Rozwód z Bradem Pittem zatruł jej życie, ale coś innego sprawiło jej największy ból. Swoją tajemnicę Jennifer Aniston ujawniła niedawno
Do pewnego życie wyglądało jak bajka. Grała w najpopularniejszym serialu wszechczasów, kochały ją miliony fanów, a jej mężem był najprzystojniejszy mężczyzna w Hollywood. Ale nawet wtedy Jennifer Aniston nie czuła się szczęśliwa. Toczyła wtedy walkę, by spełnić swoje największe marzenie - być mamą. Aktorka, która dziś kończy 57 lat, dopiero niedawno pogodziła się z tym, że to pragnienie nigdy się nie spełni.

Zasłynęła dzięki roli Rachel Green w „Przyjaciołach”. Od tamtej pory jest jedną z najpopularniejszych aktorek w Hollywood i podziwianą przez miliony kobiet ikoną stylu. Ale były momenty, gdy miała dość swojej sławy. Na przykład wtedy, gdy była żoną Brada Pitta. Tworzyli złotą parę, ale media śledziły każdy ich ruch. A potem dokładnie opisywały, że jest tą porzuconą, zdradzoną, odstawioną na boczny tor, bo jej mąż pokochał inną. Ten rozwód był dla niej ciosem, ale w końcu się z tym pogodziła. Znacznie gorzej znosiła to, gdy media przy każdym jej kolejnym związku spekulowały, dlaczego jeszcze nie została mamą. To był jej czuły punkt. Po dwóch dekadach milczenia gwiazda w końcu odpowiedziała.
Zobacz też: Jennifer Aniston ciąża — szokujące wyznanie po 20 latach milczenia | Viva.pl
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Nazywano ją pracoholiczką, która zrezygnowała z dziecka dla kariery. A ona próbowała wszystkiego, by zostać mamą
Przez ponad 20 lat media wmawiały Jennifer, że postawiła karierę ponad macierzyństwo. Niektórzy posuwali się do daleko idących wniosków, że to właśnie było powodem jej rozstania z Bradem Pittem. Po latach komentarzy i nazywania jej samolubną pracoholiczką Jennifer w końcu zdecydowała się wyjawić długo skrywaną prawdę. W podcaście „Armchair Expert” zdradziła, że marzyła o dziecku i latami próbowała wszystkiego, by zostać mamą. Ale każda z metod zawodziła. Wyznała również, że często spotykała się z komentarzami ludzi: „przecież możesz adoptować”, jednak Aniston twardo powiedziała, że adopcja to nie to samo. „Można mnie uznać za samolubną, ale tak właśnie jest – chcę, żeby ten mały człowiek miał moje DNA”. Aktorka przyznała też, że pogodziła się już z tym, że może nie było jej pisane zostać mamą.

Jednak mimo to jest ktoś na świecie, kto docenia ją co roku właśnie w Dniu Matki. Adam Sandler, kultowa postać komediowa i wielokrotny partner ekranowy Jen, nie jest nim tylko w filmach. W rzeczywistości parę łączy wieloletnia przyjaźń, a sympatia bijąca od nich na ekranie nie jest udawana. To właśnie on co roku w Dniu Matki przysyła Aniston kwiaty. Ten wyjątkowy gest ma na celu podnieść przyjaciółkę na duchu i umilić dzień, który kojarzy się jej z niespełnionym marzeniem.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Najgłośniejsze rozstanie w Hollywood?
„Mówiono, że mój mąż mnie zostawił, że powodem, dla którego zakończyło się moje małżeństwo, była niechęć do posiadania dzieci. To były absolutne kłamstwa” – wyjawia gwiazda. Od głośnego rozstania Aniston i Pitta minęło bowiem 20 lat, a mimo to przez cały ten czas media dopowiadały tę narrację, chociaż aktorka ani razu – aż do tej pory – nie wypowiedziała się na temat tego, dlaczego nie ma dzieci. Razem z Bradem byli złotą parą Hollywood, a ich miłosną historię śledził cały świat. Nagrania z ich wspólnych wyjść na czerwony dywan wciąż krążą w internecie i wracają niczym bumerang, a wiele osób nadal spekuluje, że ikoniczna para lat 2000. ponownie będzie razem.

Trudno się dziwić takim domysłom. Rozstanie pary wywołało medialną burzę, zwłaszcza że wiele osób twierdzi, iż bezpośrednim powodem był romans Pitta z Angeliną Jolie na planie zdjęciowym filmu „Mr and Mrs Smith”. Para nie podała jednak oficjalnego powodu, a Jennifer zapewniła, że rozstali się w dobrych stosunkach i nadal nawzajem się wspierają. Kilkukrotnie w wywiadach podkreślała, że aktor był miłością jej życia.
Zobacz również: Jennifer Aniston i Courteney Cox: przyjaźń silniejsza niż serial. Historia niezwykłej relacji | Viva.pl
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Pewnych granic się nie przekracza
Historia Jennifer Aniston pokazuje nie tylko, że pewnych granic nie należy przekraczać, ale również jej siłę. Od lat inspirowała całe pokolenia swoim stylem oraz kobiecością, a tym razem udowodniła, że również ona boryka się czasem z bardzo bolesnymi problemami, których prywatność należy uszanować.
Jednak pomimo wszystko Jen słynie ze swoich przyjaznych relacji zarówno z byłymi partnerami, jak i przyjaciółmi z planów filmowych, takimi jak wspominani Adam Sandler czy Courteney Cox. Dziś jest w szczęśliwym związku z Jimem Curtisem. To właśnie z nim aktorka będzie świętować swoje 57. urodziny. W końcu pogodzona z tym, że nie dane jej było spełnić największego marzenia.
Źródło: elle.pl