Codzienność jest dla niego trudna, wspomina przede wszystkim tęsknotę za córką. Uwielbiany aktor nie kryje smutku
Bohdan Łazuka mimo 87 lat nie rezygnuje ze sceny, a jego kalendarz wciąż wypełniają występy. W najnowszym wywiadzie artysta opowiada o codziennym życiu seniora, tęsknocie za córką mieszkającą na Florydzie i roli w nadchodzącej komedii „Dalej jazda 2”.

Bohdan Łazuka, legenda polskiej estrady, mimo 87 lat nadal intensywnie pracuje. W poruszającej rozmowie wyznał, jak wygląda jego codzienność, dlaczego nie rezygnuje ze sceny oraz jak bardzo tęskni za córką mieszkającą na Florydzie.
Bohdan Łazuka wciąż na scenie: „Wybieram to, co robię”
Bohdan Łazuka w tym roku skończy 88 lat, ale nadal występuje na scenie. Aktor i artysta estradowy, znany z filmów takich jak „Nie lubię poniedziałku” czy „Chłopaki nie płaczą”, nie zamierza kończyć kariery. Jak sam przyznaje, pracuje nadal, choć mniej intensywnie niż kiedyś. – „Wybieram to, co robię i nie ma potrzeby nikogo krępować swoją obecnością” – powiedział w rozmowie z Plejadą.
Niedawno Łazuka występował w Katowicach razem z Czesławem Majewskim w recitalu pt. „Za kulisami kabaretu”. Jak zaznacza, „nudziarstwa specjalnego nie ma”, a kalendarz występów wciąż jest zapełniony.
ZOBACZ TEŻ: Wielkie miłości, rozstania i pięć małżeństw. Życie uczuciowe gwiazdora PRL-u zaskakuje! Tak je podsumował

Codzienność artysty: ciepło, jedzenie i tęsknota
Zapytany o codzienne życie, Łazuka odpowiada z humorem: – „Na głowę mi nie cieknie, głodny nie chodzę, w domu mam ciepło – więc ogólnie jest w porządku”. Nie ukrywa jednak, że najbardziej doskwiera mu tęsknota. Jego córka od pięciu lat mieszka na Florydzie, a syn – w Janowie Podlaskim.
– „Upaja się tam widokiem koni i krajobrazów, a ja, no cóż – jak na starszego pana, nie jest najgorzej” – mówi artysta, z charakterystycznym dla siebie dystansem.
„Za dużo za mało zarabiam” – jak Łazuka ocenia swoją emeryturę
Bohdan Łazuka mówi wprost: – „Cierpię na to, jak mawiała Maria Czubaszek, że »za dużo za mało zarabiam«.” Jego wypowiedzi przesiąknięte są ironią i lekkością, ale przebija się z nich również realna troska o przyszłość artystów na emeryturze. Mimo wieku, nieustannie jeździ po kraju z występami, co traktuje jako sposób na zachowanie aktywności, ale też konieczność.
Filmowy epizod i pochwały dla ekipy „Dalej jazda 2”
Bohdan Łazuka niedawno wystąpił w filmie „Dalej jazda 2”, gdzie zagrał epizod u boku Marii Winiarskiej. Komedia trafi do kin w pierwszym tygodniu lutego. Artysta bardzo pozytywnie wspomina pracę na planie – „Było tam bardzo przyjemne towarzystwo” – podkreśla.
CZYTAJ TEŻ: Polski showman z lat 60. uratował wieczór amerykańskiego idola. Legendy krążą do dziś

Chwali organizację zdjęć i reżysera Mariusza Kuczewskiego: – „Reżyser jest bardzo dobry – naprawdę bardzo dobry”. Łazuka wspomina, że nie ma już ochoty wstawać o siódmej rano, ale udział w tym projekcie był dla niego wyjątkowo pozytywny.
Samotność klasyka kabaretu: ostatni z Kabaretu Starszych Panów
Jednym z najbardziej poruszających momentów rozmowy jest refleksja o Kabarecie Starszych Panów. Bohdan Łazuka zauważa z żalem, że ta forma sztuki właściwie zniknęła ze sceny. – „Zostałem właściwie sam z tego starego, klasycznego kabaretu. Jako ostatni jeszcze żyję, więc jest mi trochę głupawo w tej samotności.”
Choć mówi to z nutą żartu, wyraźnie widać, że dla Łazuki sztuka estradowa i kabaretowa była nie tylko zawodem, ale sposobem życia, którego dziś już niemal nie ma.
Źródło: Plejada