Poślubiła go po trzech miesiącach. Cztery dekady później Sigourney Weaver i Jima Simpsona wciąż łączy wielka miłość. Jak oni to robią?
W Hollywood takie historie zdarzają się niezwykle rzadko. Sigourney Weaver i Jim Simpson pobrali się po zaledwie 3 miesiącach znajomości, a dziś są razem już 41 lat. Bez skandali, bez medialnych burz – za to z miłością, zaufaniem i wspólną pasją do teatru, która połączyła ich na całe życie.

W Hollywood, gdzie miłości gasną szybciej niż flesze aparatów, ich historia brzmi jak piękna anomalia. Sigourney Weaver i jej mąż Jim Simpson są razem od 41 lat, choć na ślub zdecydowali się po zaledwie 3 miesiącach znajomości. I tak trwają, bez skandali, bez medialnych burz – za to z ogromnym zaufaniem, wspólną pasją do teatru i uczuciem, które przetrwało wszystko.
Sigourney Weaver i Jim Simpson – jak zaczęła się ich historia miłości?
Sigourney Weaver poznała Jima Simpsona podczas festiwalu teatralnego w Williamstown. To właśnie tam, w przestrzeni sztuki i wspólnej pasji do teatru, narodziło się uczucie, które okazało się jednym z najtrwalszych związków w Hollywood. Nie było tu miejsca na przypadek ani powierzchowną fascynację. Od początku łączyło ich głębokie porozumienie i podobne spojrzenie na życie.
„Poznałam mojego męża w 1983 roku. Jim był związany ze światem filmu i teatru, ale w wolnym czasie dorabiał jako barman w barze. Pamiętam, jak poszłam tam z Christopherem Walkenem i zdjęłam buty, żeby zatańczyć. Jim powiesił je na rurze, więc musiałam do niego podejść i zapytać: „Proszę pana, gdzie są moje buty?”. Pomyślałam wtedy, że to typ wiecznego kawalera i nie traktowałam go jako przyszłego męża, tym bardziej że miałam wtedy chłopaka, jednak po jakimś czasie zaprosiłam go na imprezę, potem na kolację, a trzy miesiące później się pobraliśmy”, relacjonowała w rozmowie z Interwiev.
Dla aktorki, która budowała międzynarodową karierę, relacja z reżyserem teatralnym była czymś naturalnym. Teatr stał się nie tylko tłem ich spotkania, ale też fundamentem wspólnej drogi. To właśnie ta pasja miała ich scalać przez kolejne dekady.
Ślub po 3 miesiącach i wspólne życie przez 41 lat
Decyzja, którą dziś wielu uznałoby za szaloną, okazała się strzałem w dziesiątkę. Sigourney Weaver i Jim Simpson pobrali się 1 października 1984 roku, zaledwie po 3 miesiącach związku. W Hollywood taki ruch zazwyczaj kończy się medialną katastrofą, ale w ich przypadku był początkiem niezwykle trwałego małżeństwa.
Dziś para jest razem od 41 lat, co w świecie show-biznesu brzmi niemal niewiarygodnie. Ich związek przetrwał intensywną karierę aktorki, życie na planach filmowych i blask wielkich produkcji. Weaver wielokrotnie podkreślała, że jej mąż był przy niej także w momentach zawodowych wyzwań, towarzysząc jej nawet podczas pracy nad filmami z serii „Avatar”. „Czuję się bardzo szczęśliwa, bo ledwo się znaliśmy, kiedy się pobraliśmy, że wyszłam za mąż za kogoś, kto całkowicie rozumiał, co robię”, opowiadała przed kamerą Smartless.

Sekret udanego małżeństwa Sigourney Weaver
Aktorka nie ukrywa, że kluczem do ich relacji jest wzajemne zrozumienie oraz brak rywalizacji. W świecie, w którym ambicje często dzielą, oni postawili na partnerstwo. Sigourney Weaver wielokrotnie mówiła, że Jim Simpson jest dla niej bezpieczną przystanią – osobą, przy której zawsze może być sobą. „Mąż jest moją bezpieczną przystanią. Kiedy wracam do domu z tych wszystkich szalonych miejsc, w których kręcimy filmy, on jest tym, który sprowadza mnie na ziemię i przypomina, co jest naprawdę ważne”, relacjonowała w rozomwie z The Guardian.
To właśnie stabilność, spokój i poczucie bezpieczeństwa pozwoliły ich miłości przetrwać dekady. Nie ma tu dramatycznych wyznań ani głośnych skandali. Jest za to konsekwentnie budowana relacja, oparta na szacunku i wspólnych wartościach.
Rodzina Sigourney Weaver i wspólna pasja do teatru
Owocem ich związku jest córka Charlotte Simpson, urodzona 13 kwietnia 1990 rok. Choć wychowała się w domu, w którym sztuka była codziennością, Shar nie poszła prostą drogą ani w stronę aktorstwa, ani reżyserii. Nie stała się częścią show-biznesu. To jednak nie znaczy, że całkowicie zniknęła z artystycznego świata. W przeszłości pojawiła się przynajmniej raz epizodycznie u boku swojej słynnej mamy.
Shar wybrała inną formę opowiadania historii. Ukończyła California Institute of the Arts, zdobywając podwójny tytuł magistra w dziedzinie pisarstwa oraz mediów interaktywnych. W 2024 roku magazyn „People” informował, że pracuje jako nauczycielka akademicka w Digital Storytelling Lab przy Szkole Sztuk Pięknych Uniwersytetu Columbia.

Nowy Jork jako centrum ich prywatnego i zawodowego życia
Nowy Jork to miasto, w którym krzyżują się ich drogi zawodowe i osobiste. To tam rozwijali teatralne projekty i tam stworzyli przestrzeń, która odzwierciedla ich wspólne wartości. Dla Sigourney Weaver i jej męża to nie tylko miejsce na mapie, ale symbol stabilności i wspólnego celu.
W 1996 roku Sigourney Weaver i Jim Simpson wspólnie z Mac'em Wellmanem i Kyle Chepulis założyli The Flea Theater w Nowym Jorku. Teatr stał się symbolem ich wspólnej drogi zawodowej i prywatnej. To miejsce, które do dziś funkcjonuje i pozostaje dowodem na to, że ich relacja nie ogranicza się wyłącznie do życia osobistego, ale ma także twórczy wymiar.
Ich historia pokazuje, że nawet w Hollywood możliwa jest miłość, która nie potrzebuje skandali ani dramatów, by przetrwać. Czasem wystarczy wspólna pasja, zaufanie i odwaga, by powiedzieć „tak” w chwili, gdy inni jeszcze się wahają.

Źródło: Wikipedia, Zwierciadło, Onet, Halo tu Polsat