Widział śmierć przyjaciela, potem uciekł od Hollywood. Teraz jest o krok od Oscara
Ethan Hawke ma na koncie cztery nominacje do Oscara, lecz dopiero rola Lorenz’a Harta w filmie „Blue Moon” może przynieść mu upragnioną statuetkę. Produkcja Richarda Linklatera, oparta na prawdziwej historii, została entuzjastycznie przyjęta na Berlinale i Telluride. Czy to moment przełomowy dla aktora, który zawsze stawiał kino niezależne ponad Hollywood?

Ethan Hawke od czterech dekad tworzy jedne z najbardziej poruszających kreacji w amerykańskim kinie, jednak wciąż pozostaje bez Oscara. Zamiast kariery opartej na blasku czerwonych dywanów i milionowych kontraktach, wybrał trudniejszą, bardziej wymagającą drogę – artystycznego outsidera. Teraz, dzięki roli w filmie „Blue Moon” Richarda Linklatera, jego nazwisko znów pojawia się na szczycie listy oscarowych faworytów. Czy to właśnie ten moment, gdy historia zatoczy koło i Ethan Hawke w końcu sięgnie po złotą statuetkę?
Ethan Hawke i Richard Linklater – 30 lat artystycznej współpracy
Ethan Hawke i Richard Linklater pracują razem od lat 90. i stworzyli wspólnie aż dziewięć filmów. Ich artystyczna relacja jest jedną z najbardziej owocnych w historii amerykańskiego kina – porównywana do współpracy Scorsese z De Niro. Linklater dał Hawke’owi nie tylko przestrzeń do aktorskiego rozwoju, ale też zachęcił go do współtworzenia scenariuszy, reżyserii i pisania powieści.
W „Blue Moon” – ich dziewiątym wspólnym filmie – Linklater postawił na kameralną formę i dramat jednej nocy, rozgrywający się niemal w całości w kultowej restauracji Sardi’s w Nowym Jorku. Dla Hawke’a był to kolejny powrót do ról wymagających pełnego zanurzenia w emocjach postaci.

„Blue Moon” – dramat jednej nocy i jednego życia
Akcja filmu „Blue Moon” toczy się 31 marca 1943 roku, w noc premiery musicalu „Oklahoma!”. Jednak nie Lorenz Hart, a nowy partner Richarda Rodgersa – Oscar Hammerstein – napisał do niego teksty. Film pokazuje Harta, granego przez Hawke’a, który zamiast celebrować sukces dawnego partnera, pogrąża się w alkoholowym ciągu i rozpamiętuje swoje życiowe i zawodowe porażki.
W restauracji Sardi’s Hart bawi gości anegdotami, ale za fasadą błyskotliwego erudyty kryje się człowiek na skraju rozpaczy. Czeka na Elizabeth – studentkę Yale, którą uważa za swoją protegowaną. Wierzy, że ona odwzajemnia jego uczucia. Tymczasem spotkanie okaże się dla niego kolejnym upokorzeniem. Widz obserwuje bolesny proces dezintegracji artysty.
Lorenz Hart – postać, która może dać Hawke’owi Oscara
Kreacja Lorenz’a Harta może przynieść Ethanowi Hawke’owi upragnioną statuetkę. Aktor wcielił się w postać tekściarza, który wraz z Richardem Rodgersem stworzył 26 musicali, a jego piosenki – jak „Blue Moon” czy „My Funny Valentine” – należą dziś do jazzowego kanonu.
Hart był postacią tragiczną – uznany twórca, a zarazem człowiek zmagający się z samotnością, dep*esją i alko*olizmem. Hawke oddał jego wewnętrzne rozdarcie z ogromną precyzją, balansując między błyskotliwością a rozpaczą. Występ doceniło jury Berlinale i Telluride. Na tym ostatnim festiwalu otrzymał prestiżowy Silver Medallion – nagrodę, która w przeszłości zapowiadała oscarowy sukces m.in. Anthony’ego Hopkinsa czy Renée Zellweger.
Ethan Hawke kontra Hollywood – świadomy wybór outsidera
Ethan Hawke od początku kariery unikał wielkich wytwórni. Jak sam przyznał, jego decyzja była reakcją na traumatyczne doświadczenie – śmierć przyjaciela i partnera ekranowego Rivera Phoenixa, który zmarł w wieku 23 lat.
– Mój pierwszy partner ekranowy i przyjaciel przedawkował na Sunset Boulevard. Ta branża go zmiażdżyła. To była dla mnie wielka lekcja pokory – wspomina Hawke.
Od tamtej pory wybierał artystyczne kino i teatr. Zrezygnował z życia celebryty i kariery w superprodukcjach. Ma dom na Fire Island niedaleko Nowego Jorku, gdzie chroni swoją prywatność. Dzięki temu zyskał niezależność twórczą i stworzył wiele wielowymiarowych ról.

Premiera i nagrody – czy „Blue Moon” zaprowadzi Hawke’a na Oscarową scenę?
„Blue Moon” trafi do kin w USA 17 października 2026 roku, a gala rozdania Oscarów odbędzie się 15 marca. Wiele wskazuje na to, że rola Lorenz’a Harta przyniesie Hawke’owi piątą już nominację. Czy wreszcie uda mu się zdobyć złotą statuetkę?
Amerykańscy krytycy nie mają wątpliwości – to jego najbardziej dojrzała, przejmująca i kompletna kreacja. A jeśli dołożymy do tego silną więź z Richardem Linklaterem, sukcesy na festiwalach i wzruszającą historię postaci, Ethan Hawke może wreszcie otrzymać to, czego przez lata unikał – Oscara za rolę życia.
Źródła: tygodnik.interia.pl, variety.com, filmweb.pl