Poznali się dzięki "Mam talent", dziś świętują 10. rocznicę ślubu. I właśnie podjęli ważną decyzję
Ich związek od początku był nietypowy. Kiedy się poznali, on był dziennikarzem i prowadził popularny program w telewizji. Ona była jedną z nielicznych w Polsce kobiet, które latają myśliwskimi samolotami. Od tamtej pory w ich życiu sporo się zmieniło. Szymon Hołownia zaczął robić karierę w polityce, przez długi czas był nawet Marszałkiem Sejmu. A jego żona Urszula właśnie zrezygnowała z pracy w wojsku. Nie zmieniło się tylko jedno - wciąż się kochają. 30 stycznia świętują 10. rocznicę „drugiego” ślubu. Historia ich miłości naprawdę zaskakuje.

Przez ostatnie 10 lat rzadko pokazywali się razem. Dopiero przy okazji zeszłorocznej kampanii wyborczej dali się poznać nieco bliżej, udzielili też kilku wspólnych wywiadów. Wtedy wielu Polaków dowiedziało się, że Urszula Brzezińska-Hołownia ma dość oryginalny zawód.
Zobacz też: Żona Szymona Hołowni jest jedną z niewielu kobiet pilotów myśliwców. Teraz podjęła przełomową decyzję
Cudowna skuteczność algorytmów
Historia miłości Szymona i Urszuli zaczęła się tak naprawdę dzięki pracy. Jeszcze jako prezenter „Mam Talent!” Hołownia nakłonił producentów, żeby część potrzebnych zdjęć nagrać na lotnisku w Mińsku Mazowieckim. Mieli wtedy razem z Marcinem Prokopem udawać scenę rodem z „Top Guna”, w lotniczych kombinezonach i kabinie MiG-a. Było to to samo lotnisko, na którym pracowała Ula. Jak zdradził Hołownia we wpisie na Instagramie, w „domku pilota” na rozpisce zauważył jedno kobiece nazwisko, które przykuło jego uwagę. Później, za sprawą cudownej skuteczności algorytmów, portal społecznościowy w propozycjach znajomości wyświetlił osobę o dokładnie tym samym imieniu i nazwisku. Był to nie kto inny jak właśnie Urszula Brzezińska. Hołownia wtedy nie mógł przewidzieć, że jedna wiadomość sprawi, że nazwisko pilotki przyjmie niedługo po tym drugi człon.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Ich ślub był równie oryginalne, co okoliczności poznania. „To był naprawdę nasz ślub — dziesięć najbliższych osób, zimowy Rzym” — napisał w walentynkowym wpisie sprzed paru lat Szymon Hołownia. Miłość we włoskim wydaniu i wąskie grono najbliższych. Mało kto jednak wie, że para pobrała się dwukrotnie. 23 stycznia 2016 roku Szymon i Ula wzięli ślub cywilny. Na tę ceremonię zaprosili garstkę znajomych, w tym świadków - Marcina Prokopa oraz siostry panny młodej. Natomiast ślub kościelny odbył się tydzień później, 30 stycznia. I to tę datę małżonkowie lepiej pamiętają.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Gra do jednej bramki
Od tamtego dnia minęło już 10 lat. W tym czasie doczekali się dwóch córek - Mani i Eli. Dali się też poznać jako wyjątkowa para, która wspiera się w każdej sytuacji. „Dwóm silnym osobowościom żyjącym tak blisko nie jest zawsze tylko łatwo, ale wiemy, że jedno za drugie odda wszystko, że będąc żoną i mężem, jesteśmy też swoimi najlepszymi przyjaciółmi, oparciem, że gramy do jednej bramki” — pisał na swoim Instagramie Szymon Hołownia. Doskonale można było to zaobserwować podczas zeszłorocznej kampanii wyborczej, kiedy Ula wiernie wspierała męża na każdym etapie jego politycznej drogi. Kulisy ich relacji Hołownia często zdradza w swoich mediach społecznościowych i przy każdej nadarzającej się okazji nie szczędzi słów, by dać wyraz swojej miłości.
Zobacz również: Szymon Hołownia pokazał córki, rodzinny kadr skradł serca internautów. „Masterchefki” w kuchni
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Koniec pewnego etapu
W połowie stycznia tego roku rozeszła się wieść, że Urszula rezygnuje z pracy w wojsku. Kulisy tej decyzji ujawnił niedługo później Szymon Hołownia. W rozmowie z dziennikarzami TVN24 wyznał, że razem z żoną zrozumieli, że to ich najcenniejszy czas i możliwość, by spędzić więcej czasu z córkami, zwłaszcza że „jak to mówi słuszne powiedzenie, za 20 lat jedynymi, którzy będą pamiętać, że zostawałeś dłużej w pracy, będą twoje dzieci” — powiedział polityk. Nie od dziś wiadomo, że para jest nie tylko wzorcowymi rodzicami, ale i małżeństwem, którego historia poznania rozpoczęła się właśnie dzięki pracy.
Z okazji 10-lecia małżeństwa życzymy parze wszystkiego, co najlepsze, oraz wytrwałości w pielęgnacji ich wyjątkowego uczucia.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Żródło: tvn24.pl