To, co teraz zrobił zniesmaczyło ludzi na całym świecie. Z dnia na dzień przestał być ulubieńcem fanów?
Miał być wielki powrót na scenę i muzyczne święto dla fanów na całym świecie. Zamiast euforii, niedowierzanie i złość. Harry Styles właśnie ogłosił trasę „Together Together”, ale to nie line-up ani lokalizacje koncertów wywołały największe emocje. Co tak naprawdę wzburzyło fanów?

Harry Styles ponownie podbija sceny na całym świecie. Tym razem z trasą koncertową „Together Together”, która obejmie 50 występów w siedmiu miastach. Ale to nie muzyka, a... ceny biletów wywołały największe poruszenie. Fani nie kryją frustracji. Za miejsce najdalej od sceny trzeba zapłacić nawet 1000 dolarów!.
Harry Styles zapowiada globalną trasę „Together Together”
Po miesiącach spekulacji i oczekiwania, Harry Styles ogłosił nową trasę koncertową „Together Together”. Artysta planuje zagrać aż 50 koncertów w ramach jednego tournée, odwiedzając siedem miast na czterech kontynentach. Największą uwagę przykuwa Nowy Jork, gdzie w legendarnej Madison Square Garden zaplanowano aż 30 występów. Pozostałe lokalizacje na mapie tournée to: Amsterdam, Londyn, São Paulo, Meksyk, Melbourne, Sydney.
Dla fanów Stylesa to ogromna gratka. Po kilku latach mają możliwość kolejny raz zobaczenia swojego idola na żywo w najbardziej prestiżowych lokalizacjach. Niestety, entuzjazm błyskawicznie przyćmiły szokujące ceny biletów.

„To już przesada!”. Fani załamani kosztami biletów
Sprzedaż biletów ruszyła 27 stycznia od przedsprzedaży dla klientów Amex. Od pierwszych chwil media społecznościowe zalała fala komentarzy sfrustrowanych fanów. Zamiast radości, pojawił się gniew. Bilety, które miały być dostępne dla wszystkich, osiągają na niektórych platformach ceny przekraczające 700 dolarów. W skrajnych przypadkach, nawet za miejsce daleko od sceny, trzeba zapłacić 1000 dolarów.
Użytkownicy sieci wskazują, że odpowiedzialne za ten stan rzeczy są mechanizmy takie jak „Platinum” oraz „Dynamic Pricing” wdrożone przez Ticketmastera. Ceny dynamicznie rosną w zależności od popytu, co skutecznie eliminuje szansę na zakup tańszych biletów. Fani nie mają wątpliwości – „To koncert dla elit!”. Co więcej, aby dostać odpowiednie przekierowanie do zakupu biletów w przedsprzdaży, wcześniej należało kupić pre-order najnowszego albumu wokalisty, albo coś z jego oficjalnego sklepu, co tylko dolało oliwy do ognia.
Na tym jednak nie koniec. Team piosenkarza niedługo potem ogłosił, że z każego sprzedanego biletu na występy na stadionie Wembley zostanie przekazany jeden funt na organizację Live Trust. Jest to organizacja charytatywna, która ma na celu ratowanie rynku muzycznego przed kryzysem. Internauci nie kryli zirytowania. "Jeden funt z biletu za 1000 funtów? To jakiś żart", pisze jeden z internautów.
Nie tylko Harry Styles. Ceny biletów rosną w całej branży muzycznej
Sytuacja nie dotyczy wyłącznie koncertów Harry’ego Stylesa. Z podobnym oburzeniem spotykają się trasy Olivii Rodrigo, Zacha Bryana, Sabriny Carpenter czy zespołów Sleep Token, Ghost i Green Day. Wszystkich łączy jeden wspólny mianownik – Ticketmaster. System ten coraz częściej określany jest przez fanów jako monopolista dyktujący warunki na rynku koncertowym.
Wielogodzinne kolejki online, problemy z systemem, brak dostępnych miejsc, a jeśli już są, to ich ceny przekraczają wszelkie granice rozsądku. Wielu użytkowników przyznaje, że mimo szczerych chęci rezygnują z zakupu, bo „nie da się być fanem na pełen etat przy takich cenach”.
W obliczu narastającej krytyki głos zabrał prezes Live Nation, Michael Rapino. Rok temu w jednym z wywiadów stwierdził, że ceny biletów są „niedoszacowane”, a rynek muzyczny jest zbyt łagodny w stosunku do realnych kosztów wydarzeń. Porównał je z cenami biletów na wydarzenia sportowe, podając przykład 70 tysięcy dolarów za miejsce przy parkiecie na meczu Knicksów.
Rapino argumentował, że średnia cena biletu na koncert wynosi 72 dolary, co jego zdaniem jest kwotą znacznie niższą niż w przypadku wejściówek na mecze NBA. Tymczasem firma Live Nation, właściciel Ticketmastera, w trzecim kwartale ubiegłego roku odnotowała: 11% wzrost przychodów (do 8,5 mld dolarów) oraz 14% wzrost skorygowanego zysku operacyjnego AOI (1,03 mld dolarów).

Kiedy i gdzie kupić bilety na koncerty Harry'ego Stylesa? Terminy przedsprzedaży i sprzedaży ogólnej
Sprzedaż biletów na trasę „Together Together” wciąż trwa i została podzielona na kilka etapów. Kolejne przedsprzedaże dla fanów zaplanowano na 29 stycznia, natomiast sprzedaż ogólna na większość koncertów ruszy w piątek, 30 stycznia.
W przypadku nowojorskich koncertów w Madison Square Garden, które odbędą się pod koniec października, bilety trafią do sprzedaży dopiero w lutym. Harmonogram wygląda następująco:
2 lutego – przedsprzedaż dla klientów Amex,
3 lutego – przedsprzedaż artysty,
4 lutego – sprzedaż ogólna.
Daty sprzedaży biletów na koncerty zagraniczne różnią się w zależności od lokalizacji. W Amsterdamie, Londynie, Melbourne i Sydney sprzedaż ogólna ruszy 30 stycznia. W São Paulo bilety będą dostępne wcześniej – już od środy, 28 stycznia. Natomiast w Meksyku sprzedaż wystartuje dzień później, w czwartek, 29 stycznia. Również warunki przedsprzedaży są zróżnicowane. W zależności od kraju, pierwszeństwo zakupu mają klienci American Express, osoby zamawiające album lub posiadacze kart wybranych banków. Ticketmaster zachęca do sprawdzania szczegółów bezpośrednio na stronie konkretnego wydarzenia, ponieważ zasady mogą się różnić w zależności od rynku.
Koncerty marzeń tylko dla wybranych? Rynek muzyczny na rozdrożu
Nowa trasa Harry’ego Stylesa miała być świętem dla fanów, a stała się symbolem nierówności w dostępie do kultury. Rosnące ceny biletów skutecznie wykluczają wielu słuchaczy, zwłaszcza młodszych, którzy nie mogą pozwolić sobie na wydanie kilkuset dolarów.
Choć koncerty artysty niemal zawsze kończą się kompletem publiczności, dyskusja o polityce cenowej Ticketmastera i rzeczywistej dostępności wydarzeń muzycznych nie cichnie. W obliczu rekordowych zysków firm promujących tournée, wielu fanów zadaje sobie pytanie, czy koncert jeszcze kiedykolwiek będzie dla wszystkich?
