Reklama

Halina Mlynkova w nowym wywiadzie po raz kolejny zdecydowała się opowiedzieć o przemocy domowej, której doświadczała przez lata. Choć była uciszana i zniechęcana, dziś mówi głośno o traumie, dramacie i skutkach, które – jak sama przyznaje – nie zniknęły wraz z odejściem z toksycznej relacji. Jej słowa są poruszającym świadectwem tego, co działo się za zamkniętymi drzwiami.

Idealny wizerunek i dramat, o którym długo milczała

Halina Mlynkova od lat uchodzi za jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych wokalistek w Polsce. Zawsze uśmiechnięta, profesjonalna i silna – taki obraz znała publiczność. Jak wynika z jej wyznania, za tym wizerunkiem kryła się rzeczywistość, o której przez długi czas nie mówiła publicznie.

Dopiero po latach artystka zdecydowała się przerwać milczenie i opowiedzieć o przemocy domowej, której doświadczała. Jak sama podkreśla, nie było to łatwe, ponieważ wielokrotnie próbowano ją uciszyć.

ZOBACZ TEŻ: W małżeństwie przeszła piekło, przez wiele lat milczała. Teraz ujawniła prawdę. Nie do wiary, co się działo za zamkniętymi drzwiami

Halinka Mlynkova, Halina Mlynkova, VIVA! grudzień 2016, Viva! 25/2016
Halinka Mlynkova, Halina Mlynkova, VIVA! grudzień 2016, Viva! 25/2016 Marta Wojtal

„Zostaw to, Halina” – próby uciszania artystki

W rozmowie w RMF SHOW Halina Mlynkova wprost mówiła o presji, by nie wracać do bolesnych tematów.
Wiele razy słyszałam: „zostaw to, Halina, po co ci to, po co ci jakaś tam kolejna afera” i tak dalej — przyznała.

Jak zaznacza, odejście z toksycznej relacji nie oznacza końca problemów. Skutki przemocy pozostają w psychice, emocjach i relacjach na długie lata, nawet jeśli na zewnątrz wszystko wygląda na poukładane.

„To się nadal za mną ciągnie” – skutki przemocy domowej

Jedno z najbardziej poruszających wyznań artystki dotyczy długofalowych konsekwencji przemocy.
Nie ukrywam, że przemoc, która mnie kiedyś dotyczyła bardzo mocno, ja to traktuję, że to się nadal za mną ciągnie — powiedziała Halina Mlynkova.

Jak podkreśliła, doświadczenia te miały wpływ nie tylko na nią samą, ale także na relacje z bliskimi, w tym z dzieckiem. Artystka zwraca uwagę, że przemoc domowa nigdy nie dotyczy wyłącznie jednej osoby.

CZYTAJ TEŻ: Gwiazda estrady i czeski producent. Wydawali się dla siebie stworzeni. Teraz prawda wyszła na jaw. Padło zaskakujące wyznanie

Myśli samobójcze i podwójne życie za zamkniętymi drzwiami

Kilka miesięcy wcześniej w programie „Po Kobiecemu” Halina Mlynkova zdobyła się na jeszcze bardziej wstrząsające wyznanie. Przyznała, że w najtrudniejszym okresie miała myśli samobójcze.
Miałam (myśli samobójcze). To był straszny czas i bardzo samotny, gdzie udawałam przez cały czas, że nic się nie dzieje — mówiła.

Opisała również mechanizm funkcjonowania w przemocowym związku:
Na zewnątrz jesteśmy kochanymi żonami – „ta wspaniała moja żona”, a jak się zamykają drzwi, to jesteś k**ą* — wyznała z przejęciem.

Halinka Mlynkova, Halina Mlynkova, VIVA! grudzień 2016, Viva! 25/2016
Halinka Mlynkova, Halina Mlynkova, VIVA! grudzień 2016, Viva! 25/2016 Marta Wojtal

„Mój syn to ogląda” – rozmowa, która zmieniła jej myślenie

Artystka wspomniała także rozmowę z prawniczką podczas przygotowań do rozwodu, która uświadomiła jej skalę problemu i jego wpływ na dzieci.
Ona mi powiedziała: „Jezus Maria, ale pani syn musi panią nie szanować”. Bo mój syn to ogląda. Mój syn się uczy tego samego — tłumaczyła.

Dziś Halina Mlynkova świadomie zabiera głos w sprawie przemocy domowej. Chce, by jej historia była sygnałem dla innych ofiar, że nie są same i że warto szukać pomocy, a ochrona dzieci ma ogromne znaczenie – nawet wtedy, gdy są „tylko” świadkami przemocy.

Źródło: RMF SHOW, Plejada

Reklama
Reklama
Reklama