Reklama

Doda po raz kolejny udowodniła, że jej zaangażowanie w ochronę praw zwierząt nie kończy się na słowach. Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Praw Zwierząt w Sejmie artystka wygłosiła przejmujące przemówienie, w którym bez ogródek mówiła o dramacie zwierząt w schroniskach i lukach w systemie prawnym. Jej wystąpienie poruszyło nie tylko obecnych parlamentarzystów, ale i tysiące internautów, którzy w mediach społecznościowych nie kryli wzruszenia i uznania.

Doda i Rozenek-Majdan w parlamencie: wspólna misja mimo animozji

20 stycznia 2026 roku w Sejmie odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Praw Zwierząt. Wzięły w nim udział dwie medialne postacie: Doda (Dorota Rabczewska) oraz Małgorzata Rozenek-Majdan. Obie kobiety, mimo znanych wcześniej napiętych relacji, zasiadły przy jednym stole i zabrały głos w sprawie ochrony praw zwierząt.

Obecność obu gwiazd była szeroko komentowana nie tylko ze względu na ich historię konfliktu, ale przede wszystkim z uwagi na wspólny cel. Media i internauci podkreślali profesjonalizm obu kobiet oraz ich zdolność do współpracy w sprawie ważnej społecznie. Publiczne zjednoczenie w walce o prawa zwierząt zostało odebrane jako przykład ponad podziałami i wzór do naśladowania, również w świecie show-biznesu.

Doda apeluje o zmiany: „Wstydzę się, że jestem człowiekiem”

Doda podczas swojego przemówienia w Sejmie nie kryła wzburzenia ani emocji. Jej słowa dotyczyły dramatycznej sytuacji zwierząt w schroniskach oraz luk w polskim systemie prawnym. Artystka odniosła się bezpośrednio do doświadczeń z ostatnich dni, kiedy odwiedziła schronisko w Bytomiu i ujawniła niepokojące informacje na temat warunków panujących w placówce.

Kiedy zobaczyłam to wszystko przez te dwa tygodnie, wstydzę się, że jestem człowiekiem. Wstydzę się, że należę do rasy ludzkiej — przyrzekam. Wstydzę się… i chce mi się płakać — mówiła ze łzami w oczach.

Podkreśliła również, że nie zamierza stosować dyplomatycznego języka, bo — jak stwierdziła — ludzie najlepiej rozumieją szczerość. — Jako artystka kochająca psy nad życie będę mówić prosto z serca — zaznaczyła.

Doda, 20.01.2026 Warszawa Dzien w Sejmie
Doda, 20.01.2026 Warszawa Dzien w Sejmie fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Wystąpienie pełne emocji: głos artystki w obronie zwierząt

Doda skrytykowała komercjalizację schronisk, wskazując na mechanizmy, które — jej zdaniem — sprawiają, że pomoc dla zwierząt staje się przykrywką dla lukratywnych interesów. — Nie miałam pojęcia, że katowanie zwierząt w Polsce może być tak dochodowym biznesem. (...) Nie sądziłam, że wpłacając pieniądze na schroniska, sponsoruję luksusy ich kierowników, a psy umierają w męczarniach — mówiła.

Jej przemówienie było bezkompromisowe i nacechowane głębokim zaangażowaniem. Wokalistka zaapelowała do parlamentarzystów, by przestali ignorować cierpienie zwierząt i zaczęli realnie działać. Otrzymała za to brawa zarówno od obecnych działaczy, parlamentarzystów, jak i wolontariuszy.

Jak zareagowali politycy i opinia publiczna?

Jeszcze zanim rozpoczęła swoje przemówienie, Doda stanowczo odniosła się do zachowania części osób obecnych na sali. — „Jestem w szoku. Widząc ten stół za mną, widziałam szydercze uśmiechy i głupie miny. Mam nagrane nawet kobiety, jak się śmieją. To jest szok, szokujące” — mówiła wyraźnie poruszona. Jej słowa wywołały napiętą atmosferę, ale również natychmiastowe zainteresowanie.

W dalszej części wypowiedzi, gdy opowiadała o dramatycznych warunkach w schroniskach, nie szczędziła mocnych słów. Wokalistka wprost skrytykowała obojętność i brak empatii wobec cierpienia zwierząt, apelując o konkretne działania legislacyjne.

Reakcja publiczności była jednoznaczna – wystąpienie Dody zostało nagrodzone brawami ze strony parlamentarzystów, wolontariuszy i aktywistów. Również Małgorzata Rozenek-Majdan, mimo dawnych animozji z Dodą, publicznie wyraziła uznanie dla jej słów. Także w mediach społecznościowych internauci nie kryli wzruszenia i poparcia, komentując, że artystka „mówiła za tych, którzy głosu nie mają”.

Malgorzata Rozenek-Majdan, Doda 20.01.2026 Warszawa Komisja Nadzwyczajna do spraw ochrony zwierzat
Malgorzata Rozenek-Majdan, Doda 20.01.2026 Warszawa Komisja Nadzwyczajna do spraw ochrony zwierzat fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Społeczna reakcja na przemówienie Dody: "Brawo Doda!"

Po publikacji nagrania z wystąpienia Dody w Sejmie w sieci pojawiły się setki komentarzy. Internauci masowo wyrażali wsparcie dla artystki, chwaląc jej odwagę, bezkompromisowość i realne zaangażowanie w ochronę zwierząt.

Komentujący podkreślali, że nawet jeśli ktoś nie przepada za Dodą jako artystką, trudno nie docenić jej działań na rzecz zwierząt: — "Można jej nie lubić, ale przynajmniej coś robi w imieniu tych biednych psiaków..." — napisał jeden z użytkowników. Inni dodawali, że osoby, które śmiały się podczas jej przemowy, „same o sobie wystawiają świadectwo braku człowieczeństwa”.

Wielu komentatorów zwracało uwagę na powagę tematu i na to, jak ważne jest mówienie wprost o nadużyciach w schroniskach. Pojawiły się też głosy oburzenia: — „Rozbawieni ludzie są żenujący…”.

Internauci nie szczędzili również pochwał: — "Doda, masz piękne i wielkie serce!", "Brawo Doda, jesteśmy z Tobą...", "Doda jedziesz z nimi!". Zwracano także uwagę na dojrzałość i klasę, z jaką Doda i Małgorzata Rozenek-Majdan usiadły razem do rozmów mimo przeszłych animozji: — "Proszę się uczyć, jak można usiąść do jednego stołu nie pałając do siebie sympatią! To się nazywa klasa!".

Komentarze pod nagraniem jasno pokazują, że wystąpienie Dody poruszyło tysiące osób i rozpoczęło ważną, społeczną dyskusję na temat praw zwierząt i etyki w polityce.

Wizyta w Sejmie to dopiero początek działań Dody

Doda nie zamierza poprzestać na jednym przemówieniu. Jej obecność w Sejmie była kolejnym krokiem po nagłośnieniu dramatycznej sytuacji w bytomskim schronisku. Artystka od lat angażuje się w walkę o prawa zwierząt — prowadzi kampanie społeczne, wspiera schroniska, bierze udział w akcjach ratunkowych i edukacyjnych.

Wystąpienie w Sejmie miało na celu dotarcie z przekazem do osób, które mogą realnie wpłynąć na zmiany w przepisach. Jak pokazała reakcja sali i lawina komentarzy w sieci — jej głos został usłyszany.

Reklama
Reklama
Reklama