Był najprzystojniejszym aktorem Hollywood, romansował z Lopez i Garner. Dziś wygląda jak cień samego siebie
Michael Vartan, niegdyś bożyszcze kobiet i gwiazda hollywoodzkich hitów, zupełnie zniknął z show-biznesu. Po latach milczenia pojawiły się jego nowe zdjęcia — i zszokowały fanów. 57-letni aktor zmienił się nie do poznania i dziś mija go na ulicy niemal każdy, nie zdając sobie sprawy, kogo właśnie widzi.

Michael Vartan, niegdyś jeden z najgorętszych aktorów Hollywood, całkowicie zmienił swój wygląd i styl życia. Po wycofaniu się z show-biznesu zniknął z radarów fanów. Dziś rzadko pojawia się publicznie, a jego najnowsze zdjęcia z supermarketu w Los Angeles wywołały poruszenie wśród wielbicieli.
Michael Vartan – gwiazda początku lat 2000.
Michael Vartan zdobył międzynarodową sławę dzięki roli w serialu "Agentka o stu twarzach", emitowanym w latach 2001-2006. Partnerował w nim Jennifer Garner, z którą łączył go także związek poza ekranem. Serial przyniósł mu rzesze fanek na całym świecie i ugruntował jego pozycję jako hollywoodzkiego amanta.
W 2005 roku wystąpił u boku Jennifer Lopez w komedii romantycznej "Sposób na teściową", co jeszcze bardziej zwiększyło jego rozpoznawalność. Michael Vartan był wówczas jednym z najbardziej pożądanych aktorów Hollywood, obecnym zarówno na czerwonych dywanach, jak i na pierwszych stronach gazet.
ZOBACZ TEŻ: Mimo rozwodu, spędzają wspólnie święta. Relacje byłego małżeństwa z Hollywood zaskakują

Aktor, którego nie poznają nawet fani
Dziś, mający 57 lat Michael Vartan, wygląda zupełnie inaczej niż w czasach swojej największej popularności. Aktor został ostatnio sfotografowany podczas zakupów w supermarkecie Bristol Farms w Los Angeles. Miał na sobie czapkę z logo L.A. Kings, bluzę z motywem Formuły 1, granatowe spodnie dresowe i białe buty Nike. Do tego siwa broda i okulary sprawiły, że niemal wtopił się w tłum.
Jak donosi "Page Six", "już nie przypomina mężczyzny, który oczarował i namiętnie całował obie (dziś już byłe) żony Bena Afflecka, i nie potrzebuje kamuflażu, by swobodnie poruszać się po mieście". Portal Parade.com podkreślił, że jego diametralnie odmienny wygląd sprawia, że mało kto go rozpoznaje.

Dlaczego Michael Vartan zniknął z ekranów?
Michael Vartan nie był obecny na ekranach już od kilku lat. Ostatni raz pojawił się w roli aktorskiej w 2018 roku, kiedy zagrał gościnnie w serialu "God Friended Me" produkcji CBS. Po tym występie całkowicie wycofał się z show-biznesu, choć nie zrezygnował z kontaktów ze swoimi dawnymi współpracownikami.
Nie wiadomo dokładnie, dlaczego zdecydował się na przerwanie kariery, jednak jego wycofanie z mediów było całkowite. Mimo to, Vartan pozostaje w przyjaznych relacjach ze swoimi ekranowymi partnerkami, co pokazała sytuacja z 2023 roku.
Ostatni występ i relacje z Jennifer Garner
W 2023 roku Jennifer Garner złożyła mu publicznie życzenia urodzinowe, publikując na Instagramie zdjęcie z planu "Agentki o stu twarzach". Napisała: "Nie pamiętam, dlaczego byłam Bawarką, ale wiem, że dziś są twoje urodziny. Mam nadzieję, że to będzie wspaniały dzień, Michael!". To pokazuje, że mimo upływu lat, między byłymi partnerami ekranowymi nadal panują ciepłe relacje.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Niezapomniana scena z Drew Barrymore
Michael Vartan wspominał również swoje wczesne doświadczenia z planu filmowego. W 2021 roku w programie "The Drew Barrymore Show" przyznał, że scena pocałunku z Drew Barrymore w filmie "Ten pierwszy raz" z 1999 roku była dla niego wyjątkowo stresująca. Aktor wyznał, że zaskoczyło go, jak prawdziwy był ten pocałunek, przez co musiał przerwać zdjęcia, tłumacząc się naciągnięciem pleców.
W wywiadzie dla "Page Six" z 2019 roku mówił, że nigdy nie marzył o aktorstwie. Wspominał: "Nie miałem pojęcia, co robię. Pamiętam pierwszy tydzień zdjęć — bardziej skupiałem się na tym, żeby nie zapomnieć tekstu albo nie zwymiotować na buty Drew, niż na prawdziwej pracy twórczej, bo byłem strasznie zestresowany".
Źródło: Page Six