Szybko stała się ikoną kina, ale nagle zniknęła na 30 lat. Mało kto wtedy wiedział, przez co przechodziła
Barbara Rylska zachwycała urodą, czarowała głosem, hipnotyzowała talentem. Miała wszystko, by stać się legendą polskiego kina. I gdy wydawało się, że świat stoi przed nią otworem… nagle zapadła się pod ziemię. Zniknęła. Na trzy dekady. Dlaczego? Odpowiedź, której udzieliła po latach, zaskoczyła wszystkich.

„Nowa gwiazda musicalu". Tak o młodziutkiej aktorce pisał Lucjan Kydryński po jej spektaklu dyplomowym. Barbara Rylska miała wówczas zaledwie 23 lata. Krytycy porównywali ją do ikon: Zuli Pogorzelskiej i Hanki Ordonówny. Publiczność ją pokochała, a reżyserzy widzieli w niej nową nadzieję polskiego kina. Absolwentka warszawskiej PWST nie zawiodła pokładanych w niej nadziei.
Kariera Barbary Rylskiej
Jej kariera to była prawdziwa eksplozja. Artystka błyszczała na scenach warszawskich teatrów, takich jak: Ludowy, Komedia, a potem Kwadrat. Niedługo potem przyszło kino. Zagrała m.in. Krystynę w „Ostatnim kursie”, Stefię w „Smarkuli”, Bożenę w „Rozwodów nie będzie”. Ale to właśnie rola żony dyrektora w filmie „Poszukiwany, poszukiwana” uczyniła ją nieśmiertelną. Jej legendarne zdanie: „Mój mąż? Mąż jest z zawodu dyrektorem” zna cała Polska. W jednej chwili stała się rozpoznawalna. Ale nagle zniknęła.
Nie pojawiała się w filmach, nie udzielała wywiadów, nie chodziła na premiery. Przez 30 lat była poza medialnym radarem. Fani pytali: co się z nią stało? Gdzie zniknęła Barbara Rylska?
CZYTAJ TEŻ: Nigdy nie została matką, wybrała karierę. Po latach przyznała wprost, że niczego nie żałuje

Dlaczego Barbara Rylska zniknęła na 30 lat?
Po latach odpowiedziała z rozbrajającą szczerością. „„Choroba przerwała ten mój ciąg otwarcia na świat”, wyznała w jednym z nielicznych wywiadów. Na co chorowała? Tego nigdy nie ujawniła. „Dobiłam do pewnego wieku, po przekroczeniu którego dla aktorek nie ma zbyt wielu propozycji”, dodawała.
W tym czasie postawiła na rodzinę. „Co robiłam, kiedy mnie nie było? Zajmowałam się rodziną... Mąż zarabiał wystarczająco dużo, żebym nie musiała pracować. Poza tym człowiek przecież nie jest w stanie zeżreć wszystkiego i mieć wszystko! Lepiej być niż mieć”, mówiła.
Nie zapomniała o scenie. Do 2013 roku regularnie występowała w Teatrze Kwadrat. A w latach 2000. wróciła na ekrany, choć już w zupełnie innym świetle. W serialach takich jak „Lokatorzy”, „Adam i Ewa” czy „Rodzina zastępcza”. Jej obecność zawsze była wyrazista, nawet w epizodach.
Barbara Rylska zmarła 11 stycznia 2025 roku, tuż przed swoimi 89. urodzinami. Cicho, bez rozgłosu – tak, jak przez większość życia unikała medialnego zgiełku. Ale pamięć o niej trwa. Nie tylko w kultowych rolach, ale w każdej historii o gwieździe, która wybrała inne życie niż to, które przygotował dla niej show-biznes.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nieliczini wiedzą, kim byli jej rodzice. W młodym wieku zmieniła nazwisko. O przeszłości ikony kina nieczęsto się wspomina
