Reklama

Anna Dymna, ikona polskiego teatru i filmu, w najnowszym wywiadzie opowiedziała o brutalnej krytyce, z jaką przyszło jej się zmierzyć. W szczerej rozmowie z Michałem Olszańskim aktorka wróciła do przykrego zdarzenia z przeszłości, kiedy to jedna z dziennikarek skomentowała jej wygląd. Padły słowa, które wciąż szokują.

Anna Dymna obrażona przez dziennikarkę

W audycji „W cztery oczy” emitowanej na antenie Radia 357 Anna Dymna wróciła do bolesnego incydentu sprzed lat. Podczas jednego z wywiadów została ostro potraktowana przez dziennikarkę, która bez skrupułów skomentowała jej ciało po spektaklu „Spaghetti i miecz”. „Pamiętam, kiedyś miałam taki wywiad, taka była w średnim wieku zresztą pani, która mówi tak: "No byłam, proszę pani, w teatrze, grała pani w "Spaghetti i miecz". No i wie pani, pani odważna jest, bo pani na końcu wychodzi w kostiumie kąpielowym, no i to cielsko tak pani pokazuje", zacytowała aktorka wypowiedź rozmówczyni.

Szokujące słowa dziennikarki nie pozostały bez reakcji. Artystka postanowiła stanowczo zareagować, pytając kobietę o wiek. Kiedy usłyszała, że ta ma ponad 30 lat, odparła: „To niech pani zadba o siebie, bo ja w pani wieku to inaczej wyglądałam. [...] Teraz ja mam 60 i se proszę pani wyglądam. I wie pani, dla kogo to robię? Dla tych pań, które się boją rozebrać na wakacjach, bo to ja nikomu nie robię krzywdy tym, że tak wyglądam", odpowiedziała.

CZYTAJ TEŻ: Tak brzmi prawdziwe imię Anny Dymnej. Jest zupełnie inne niż myślisz

Anna Dymna, Viva! 6/2022
Anna Dymna, Viva! 6/2022. Fot. Olga Majrowska

Anna Dymna o starości i akceptacji przemijania

W wywiadzie aktorka podkreśliła, że mimo upływu lat nie zamierza się wstydzić swojego wieku. Z dumą przyznała, że ma 74 lata, nadal występuje na scenie i jest aktywna zawodowo. „Dlaczego ja się mam kurde wstydzić, że ja jestem stara? Ja mam być z tego dumna, że mam 74 lata, jeszcze gram w wielu przedstawieniach, jeszcze jestem potrzebna i mogę się komuś przydać", skwitowała.

Anna Dymna zwróciła uwagę na problem osamotnienia wśród starszych aktorów oraz na społeczny wstyd związany z wiekiem. Artystka nie zamierza udawać młodszej za wszelką cenę – postawiła na akceptację naturalnych zmian. „Popatrz na mnie. No byłam taka śliczna sareneczka, szczuplutka taka i przez tyle lat. A potem przecież wiadomo, że się zmieniam i teraz mam dwa wyjścia: albo będę świrować, będę się podsysać, wycinać, nie wiem, co robić, ale wtedy nie robiłabym tych wszystkich rzeczy, które robię, które są ważniejsze od tego, żeby zatrzymać młodość, która jest nie do zatrzymania. Starość musi przyjść", podsumowała.

Anna Dymna, znana również z ogromnego zaangażowania społecznego. Głośno mówi o swojej działalności w ramach fundacji „Mimo Wszystko”, którą założyła w 2003 roku. Organizacja pomaga osobom z niepełnosprawnością intelektualną i tym w trudnej sytuacji życiowej. Choć jej praca zyskała uznanie, aktorka nadal spotyka się z internetowym hejtem.

Poruszająca wypowiedź aktorki to ważny głos w debacie o starzeniu się i społecznych oczekiwaniach wobec kobiet. Jej słowa mogą być wsparciem dla wielu osób, które wstydzą się przemijania. Aktorka udowadnia, że wiek to nie przeszkoda, by żyć z godnością i nadal inspirować innych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Gdy drugi mąż zostawił Annę Dymną z małym dzieckiem, zwątpiła w miłość. On ocalił ją przed samotnością

Anna Dymna, Viva! 7/2014
Robert Wolański

Authors

Reklama
Reklama
Reklama