Brooklyn ujawnia prawdę o rodzinie. Zdradza, jak Beckhamowie rzekomo próbowali zniszczyć jego małżeństwo. Ale na tym nie koniec
Brooklyn Beckham przerywa milczenie i publikuje wstrząsające oświadczenie. Syn Victorii i Davida ujawnia długo skrywane tajemnice rodzinne. Mówi o bólu, kontroli i konflikcie, który na zawsze mógł zmienić jego relacje z najbliższymi. Co tak naprawdę wydarzyło się w rodzinie Beckhamów?

Brooklyn Peltz-Beckham, najstarszy syn legendarnego piłkarza Davida Beckhama i ikony stylu Victorii Beckham, opublikował poruszające oświadczenie, które wstrząsnęło światem show-biznesu. Po latach milczenia, 24-latek postanowił publicznie opowiedzieć o trudnych relacjach z rodzicami i oskarżyć ich o próbę zniszczenia jego małżeństwa z Nicolą Peltz-Beckham. Słowa Brooklyna nie pozostawiają złudzeń. W rodzinie Beckhamów od dawna wrze, a on sam czuje się ofiarą manipulacji i kontroli.
Najstarszy syn Victorii i Davida Beckhamów mówi dość. Opublikował mocne oświadczenie
To pierwszy raz, gdy Brooklyn w tak bezpośredni sposób mówi o konflikcie z własnymi rodzicami. W swoim oświadczeniu nie tylko przyznał, że relacje z rodziną są napięte, ale także ujawnił kulisy dramatycznych wydarzeń, które miały miejsce podczas przygotowań do jego ślubu z Nicolą w 2022 roku. „Milczałem przez lata i bardzo starałem się trzymać te sprawy z dala od mediów. Niestety moi rodzice kontynuują upublicznianie naszych rodzinnych spraw i nie pozostawili mi wyboru, by zabrać głos i powiedzieć prawdę. Nie chcę pogodzić się z moją rodziną, nie jestem "kontrolowany", po raz pierwszy w moim życiu mówię sam za siebie", napisał Brooklyn.
Jednym z najbardziej bolesnych momentów miała być decyzja Victorii Beckham dotycząca sukni ślubnej Nicolii. Projektantka miała rzekomo w ostatniej chwili uniemożliwić przyszłej synowej założenie kreacji jej autorstwa. Ta sytuacja miała ogromny wpływ na emocje młodej pary, która zmuszona była szukać nowego rozwiązania tuż przed wielkim dniem.

„Dorastałem w lęku". Zaskakujące oświadczenie Brooklyna Beckhama
Brooklyn zaznaczył, że jego żona była wielokrotnie ignorowana przez rodzinę Beckhamów. Mimo ich wspólnych prób pojednania. Para czuła się wykluczona i niezrozumiana, a wszelkie konflikty trafiały do mediów, co według niego było inicjatywą jego rodziców. „Przez lata moi rodzice kontrolowali narrację na temat naszej rodziny. Sztuczne posty w mediach społecznościowych oparte na nieautentycznych relacjach, były czymś, w czym dorastałem. W ostatnim czasie na własne oczy widziałem jak daleko potafią się posunąć, by chronić swój wizerunek, nawet poświęcając niewinnych ludzi", kontynuował.
Syn Davida i Victorii opisał również swoje dzieciństwo, które – jak twierdzi – było przepełnione lękiem, niepokojem i próbami spełniania oczekiwań medialnych oraz wizerunkowych. „Dorastałem w ciągłym lęku i niepokoju. Moja żona i ja chcemy uniknąć życia opartego na medialności, manipulacji i dyktowanego przez wizerunek publiczny. Chcemy szczęścia i spokoju", skwitował.
Oświadczenie Brooklyna poruszyło fanów na całym świecie. Dla wielu był to szok, bo do tej pory Beckhamowie uchodzili za jedną z najbardziej zgranych i zjednoczonych rodzin show-biznesu. Jednak słowa ich najstarszego syna rzucają nowe światło na sielankową narrację.
Brooklyn i Nicola, którzy od początku swojego związku podkreślali, jak bardzo zależy im na prywatności i autentyczności, zdają się odcinać od medialnego blichtru. Czy uda im się stworzyć życie z dala od rodzinnych dramatów i presji sławy?.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zdjęcia ikony Hollywood obiegły sieć. Fani drżą z niepokoju. Co dolega Jane Fondzie?

