Robert Lewandowski pierwszy raz tak szczerze o ojcostwie i córkach. Wspomniał o zasadach panujących w domu. Jedna z nich może zaskoczyć
Robert Lewandowski od lat znajduje się w centrum sportowego świata, ale o rodzinie mówi niewiele. Tym razem było inaczej. W programie „Rymanowski Live” piłkarz po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o ojcostwie, córkach Klarze i Laurze oraz zasadach, które wspólnie z Anną Lewandowską wprowadzają w domu.

Niezwykle rzadko pozwala zajrzeć za kulisy swojego życia prywatnego, ale tym razem zrobił wyjątek. W pierwszym tak szczerym i poruszającym wywiadzie Robert Lewandowski odsłania przed widzami zupełnie nową twarz – nie kapitana reprezentacji, nie gwiazdy FC Barcelony, lecz świadomego, zaangażowanego ojca. Opowiada o Klarze i Laurze z czułością i dumą, zdradzając, jak wygląda codzienność w ich hiszpańskim domu.
Robert Lewandowski prywatnie. Piłkarz o ojcostwie i córkach
Choć Robert Lewandowski ma na koncie imponującą karierę sportową i status jednej z największych ikon polskiego futbolu, od lat konsekwentnie oddziela życie zawodowe od prywatnego. Dlatego jego udział w programie „Rymanowski Live” wzbudził tak duże zainteresowanie. Piłkarz odniósł się tam nie tylko do medialnych doniesień, ale przede wszystkim otworzył się na temat rodziny.
To pierwszy raz, gdy Robert Lewandowski tak szczegółowo opowiedział o codzienności z córkami i ojcostwie. W rozmowie piłkarz jasno zaznaczył, że wraz z żoną różnią się podejściem do wychowania dzieci. „Empatia jest po stronie mojej żony, ja jestem z tych bardziej wymagających, ale też nierozczulających się aż tak”, mówił w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
Robert Lewandowski zaznaczał, że daleko mu do wizerunku surowego ojca. W jego podejściu do wychowania nie ma miejsca na chłodny rygor czy narzuconą dyscyplinę – jest za to konsekwencja, uważność i jasno określone wartości. Piłkarz podkreśla, że zależy mu przede wszystkim na tym, aby jego córki od najmłodszych lat rozumiały, co w życiu naprawdę ma znaczenie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
W świecie, który coraz częściej wyręcza dzieci na każdym kroku, Robert i Anna Lewandowscy stawiają na odpowiedzialność i chcą nauczyć córki samodzielności. Klara i Laura mają świadomość, że są częścią rodzinnej całości, a codzienne obowiązki nie są karą, lecz naturalnym elementem wspólnego życia. To właśnie w takich drobnych gestach, jak dbanie o własną przestrzeń czy współpraca z innymi, piłkarz widzi fundament dorosłości. „Nie nazwałbym siebie surowym. Nazwałbym siebie starającym przekazać swoim dzieciom nie tylko wartości albo to, co w życiu jest ważne, ale żeby pamiętały, że też są odpowiedzialne za to, co się dzieje w domu. Za to, jak wygląda ich pokój, za to, co trzeba zrobić. Żeby przede wszystkim przygotować ich do życia, a nie wyręczać je”, wyznał w „Rymanowski Live”.

Dom bez smartfonów. Zasady, które obowiązują w domu Ani i Roberta Lewandowskich
Jednym z najbardziej zaskakujących wątków rozmowy była kwestia technologii. Robert Lewandowski otwarcie przyznał, że wraz z żoną starają się ograniczać córkom dostęp do smartfonów i telewizji, zwłaszcza w tygodniu.
To świadoma decyzja, wynikająca z chęci budowania relacji, rozmów i wspólnego spędzania czasu. Jak zaznaczył piłkarz, nie zawsze jest idealnie, ale konsekwencja i wspólne zasady pozostają dla nich bardzo ważne. „Poza weekendem, w tygodniu - staramy się, żeby tego nie było. Żeby nie oglądały telewizji, żeby nie bawiły się smartfonami. Na razie nam to wychodzi, nie jest najgorzej. Wiadomo, że konsekwencji czasami nam też brakuje”, opowiadał Robert Lewandowski.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Klara i Laura. Córki Lewandowskiego są zupełnie różne
Z ogromną czułością, ale i nutą ojcowskiej dumy, Robert Lewandowski opowiada o swoich córkach – Klarze i Laurze. Choć wychowywane w tych samych wartościach, dziewczynki różnią się temperamentem i osobowością. Klara, ośmioletnia pierworodna, to wrażliwa dusza – głęboko przeżywa emocje, zadaje pytania, obserwuje świat z uważnością i refleksją. Laura natomiast, pięcioletnia iskierka, zachwyca spontanicznością i dziecięcą lekkością – jest bardziej beztroska, ma w sobie naturalny luz, który, jak przyznaje piłkarz, przypomina mu jego samego.
To właśnie ten kontrast sprawia, że ojcostwo jest dla niego tak fascynującą podróżą. Bo choć każda z córek jest inna, obie uczą go każdego dnia czegoś nowego.
„Młodsza ma większy luz, starsza jest bardziej emocjonalna. Wyglądem starsza jest podobna do mnie, ale emocjonalnie i z charakteru bardziej do Ani. Młodsza jest bardziej z charakteru podobna do mnie, ale z wyglądu zdecydowanie do Ani. Ale mam nadzieję, że obie będą podobne z wyglądu do Ani. Zarówno Klara, jak i Laura to są super dziewczynki. Widać jak one się rozwijają i to fantastyczne z roli rodzica”, wyznał w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze!
Czytaj też: Anna i Robert Lewandowscy wyprowadzą się do USA? „Pierwsze rozmowy na ten temat były pozytywne”
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.