Córka Michała Wójcika z kabaretu Ani Mru Mru ujawniła prawdę o stanie zdrowia taty. Już wszystko jasne
Córka Michała Wójcika z kabaretu Ani Mru Mru przerywa milczenie i w najnowszej rozmowie zdradza, co naprawdę dzieje u jej ojca. Czy powodem odwołanych występów są poważne problemy zdrowotne?

Julia Wójcik, córka Michała Wójcika z kultowego kabaretu Ani Mru Mru, w poruszającym wywiadzie z Plejadą staje w obronie ojca. Odnosi się do plotek o jego stanie zdrowia i mówi wprost: „Potrzebna chwila ciszy”.
Rodzina ponad wszystko. Julia Wójcik broni taty przed hejtem
Choć show-biznes rządzi się swoimi prawami, Julia Wójcik nie zamierza milczeć. W rozmowie z Plejadą szczerze opowiada o emocjach, jakie towarzyszą jej w obliczu medialnych doniesień o ojcu: „Nie czytam też komentarzy, bo po co mi to? Po co człowiek ma się denerwować? Ludzie i tak będą pisać, bo czują się bezkarni, będąc za ekranem. Można zhejtować, można wyrazić swoje zdanie, ale oczywiście zapominamy w głównej mierze o tym, że to też jest człowiek. Wiesz, co on myśli? Wiesz, że płacze po nocy? Nie wiesz, jaka była prawda, bo ciebie tam nie było. Jak możesz krytykować?", mówi z przejęciem.

Tajemnicze odwołanie występów Ani Mru Mru. Co się dzieje z Michałem Wójcikiem?
Przypomnijmy, że ostatnie tygodnie przyniosły wiele niepokoju wśród fanów Ani Mru Mru. Odwołane występy kabaretu wywołały lawinę spekulacji. Julia nie ukrywa, że również dostaje wiadomości od zatroskanych fanów, jednak zachowuje powściągliwość: "Jakieś wiadomości dostałam, ale zignorowałam, ponieważ wiem, że teraz jest potrzebna chwila ciszy. Ja też to zachowam dla siebie. Nie mam w pełni informacji, dlatego nie będę się wypowiadać na ten temat. Bardzo dziękuję fanom. Zajrzałam akurat w komentarze — było mnóstwo wpisów z życzeniami zdrowia.", dodaje.
Choć dorastała w cieniu popularnego ojca, Julia do dziś pamięta wyjątkowe chwile. Jedną z nich była studniówka, na którą Michał Wójcik przyjechał specjalnie dla niej: Pamiętam, jak na studniówkę przyszedł tata — przyjechał specjalnie dla mnie. To był dla mnie bardzo ważny wieczór i zapamiętam go do końca życia. Tata nagrywał kamerą — pożyczył od kolegi. Mój kolega z klasy, jak go zobaczył, to zapytał: "To twój tata?". Powiedział, że chce autograf i chce zrobić sobie zdjęcie, "to trzeba". Okazało się później, że z mojej szkoły znał wielu nauczycieli", podsumowuje.
Źródło: Plejada.pl.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Polityk Konfederacji po raz czwarty został ojcem. Krzysztof Bosak zdradził też rodzinną tajemnicę
atoms.consentPlaceholder.headingText
atoms.consentPlaceholder.bodyText
