Reklama

Osiem lat temu trafił przypadkiem do telewizji i od razu podbił serca widzów. Dziś programy Krzysztofa Mirucia o projektowaniu wnętrz są jednymi z najpopularniejszych. „Nie chcę być rewolucjonistą. Chcę pokazać alternatywę”, mówi Katarzynie Piątkowskiej, tłumacząc,
dlaczego warto pięknie żyć. A przy okazji pokazał nam, jak sam żyje, bo na sesję zdjęciową zaprosił nas do swojej niewielkiej kawalerki.

Reklama

Krzysztof Miruć wyjaśnia: gdzie najlepiej umieścić pralkę w mieszkaniu

– Nie spodziewałam się, że zawsze uśmiechnięty pan architekt, ulubieniec widzów, wkurzy ludzi.

Tym, że powiedziałem, że są lepsze miejsca na kosz na śmieci niż szafka pod zlewem i łazienka na pralkę?

– Najłagodniejszy zarzut to ten, że odkleiłeś się od rzeczywistości.
Po prostu jesteśmy przyzwyczajeni do pewnych rozwiązań, a ja tylko chciałem pokazać, że są inne opcje. Cieszę się, że wzbudziłem emocje, bo to oznacza, że w końcu zaczęliśmy się zastanawiać nad tym, jak mieszkamy. Przecież takie programy, jakie ja od ośmiu lat, a niektórzy moi koledzy nawet dłużej prowadzimy, skłaniają do analizowania własnego otoczenia.

– Chcesz być rewolucjonistą, a może ludzie wcale rewolucji na tym polu nie potrzebują?
Nie chcę robić rewolucji, ale pokazać alternatywę. Żyję zgodnie z zasadą: „Wolnoć Tomku w swoim domku”. Pamiętajmy, że dom czy mieszkanie urządzamy pod siebie. I jeśli ktoś chce mieć pralkę w łazience, to nie będę o to kruszył kopii. Nie projektuję wnętrz czy budynków pod siebie, ale pod klienta. Zanim zabiorę się za projekt, rozmawiam z inwestorami, pytam nie tylko o to, jakie kolory lubią, ale jak chcą mieszkać, jakie mają przyzwyczajenia, gdzie trzymają bieliznę i co jedzą. Jestem od zadawania pytań i odpowiadania na ich potrzeby, żeby móc podpowiedzieć rozwiązania.

– Niestety oprócz zwykłej krytyki jakiegoś Twojego rozwiązania zaczęły się osobiste wycieczki. Już nie tylko z powodu tego, co robisz, ale jak wyglądasz, jak się ubierasz i tak dalej.
Jako architekt wypowiadam się na temat rzeczy, na których się znam. Dla kogoś moje opinie mogą być kontrowersyjne, może się ze mną nie zgadzać. Ale jestem specjalistą. Nie komentuję świata dookoła i nie zajmuję się tym, co ludzie o mnie piszą, jeśli to nie dotyczy mojej pracy. Dlatego hejtem się nie przejmuję.

– Ale rzeczową krytykę bierzesz pod uwagę?
Każdą opinię traktuję jako inspirację. Uprawiam zawód mocno ukierunkowany na drugiego człowieka. Poznaję ludzi, odpowiadam na ich potrzeby i z tego tworzę coś, mam nadzieję, fajnego. Jako architekt nie zrobię niczego bez odbiorcy. Nic kompletnie.

TYLKO W VIVIE!: Są na świeczniku, ale dzieci trzymają z dala od mediów. Mało kto wie, jak wychowali córki. Piękne słowa

Krzysztof Miruć, VIVA! 16/2025
Krzysztof Miruć, VIVA! 16/2025 Łukasz Kuś

– A jak ktoś Ci powie, że chce pralkę w łazience?
To ją tam umieszczę, starając się tak zaprojektować przestrzeń, żeby była ergonomiczna i estetyczna.

– Może musisz zaprojektować ładną pralkę?
Świetny pomysł (śmiech)!

– W takim razie nie mogę nie zapytać… gdzie trzymasz pralkę?
W szafie, bo mieszkam na 40 metrach kwadratowych i nie chcę jej mieć w łazience.

– Zawsze sobie wyobrażałam, że Ty, duży człowiek, mieszkasz w dużym mieszkaniu.
(Śmiech). Nie ty jedna. A to jest moje pierwsze własne mieszkanie i mam do niego wielki sentyment. A może dlatego, że mam tu dużo rzeczy, z którymi wiążą się wspomnienia? Książki moich dziadków, rodzinne zdjęcia, obrazy i rzeźby stworzone przez moich przyjaciół, kryształy po babci.

Cały wywiad dostępny w nowym numerze VIVA! Magazyn w punktach sprzedaży w całej Polsce od czwartku, 28 sierpnia 2025 roku.

Reklama

TYLKO W VIVIE!: Są ze sobą 22 lata, tylko nam ujawnili swoje sekrety. Mało kto wiedział, jaka gwiazdorska para jest prywatnie

Krzysztof Miruć, VIVA! 16/2025
Krzysztof Miruć, VIVA! 16/2025 Łukasz Kuś
Joanna Koroniewska, Maciej Dowbor, VIVA! 16/2025, okładka
Joanna Koroniewska, Maciej Dowbor, VIVA! 16/2025, okładka Borys Synak
Reklama
Reklama
Reklama