Zakochała się bez pamięci w gwiazdorze PRL. Ten romans doprowadził ją na skraj wytrzymałości
Joanna Rawik i Ignacy Gogolewski – piosenkarka i amant polskich scen. Ich związek budził zachwyt i plotki, ale i kosztował utratę równowagi. Namiętność, piękne uniesienia, dramatyczne upadki – oto historia miłości, która niewiele im wybaczyła.

Choć z pozoru tworzyli parę idealną – dwie gwiazdy, dwie dusze artystyczne, które spotkały się w blasku reflektorów – to za kulisami ich uczucie przybrało dramatyczny obrót. Joanna Rawik, zakochana bez pamięci w Ignacym Gogolewskim, przez lata przeżywała głębokie emocjonalne rozdarcie. Ich relacja była pełna skrajności – od nieprzyzwoitej bliskości do równie intensywnego bólu.
Joanna Rawik i Ignacy Gogolewski – dwie legendy PRL‑u
Joanna Rawik przyszła na świat 31 stycznia 1934 roku w Czerniowcach na terenie dzisiejszej Ukrainy. Dorastała w Rumunii, przez co przez pierwsze 13 lat życia nie mówiła po polsku. Po wojnie osiadła w Polsce, gdzie jej talent i niebanalna uroda szybko zostały zauważone. Zasłynęła jako piosenkarka estradowa i aktorka – jej własne piosenki, jak "Po co nam to było" czy "Romantyczność", stały się symbolem epoki. Była silna, wykształcona, charyzmatyczna – a mimo to zakochała się całkowicie i bezgranicznie.

Ignacy Gogolewski, urodzony 17 czerwca 1931 roku, był jednym z największych amantów powojennego kina i teatru. Uchodził za symbol męskiego uroku i artystycznej wrażliwości. Występował na deskach Teatru Polskiego i Narodowego, grał główne role w klasycznych dramatach, a jego obecność na ekranie budziła emocje wśród tysięcy widzów. Znany z ról m.in. w "Dziadach" czy "Kordianie", miał jednak równie barwne życie prywatne – o jego romansach mówiło się z wypiekami na twarzy.
- ZOBACZ TEŻ: W hicie TVN grają małżeństwo, a prywatnie? Nie uwierzysz, co ich łączy. Polacy nie mieli pojęcia
Burzliwa miłość – od uniesienia do dramatycznego upadku
Poznali się w latach 60. XX wieku podczas pracy przy kabarecie Pod Egidą. To wtedy między Rawik a Gogolewskim zaiskrzyło – dosłownie i w przenośni. Dla Joanny był fascynacją od pierwszego wejrzenia. "Był olśniewająco pięknym mężczyzną. Wszystko mnie w nim zachwycało", wspominała po latach w rozmowie z "Głosem Wielkopolski". On był czarujący, pełen pasji, a jednocześnie trudny do zatrzymania. Wkrótce ich relacja przybrała intensywny, toksyczny charakter.

Choć Joanna była świadoma jego niewierności i emocjonalnej niestabilności, nie potrafiła się uwolnić. Miłość do Gogolewskiego wciągała ją jak wir. "Wbrew pozorom to nie było tak, że świetny aktor upatrzył sobie nową gwiazdę, która była atrakcyjną dziewczyną. Oczywiście, że to nie było bez znaczenia, ale on dostrzegał we mnie znacznie więcej. […] Ignacy był pierwszym mężczyzną, który mnie odkrył i uświadomił moją duchową głębię" — mówiła. W jednej chwili czuła się kochana i pożądana, w kolejnej – porzucona i zdradzona. Życie z nim stało się emocjonalnym rollercoasterem.
Z czasem napięcia przerodziły się w dramat osobisty. Joanna Rawik nie radziła sobie z niestabilnością związku. Miłość, która miała być jej spełnieniem, stała się jej klątwą. Próbowała walczyć o ten związek, o siebie, o normalność – ale każde podejście kończyło się bólem. "Inek w domu zawsze był najważniejszy, mądrzejszy, bardziej utalentowany. Doskonały. Jestem kobietą bałkańską, urodzoną i wychowaną w Rumunii, wyniosłam z domu kult mężczyzny. Te zasady panowały między mną a Inkiem" — przyznała po latach.
Uczucie, które mogło doprowadzić do tragedii. Joanna Rawik długo się po nim dźwigała
Związek Joanny Rawik i Ignacego Gogolewskiego zakończył się, gdy aktor odszedł do innej kobiety. Dla Joanny był to cios, który początkowo ją złamał – oraz sprawił, że jej życie straciło sens. Artystka nie widziała dla siebie ratunku. Omal nie doszło do tragedii.
"Położyłam się w kuchni naszego mieszkania na Starówce, odkręciłam gaz, napiłam się koniaku. Uratował mnie Andrzej Jaroszewski, bo gdy nie przyszłam na nagranie, powiedział: »Jeśli Joanna ma nagranie i się nie stawia, to znaczy, że coś się stało« — i wyważyli drzwi. Przeżyłam śmierć kliniczną, wiem, że po tamtej stronie nie ma żadnego oświetlonego tunelu" — wspominała później.
- SPRAWDŹ TEŻ: Pierwsza miłość ikony lat 80. zdawała się wieczna. Ale jedna decyzja pogrzebała wszystko, co razem budowali
