie prywatne Złotowskiej obfitowało w wydarzenia, które przez lata pozostawały nieznane szerokiej opinii. Jednym z nich było jej krótkotrwałe małżeństwo z Jamilem, które aktorka ujawniła dopiero w niedawnym wywiadzie dla TVP.
Wszystkie związki Ewy Złotowskiej
Ewa Złotowska była trzykrotnie zamężna – i choć najgłośniejszym był jej ostatni związek z Markiem Frąckowiakiem, to właśnie ten drugi, bardzo krótki związek z Jamilem przez lata pozostawał jej słodko-gorzki sekretem.
Jej pierwsze małżeństwo trwało około dekady i zakończyło się rozwodem. Choć była w pełni zaangażowana w tę relację, życie nie oszczędzało jej trudnych doświadczeń i zawodów miłosnych, które ukształtowały jej późniejsze decyzje.

Drugi mąż Ewy Złotowskiej. Prawdę ujawniła po latach
Pod koniec lat 80. Ewa Złotowska poznała Jamila – mężczyznę pochodzącego z Libanu, który ukończył francuską szkołę hotelarską i z miejsca zakochał się w aktorce.
"Drugiego męża miałam bardzo krótko, trzy miesiące. Był Libańczykiem. Miał na imię Jamil. To było pod koniec lat 80. Przyjechał za mną do Polski, bo jak twierdził, bardzo mnie kocha i chce ze mną być. Pobraliśmy się w Warszawie i w Warszawie się rozwiedliśmy” – wspominała Złotowska w rozmowie z Longiną Stempurską.

Początek ich wspólnej drogi w Warszawie był nacechowany romantyzmem, ale także szybko pojawiły się fundamentalne różnice. Ewa miała wizję wspólnego życia w Polsce – marzyła o własnym miejscu, które połączyłoby sztukę, muzykę i kulturę, inspirowanym kultowymi lokalami jak Piwnica Artystyczna Wandy Warskiej.
Tymczasem Jamil nie chciał inwestować w życie w Polsce i często naciskał, aby aktorka wraz z nim przeniosła się do Libanu. To właśnie ta różnica – kosztem jej własnych planów i codzienności – doprowadziła do tego, że ich małżeństwo zakończyło się rozwodem po zaledwie trzech miesiącach od ślubu. "Nie wytrzymałam z nim. Zrobiłam się zbyt nerwowa. On w Polsce biznesu nie chciał. Głowę mi suszył, żebym z nim do pięknego Libanu jechała. A mnie się nie uśmiechało tam żyć" – ujawniła aktorka.
Miłość, która przetrwała. Marek Frąckowiak i życie po Jamilu
Po rozwodzie z Jamilem życie Ewy Złotowskiej potoczyło się dalej, a największą i najbardziej trwałą miłością jej życia okazał się aktor Marek Frąckowiak. Byli małżeństwem od 1992 roku aż do jego śmierci w 2017 r., razem tworząc bliską, wspierającą się relację przez ponad 25 lat. A choć Jamil pozostał jedynie epizodem, jego obecność pomogła jej zrozumieć, czego naprawdę pragnie.
