Reklama

Byli młodzi, zakochani, pełni marzeń. Choć ich wspólna droga trwała krótko, owocem tej miłości stało się największe szczęście – syn. 3 grudnia 2025 roku odszedł Paweł Hartlieb, pierwszy mąż Doroty Szelągowskiej. Po kilku tygodniach projektantka wnętrz po raz pierwszy zabrała głos. Jej słowa poruszają do głębi.

Kim był Paweł Hartlieb? Aktor, wokalista, głos pokoleń

Paweł Hartlieb był aktorem dubbingowym, którego talent nadawał animacjom duszę i emocje. Choć rzadko pojawiał się na czerwonych dywanach, w jego dorobku znalazły się również role w produkcjach takich jak: Na Wspólnej, Planeta Singli 2 czy Klan.

Ale to tylko jedna z odsłon jego artystycznej natury. Był także wokalistą, człowiekiem sceny, dla którego muzyka i słowo były równie ważne, co obraz. Jego kariera była jak mozaika – pełna dźwięków, ról i kreacji, które zostawiały ślad. Przez lata był związany z kultowym Teatrem Studio Buffo, gdzie scena stała się jego drugim domem. Widzowie pokochali go za naturalny wdzięk i sceniczną charyzmę. Jedną z jego najbardziej pamiętnych ról był Doody w musicalu Grease, wystawianym przez Teatr Muzyczny Roma. Hartlieb błyszczał na scenie – z lekkością, jaką mają tylko ci, którzy naprawdę kochają to, co robią.

Czytaj też: Pierwszy ślub zmienił wszystko. Dorota Szelągowska miała wtedy zaledwie 20 lat

Dorota Szelągowska o byłym mężu. Tak wspomina Pawła Hartlieba

Paweł Hartlieb odszedł 3 grudnia 2025 roku, w wieku 51 lat. Był pierwszym mężem Doroty Szelągowskiej – ich drogi rozeszły się dawno temu, ale łączyło ich coś znacznie silniejszego niż czas: miłość do syna. Antoni przyszedł na świat w 2001 roku i stał się dla obojga najcenniejszym wspólnym skarbem. Choć ich małżeństwo nie przetrwało próby lat, rodzicielstwo połączyło ich na zawsze.

Teraz, po tygodniach ciszy, Dorota Szelągowska na łamach Wysokich Obcasów Extra opublikowała osobisty felieton, w którym wspomniała zmarłego męża. Jej słowa są pełne wzruszenia i wdzięczności.

„Trzeciego grudnia zmarł pewien człowiek. 24 lata temu, przez dwa lata, był moim mężem. Dał mi najwspanialszego syna, jakiego mogłabym sobie wyobrazić, a także mnóstwo radości i miłości. Jak dobrze, że rozstaliśmy się jeszcze w czasach, gdy internet był na korbkę. Dlatego nic o tym nie wiecie”, wybrzmiało.

Sprawdź też: Antoni Sztaba nigdy nie mówił o biologicznym ojcu. Nazwisko zmienił za jego zgodą

Wyjaśniła, że nie zamierzała reagować na prośby mediów. Niczego nie komentowała. Nie opublikowała też żadnych wpisów w mediach społecznościowych. „Tylko ja nigdzie nic nie wrzuciłam. Nic. Ani informacji, ani smutnej buźki, ani nic wesołego. Zamilkłam”, dodawała.

W jej pamięci Paweł Hartlieb pozostaje postacią złożoną, pełną pasji i talentu. Był ojcem, artystą, przyjacielem, człowiekiem o wielu twarzach – każda z nich miała znaczenie. „Był synem, bratem, przyjacielem, aktorem. Na portalach, które poinformowały o jego śmierci, jest po prostu moim byłym, 51-letnim mężem”, wyznała Dorota Szelągowska w felietonie do Wysokich Obcasów Extra.

Dorota Szelągowska, 17.06.2023
Dorota Szelągowska, 17.06.2023 Fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EAST NEWS

Źródło: Wysokie Obcasy Extra, cytaty za Kobieta Wp, Pudelek, Kozaczek

Reklama
Reklama
Reklama