96-lenia gwiazda "Ptaków", matka Melanie Griffith po raz pierwszy od lat pokazała się publicznie. Jak wygląda jej życie i relacje ze sławną córką i wnuczką
Tippi Hedren świętowała 96. urodziny w gronie najbliższych. Gwiazda „Ptaków”, znana z miłości do zwierząt i silnej więzi z córką Melanie Griffith, została uchwycona na wzruszającym nagraniu z rodzinnej uroczystości w Los Angeles. Jej historia wciąż porusza kolejne pokolenia.

Tippi Hedren świętowała 19 stycznia 96. urodziny! Legendarna aktorka, znana z kreacji w „Ptakach”, pojawiła się podczas kameralnego spotkania rodzinnego w Los Angeles. Gwiazda przebywała w domu córki, Melanie Griffith. To właśnie tam bliscy uczcili ten wyjątkowy dzień.
Jak dziś wygląda Tippi Hedren?
W styczniu 2025 roku w domu Melanie Griffith zapanowała wyjątkowa atmosfera — bliscy zebrali się, by uczcić 96. urodziny Tippi Hedren, niezapomnianej gwiazdy kina i ikony stylu. Aktorka, otoczona ciepłem rodziny, zdmuchnęła świeczki na urodzinowym torcie, co zostało uwiecznione na nagraniu udostępnionym przez córkę na Instagramie. Uśmiechnięta, pogodna i pełna wdzięku pomachała do kamery, dając wszystkim sygnał, że mimo upływu lat wciąż tryska energią i zachwyca niegasnącym blaskiem.
Choć na rodzinnych fotografiach Tippi Hedren emanuje spokojem i elegancją, jej najbliżsi mierzą się z trudną codziennością. Jak donosił w 2024 roku „Daily Mail”, legendarna aktorka zmaga się z demencją. Hiszpański dziennikarz Gustavo Egusquiza ujawnił, że gdy poprosił o możliwość przeprowadzenia wywiadu, zespół Tippi odmówił, informując, że gwiazda nie pamięta szczegółów swojej kariery.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Tippi Hedren i Melanie Griffith - relacja
Zanim świat usłyszał o Tippi Hedren jako o gwieździe kina, zachwycała jako modelka o klasycznej urodzie i magnetycznym spojrzeniu. Międzynarodową sławę zyskała dzięki roli w „Ptakach” Alfreda Hitchcocka. Reżyser obsadził ją także w kolejnej legendarnej produkcji: „Marnie”. Tak zdobyła uznanie krytyków i status ikony. Jej talent został doceniony Złotym Globem, który w 1964 roku otrzymała w kategorii Nowa Gwiazda Roku.
Prywatnie to matka Melanie Griffith, która jest owocem jej relacji z pierwszym mężem, aktorem i producentem filmowym Peterem Griffithem. „Melanie zawsze była taką wesołą dziewczynką, że miło było ją mieć przy sobie. Była bardzo mądrą dziewczynką”, opowiadał dumna mama w rozmowie z „People” w 2000 roku. Gdy w 2014 roku dziennikarz „The Guardian” zapytał ją o największy skarb w życiu, Tippi Hedren bez wahania wskazała na rodzinę. „Moja piękna córka Melanie i wnuki: Alexander, Dakota i Stella”. Te słowa pokazują, że mimo blasku reflektorów i filmowej kariery, to właśnie bliscy zawsze zajmowali najważniejsze miejsce w jej sercu.
Czytaj też: Córka Banderasa wyszła za mąż z hukiem. Przed laty głośno było o romansie jej rodziców

Melanie Griffith również związała swoją karierę z Hollywood. Swoją drogę na szczyt rozpoczęła w bardzo młodym wieku, otoczona światem filmu dzięki swojej matce. Ich relacja ewoluowała z biegiem czasu w silną więź dwóch kobiet. Choć sama osiągnęła szczyty sławy, Tippi Hedren nigdy nie próbowała przyćmić swojej córki. Wręcz przeciwnie — od początku wspierała Melanie w każdej zawodowej decyzji, kibicując jej pierwszym rolom i sukcesom na wielkim ekranie. Była obok, gdy Melanie stawiała pierwsze kroki w świecie filmu, i trwała przy niej również w momentach trudnych. Ich więź to coś więcej niż rodzinne pokrewieństwo — to nierozerwalna relacja oparta na akceptacji, miłości i dumie.
W 2022 roku, z okazji 92. urodzin Tippi Hedren, Melanie udostępniła zdjęcie z podpisem: „Wszystkiego najlepszego, mamo! Jesteś taka piękna, wytrwała, pełna wdzięku, elegancka i MASZ 92 lata! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Bardzo Cię kocham!”. Melanie nie kryje, że matka od zawsze była dla niej wzorem kobiecości. W swoich publicznych wypowiedziach niejednokrotnie podkreślała, jak głęboki szacunek i podziw żywi do Tippi. Ich relacja to opowieść o miłości, lojalności i nieprzerwanym wsparciu.
Wspólne wspomnienia z przeszłości – zdjęcia i opowieści
Zarówno Tippi, jak i Melanie chętnie wracają do wspomnień z przeszłości. Jednym z najbardziej zaskakujących aspektów ich życia rodzinnego był czas spędzony z lwem Neilem. Zwierzę zamieszkało z rodziną pod jednym dachem z Tippi Hedren jej partnerem Noelem Marshallem i 13-letnią Melanie. Te fotografie, do dziś obiegające media, są symbolem nietypowego i intensywnego życia, jakie prowadziły.
Ale miłość Tippi Hedren do zwierząt była równie wielka, jak jej pasja do aktorstwa. Przez całe życie otaczała się dzikimi stworzeniami — lwy, tygrysy, a nawet słonie były częścią jej codzienności. Była także zaangażowana w działalność na rzecz ochrony dzikich zwierząt. „To był szalony, piękny i niebezpieczny czas. Jestem jednak bardzo wdzięczna za siłę, jaką mi dał. Nie można okazywać strachu w obecności dużych kotów”, opowiadała Melanie w jednym z postów na Instagramie w 2020 roku.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Jednak po latach Tippi Hedren żałowała swoich decyzji. „Kiedy patrzę obecnie na te zdjęcia, kulę się ze strachu ... Muszę powiedzieć, że byliśmy tak głupi, że wprost nie do wiary. Nigdy nie powinnam podjąć takiego ryzyka”, opowiadała w 2014 roku na łamach „Daily Mail”. Hedren założyła potem fundację Roar Foundation, której celem było edukowanie społeczeństwa o niebezpieczeństwach płynących z prywatnego posiadania egzotycznych zwierząt. Organizacja non-profit wspiera sanktuarium Shambala Preserve, gdzie zwierzęta, które nie mogą wrócić na wolność, znajdują bezpieczny azyl.

Trzy pokolenia w obiektywie – wspólna sesja zdjęciowa Hedren, Griffith i Johnson
Kilka lat temu Tippi Hedren, Melanie Griffith i Dakota Johnson połączyły siły przed obiektywem, tworząc wyjątkowy, wielopokoleniowy portret kobiecości. Trzy aktorki, trzy pokolenia i jedna z najbardziej znanych rodzin w Hollywood — wspólna sesja była nie tylko świętem urody, ale też wzruszającym hołdem dla rodzinnych więzi, które przetrwały próbę czasu i show-biznesu.
„Kiedy myślę o trzech pokoleniach, myślę o mamie urodzonej w latach 30., o sobie – w latach 50. i o Dakocie, która urodziła się w latach 80. Te różne etapy życia są naprawdę piękne”, komentowała wówczas Melanie Griffith.
Choć Tippi Hedren i jej bliscy należą do filmowej arystokracji, rozmowy o karierze nie dominują przy rodzinnym stole. Gdy zapytano ją, czy udziela córce i wnuczce zawodowych rad, aktorka stanowczo zaprzeczyła. „Nigdy nie rozmawiamy o pracy. Czy to interesujące?”, mówiła na łamach „Vanity Fair”.

