Doda skomentowała występ Smolastego na sylwestrze. Nie gryzła się w język: "Pozostał niesmak"
Podczas sylwestrowej nocy Smolasty zaprezentował hit „Nim zajdzie słońce”, który pierwotnie wykonał z Dodą — jednak tym razem u jego boku pojawiła się inna wokalistka. Piosenkarka postanowiła odnieść się do całej sytuacji. Jej emocjonalny komentarz nie pozostawił złudzeń.

W trakcie sylwestrowego koncertu emitowanego przez Polsat Smolasty zaprezentował utwór „Nim zajdzie słońce” — znany utwór nagrany razem z Dodą. Artystka w tym czasie koncertowała w Katowicach na Sylwestrze z Dwójką, dlatego na scenie raperowi towarzyszyła inna wokalistka. Jak się później okazało, Doda nie została wcześniej poinformowana o tym rozwiązaniu. Gdy sprawa wyszła na jaw, piosenkarka zabrała głos i w emocjonalnym tonie skomentowała sytuację.
Występ Smolastego na „Sylwestrowej Mocy Przebojów”
W trakcie „Sylwestrowej Mocy Przebojów” w Polsacie Smolasty pojawił się na scenie z Imi, czyli Klaudią Jóźwiak, z którą wspólnie wykonał utwór „Nim zajdzie słońce”, stworzony w duecie z Dodą. Artystka nie pojawiła się na wydarzeniu, ponieważ w tym samym czasie występowała na „Sylwestrze z Dwójką”, gdzie także zaprezentowała wspomniany hit, ale samodzielnie.
W jednym z wywiadów Smolasty opowiedział o tym, jakie relacje łączą go dziś z artystką. „Wydaje mi się, że ona poszła w swoją stronę, ja w swoją. Mieliśmy duży kontakt przez czas, kiedy wydawaliśmy nasze dwa utwory wspólne — ode mnie "Niech zajdzie słońce", później u niej "Nie żałuję". Nasze drogi po prostu się rozeszły w momencie, kiedy muzyka przestała nas łączyć, bo zawsze nas łączyła muzyka i tylko muzyka”, wyznał w rozmowie z Pomponikiem.
I dodawał: „Oczywiście życzę jej bardzo dobrze, natomiast (...) ludzie domagali się całego utworu, a ja nie będę śpiewał dwóch zwrotek męskich. Potrzebowałem wspaniałej wokalistki i mam”.
Sprawdź też: TVP zapłaciło Dodzie fortunę! Dzięki temu mogła zrobić coś, czego wcześniej nie było
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Komentarz Dody po występie Smolastego. Nie owijała w bawełnę
W niedzielę, 4 stycznia Doda opublikowała na swoim Instagramie zapis transmisji live. W rozmowie z fanami nie kryła emocji i dosadnie skomentowała decyzją Smolastego, który podczas sylwestra postanowił wykonać ich wspólny utwór z inną wokalistką. Jak podkreśla, nie miała o tym pojęcia. „Ciężko stwierdzić mi co sądzę, ponieważ dowiedziałam się o tym tak, jak Wy. Nikt mnie o to nie zapytał, Smolasty mnie o tym nie poinformował, że piosenka, którą napisałam razem z nim i zwrotka, którą napisałam dla siebie, jak tworzyliśmy ten utwór razem w celu zrobienia takiej nowoczesnej ''Dumki na dwa serca'' będzie w przyszłości śpiewała, jakaś nie wiem, co sezon jakaś inna jego była narzeczona czy domniemana sobowtórka”, wybrzmiało.
W kolejnych słowach nie ukrywała żalu i rozczarowania. „Gdybym wiedziała, że współpraca z nim polegać będzie na tym, że ja poświęcę cały swój czas, całą swoją osobę do promocji tego utworu, napiszę tekst do swojej zwrotki, a potem będzie z tego robiony taki żart i jeszcze taka narracja pt. sobowtór Dody, to w ogóle bym się tego nie podejmowała, ponieważ to jest amatorka. Jest to amatorka, jest to wbrew zasadom naszym estradowym, scenicznym. [...] Ja po prostu ten utwór napisałam z serca o swoim życiu. Napisałam go dla siebie, dla osoby, która miała tę zwrotkę śpiewać. I nie podoba mi się takie zachowanie”, padło z ust Dody.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

W dalszej części swojej wypowiedzi Doda nie tylko oceniła sytuację, ale również odniosła ją do własnych doświadczeń scenicznych. Podkreśliła, że sama nie potrafiłaby postąpić w podobny sposób. Przy okazji przypomniała swoje wcześniejsze kolaboracje z raperami. „Jest to zachowanie wbrew wszystkim zasadom naszego kodeksu pracy, jeżeli chodzi o bycie artystą i współpracę między artystami. Ja zrobiłam kilka utworów z raperami w swoim życiu, z Fokusem ''Fuck It'', który napisał świetną zwrotkę, z Bedoesem ''Dom'', który też napisał świetną zwrotkę, no wiadomo ze Smołą zrobiliśmy dwa numery. Czy Wy sobie w ogóle wyobrażacie, że ja bym mogła wziąć jakiegoś innego rapera i powiedzieć mu, żeby rapował zwrotkę Smolastego? […] Ja bym umarła ze wstydu. Mnie by to pogrzebało w moich oczach i oczach wszystkich moich kolegów i koleżanek z branży jako największą amatorkę. [...]”, dodawała.
Doda odniosła się także do słów Smolastego, w którym wyjaśniał, dlaczego zaprosił inną wokalistkę na scenę. „Ile razy się zdarzyło, że Focus nie miał czasu występować, czy ja brałam kogoś na scenę i jego tekst, jego własność intelektualną kazałam śpiewać komuś innemu, ponieważ fani czekają i chcą cały utwór? Nie. Bo mnie nie interesuje, co fani chcą, jeśli nie rozumieją, że to jest wbrew zasadom i etyce. To ode mnie zależy, czego fani powinni chcieć, jeżeli wytłumaczy, co jest etyczne, a co jest nieetyczne”, mówiła Doda.
Na zakończenie Doda pokusiła się o osobistą refleksję, nie kryjąc, że cała sprawa mocno ją dotknęła. Artystka wyraziła również nadzieję, że sytuacja się nie powtórzy. „Mam nadzieję, że była to jednorazowa akcja, ponieważ Smoła jest pogubioną osobą i czasami podejmuje decyzje bardzo skrajnie nieodpowiedzialne i wiele razy jako koleżanka starsza musiałam różne rzeczy przemilczeć. Ale pozostał niesmak, to prawda”.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
