Reklama

Nie chce być autorytetem, ikoną ani legendą jak mama. „I chyba mi to nie grozi”, śmieje się. Laureatka wielu nagród filmowych mówi, że gdy wchodzi na plan, wie, po co i jak sięto robi. Teraz czeka na premierę swojego filmu „Zima pod znakiem Wrony”. O pracy i o tym, co ma z rodziców – Agnieszki Holland i Laco Adamika, a co z… siebie, Kasia Adamik opowiada Krystynie Pytlakowskiej.

Kasia Adamik o relacji z ojcem. Wywiad VIVA!

[...]

– Twoja mama mówiła, że masz dużo z Laco Adamika.

Mam. Myślę, że jestem bardziej podobna do ojca niż do mamy. Nawet jeżeli ludzie tego nie dostrzegają, bo jestem niska, trochę okrągła, mam okulary. Ale tak naprawdę, gdy się nam przyjrzysz, to zobaczysz, że jestem bardziej podobna do Laco niż do Agnieszki.

– Nie chodzi tylko o wygląd…

Wiem, o charakter również. Ojciec jest w pracy bardziej konceptualny, lubi trzymać się gatunku. I gdy wymyśla jakieś wizualne ramy swojej twórczości, nie wychodzi poza nie. Agnieszka natomiast zawsze dąży do jakiejś prawdy, ją nudzą gatunkowe historie, filmy, które ja uwielbiam. Więc to na pewno mam po tacie. I ręce.

– Pokaż! Rzeczywiście, ładne masz dłonie.

Identyczne. Kiedyś zrobiliśmy sobie zdjęcia mojej i jego ręki. Wyglądało to tak, jakby powstały w Photoshopie, były identyczne.

Kasia Adamik, VIVA! 2/2026.
Kasia Adamik, VIVA! 2/2026. Fot. Bartek Wieczorek/ Visual Crafters

– Chyba cechy Twojego ojca w Tobie nigdy Agnieszce nie przeszkadzały?

Nie, dlaczego miałyby przeszkadzać? Tata ma różne swoje historie. I jest fajnym facetem. Zdolny, przystojny, inteligentny. Same pozytywy.

– Masz z nim kontakt?

Oczywiście.

– Ogląda Twoje filmy?

No jasne, tylko że on ma problem z Netflixem, bo mieszkają z partnerką pod Warszawą, a tam bardzo słabo odbiera internet. Muszę pojechać i porządnie mu tego Netflixa zainstalować. Natomiast dobrze, że jest blisko, że może przyjść na premierę „Franza Kafki” chociażby. No i na moją lutową. Nie zmienił się bardzo, troszkę tylko się zestarzał. Jest więc rozpoznawalny.

[...]

Cała rozmowa z Kasią Adamik do przeczytania w nowej VIVIE!. Magazyn dostępny w punktach sprzedaży od czwartku, 29 stycznia.


Okładka VIVA! 2/2026
Okładka VIVA! 2/2026 Fot. PIOTR PORĘBSKI
Reklama
Reklama
Reklama