Reklama

Ilia Malinin jeszcze kilka lat temu był objawieniem amerykańskiego łyżwiarstwa figurowego. Dziś mówi się o nim jak o sportowcu, który zmienił reguły tej dyscypliny. Nazywany „Quad Godem”, wykonuje skoki uznawane za niemożliwe, a jego występy wywołują emocje daleko poza światem sportu. Kim jest młody łyżwiarz, który wyrósł na symbol nowej ery lodowych widowisk i jednego z największych faworytów igrzysk?

Ilia Malinin – dziecko lodowiska i syn olimpijczyków

Ilia Malinin urodził się 2 grudnia 2004 roku w Fairfax w stanie Wirginia. W jego przypadku sport nie był przypadkiem ani chwilową fascynacją. Dorastał w domu, w którym łyżwiarstwo figurowe było codziennością, gdyż jego rodzice są trenerami. Od najmłodszych lat obserwował treningi, zawody i sportowe rytuały, które dla innych dzieci pozostają abstrakcją.

Ilia Malinin, 8.02.2026.
Ilia Malinin, 8.02.2026. fot. WANG Zhao / AFP

W rozmowie z "People" przyznał jednak, że początkowo chciał być... piłkarzem. "Myślałem, że zostanę piłkarzem, ale rodzice nie mieli czasu, żeby zabierać mnie na zajęcia z piłki nożnej", zdradził. W wieku 6 lat po raz pierwszy ubrał łyżwy na nogi.

Matka Iliji, Tatiana Malinina, oraz ojciec, Roman Skorniakov, to byli reprezentanci Uzbekistanu i uczestnicy zimowych igrzysk olimpijskich. Ich doświadczenie ukształtowało podejście syna do sportu – bez złudzeń, za to z ogromnym szacunkiem do pracy.

"Quad God", czyli człowiek, który przesunął granice niemożliwego

Ilia Malinin bardzo szybko przestał być postrzegany jedynie jako utalentowany junior. Stał się symbolem technicznej rewolucji w męskim łyżwiarstwie figurowym. Jego znakiem rozpoznawczym są skoki poczwórne wykonywane z precyzją, która do tej pory wydawała się poza zasięgiem większości zawodników.

To właśnie Malinin jako pierwszy w historii wykonał poczwórnego axla w oficjalnych zawodach, element uznawany przez dekady za niemal niemożliwy. Ten moment nie tylko zapewnił mu miejsce w historii sportu, ale też zmienił sposób, w jaki sędziowie, trenerzy i rywale patrzą na granice ludzkich możliwości na lodzie.

Przydomek "Quad God" nie jest przesadą. Ilia Malinin potrafi wykonywać programy zawierające rekordową liczbę skoków poczwórnych, zachowując przy tym kontrolę i płynność jazdy. Jego występy to połączenie matematycznej precyzji i ryzykownej odwagi. Każdy start staje się sprawdzianem nie tylko formy fizycznej, ale też odporności psychicznej, bo najmniejszy błąd przy tak trudnych elementach może kosztować bardzo wiele.

Ilia MALININ, 8.02.2026.
Ilia MALININ, 8.02.2026. fot. The Yomiuri Shimbun via AP Images

Wraz z kolejnymi sezonami Malinin zaczął dźwigać ciężar oczekiwań całego środowiska sportowego. Stał się jednym z filarów reprezentacji Stanów Zjednoczonych i kluczową postacią w rywalizacji drużynowej. Jego starty na najważniejszych imprezach przyciągały uwagę nie tylko fanów łyżwiarstwa, ale również mediów głównego nurtu.

Igrzyska olimpijskie potwierdziły jego status sportowca, który nie tylko wytrzymuje presję, ale potrafi przekuć ją w spektakularne występy. Każdy jego program był analizowany klatka po klatce, a jednocześnie oglądany z zapartym tchem przez widzów na całym świecie.

Ilia Malinin prywatnie. Wrażliwy perfekcjonista poza lodowiskiem

Choć na lodzie sprawia wrażenie bezkompromisowego dominatora, prywatnie Ilia Malinin pozostaje młodym człowiekiem, który dopiero uczy się życia w blasku reflektorów. Stroni od skandali, chroni swoją prywatność i z dużą ostrożnością podchodzi do popularności, która przyszła szybciej, niż mógł się spodziewać.

Ilia Malinin łączy sportową karierę z edukacją i normalnym życiem młodego człowieka. Interesuje się nowymi technologiami i grami wideo. Zaznacza jednak, że nie ma czasu na randkowanie, a wolny czas woli poświęcać treningom. "Na pierwszym miejscu stawiam karierę, zobaczymy, gdzie dalej mnie to zaprowadzi", wyznał dla "People".

Ilia MALININ, 8.02.2026.
Ilia MALININ, 8.02.2026. fot. The Yomiuri Shimbun via AP Images
Reklama
Reklama
Reklama