W hicie TVN grają małżeństwo, a prywatnie? Nie uwierzysz, co ich łączy. Polacy nie mieli pojęcia
Poznali się w szkole aktorskiej, a od ponad 20 lat grają razem w kultowym serialu „Na Wspólnej”. Mieczysław Hryniewicz i Bożena Dykiel tworzą ekranową parę, która skradła serca widzów. Ale ich relacja to znacznie więcej niż tylko serialowa współpraca. Co ich połączyło? Znamy kulisy!

Mówią o sobie „serialowe małżeństwo idealne”, ale ich znajomość sięga znacznie głębiej niż wspólne zdjęcia do serialu „Na Wspólnej”. Mieczysław Hryniewicz i Bożena Dykiel poznali się jeszcze na studiach aktorskich w Warszawie. To właśnie wtedy szybko zbudowali serdeczną relację. Dziś po ponad 20 latach wspólnej gry na planie, nadal bardzo się lubią.
Poznali się przed kamerą? Nie! Ta historia zaczęła się znacznie wcześniej
Aktor w jednym z wywiadów przyznał: „Znamy się od momentu, gdy wystąpiłem przed komisją egzaminacyjną. Wszyscy mieli zmęczone miny, jakby w półśnie. Obejrzeli już po kilkanaście razy Inwokację oraz wesele Boryny. I wtedy wszedłem ja i powiedziałem: Tytus Czyżewski. Bajka bez sensu". Od razu się ożywili. A pani Ryszarda Hanin w eleganckim słomkowym kapeluszu i pani Bożena Dykiel z pięknymi, długimi blond włosami, były tak szczerze uśmiechnięte”, wspomina z rozrzewnieniem Hryniewicz. Dodaje też, że to właśnie ciepło Bożeny Dykiel pomogło mu odnaleźć się w nowej szkole.
CZYTAJ TEŻ: Gwiazda hitu Polsatu bez pamięci kochała się w znanym aktorze. Czekał ją srogi zawód
Z „Balladyny” do „Na Wspólnej” – duet idealny na scenie i ekranie
Połączyła ich nie tylko uczelnia, ale i scena. Wspólnie zagrali aż 400 spektakli „Balladyny” w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Ale to rola Włodka i Marii Ziębów w „Na Wspólnej” sprawiła, że stali się nierozłącznym duetem dla milionów widzów. „Bożenka Dykiel to fantastyczna kobieta. Ona jest taka wybitna, że niektóre sceny z nią z „Na Wspólnej" mogłyby być spokojnie użyte w filmie, aby służyć jako przykład dla studentów w szkole filmowej. Zdradzę, że na planie jest wymagająca, nie lubi jak ktoś mamrota pod nosem, mówi niewyraźnie, czy zapomina tekstu. Wzbudza ogromny respekt, daje rady młodzieży”, wyznaje aktor.
Przez dwie dekady nie pokłócili się ani razu. Hryniewicz śmieje się, że czasem specjalnie wszczyna udawaną awanturę, bo „twórczy konflikt” jest przecież częścią każdej relacji. A ich współpraca? Jak z bajki! „Jeśli chodzi o "Wspólną", to myślę, że świetnie sobie radzimy jako ekranowa para od tylu lat. Mam nadzieję, że Bożenka na mnie nie narzeka, a ja oczywiście wychwalam ją, gdy tylko mogę, bo to świetna aktorka i nie wyobrażam sobie wywiadu, w którym wspomniałbym o "Wspólnej", nie mówiąc o Bożenie Dykiel. To by było niedopuszczalne” – dodaje z uśmiechem.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Gwiazda hitu Polsatu poznała go, gdy była w innym związku. Długo ukrywała rozstanie przed światem

Gotowanie na planie, zero kłótni i pełne zrozumienie – kulisy przyjaźni
Bożena Dykiel nie tylko gra Marię Ziębę, właścicielkę baru, ale naprawdę potrafi gotować! Aktor wspomina moment, gdy na planie przygotowała wołowinę dla całej ekipy. „Jeszcze na początku produkcji była taka sytuacja, że nagrywaliśmy w wytwórni i Bożena kazała komuś kupić cztery kilogramy mięsa wołowego bez kości, dwie główki czosnku, cebule i coś jeszcze i tam na planie to się naprawdę gotowało. Po czterech godzinach jedliśmy wspaniałą wołowinę", śmieje się Hryniewicz. „Pierogi też lepiła – naprawdę!”, dodaje.
Ich ekranowa historia poruszyła widzów najbardziej, gdy Maria przeszła udar. „Pamiętam taki wątek, w którym grana przez Bożenkę Maria Zięba miała udar. To było bardzo wstrząsające i przejmujące. Co ciekawe, nawet ludzie z branży pomyśleli, że Bożena jest naprawdę chora. Ona mówiła wtedy w specyficzny osób, jak osoba sparaliżowana po udarze. Do tego jej bohaterka jąkała się, a później długo miała problem z ręką i połową ciała. Ludzie się tego naoglądali i dzwonili do niej z zapytaniem czy np. już wyzdrowiała i w tym roku jak zwykle poprowadzi jakieś wydarzenie albo gdzieś zagra, czy może nadal walczy o zdrowie. W pewnym momencie Bożena miała tego dość i po pół roku poprosiła scenarzystów by Marysia w serialu wyzdrowiała, bo w innym wypadku ona sama się pochoruje jak będzie dalej grała chorą”, wspomina serialowy Włodek.
„Na Wspólnej” od 2003 roku nieprzerwanie gości na antenie TVN. To historia dawnych wychowanków domu dziecka, którzy razem zarządzają apartamentowcem przy ul. Wspólnej 17 w Warszawie. Serial ma już ponad 3000 odcinków, a Hryniewicz liczy, że doczeka... 40-lecia! Czy to możliwe? Z takim duetem wszystko jest możliwe!
