Druga córka Czesława Niemena wspomina ojca. O tym nikt nie miał pojęcia
Eleonora Anna Atalay, córka Czesława Niemena, w poruszającym wywiadzie z okazji 22. rocznicy śmierci ojca, ujawnia nieznane dotąd szczegóły ich relacji. Wspomina nie tylko wspólne chwile, ale także kłótnie, filozoficzne rozmowy i wyjątkowy występ na scenie u boku legendarnego artysty.

W 22. rocznicę śmierci Czesława Niemena jego córka, Eleonora Anna Atalay, gościła w programie "Halo tu Polsat". W poruszającym wywiadzie opowiedziała o osobistych relacjach z ojcem, wspólnych chwilach i artystycznych doświadczeniach.
Eleonora Anna Atalay wspomina ojca w 22. rocznicę jego śmierci
Czesław Niemen zmarł 17 stycznia 2004 roku. W 22. rocznicę jego śmierci, 49-letnia Eleonora Anna Atalay, jedna z jego córek, pojawiła się w programie "Halo tu Polsat". W rozmowie z Ewą Wachowicz i Krzysztofem Ibiszem nie ukrywała, że wciąż brakuje jej ojca.
Eleonora Atalay to córka Czesława Niemena z drugiego małżeństwa z Małgorzatą Krzewińską.

Czesław Niemen jako kompan i filozof
W rozmowie z prowadzącymi Eleonora zdradziła, że ojciec był dla niej nie tylko rodzicem, ale także kompanem i przyjacielem. — „Brakuje mi go jako takiego mojego kompana, mogę nawet powiedzieć przyjaciela” — wyznała.
Wspominała wspólne codzienne czynności, jak jazda po zakupy czy po wodę oligoceńską. Szczególnie ceniła sobie ich rozmowy na głębokie tematy: — „Tęsknię za tatą. Bardzo lubiłam z nim rozmawiać o życiu, filozofować. Jeździliśmy razem po wodę oligoceńską albo po zakupy. Czasem się kłóciliśmy, spieraliśmy się o różne poglądy nawet, ale to było zawsze konstruktywne” — dodała.
Kłótnie ojca z córką. "Spieraliśmy się o poglądy"
Eleonora nie ukrywała, że ich relacja była dynamiczna. Dochodziło do różnic zdań, które jednak nigdy nie przeradzały się w poważne konflikty. — „Czasem się kłóciliśmy, spieraliśmy się o różne poglądy nawet, ale to było zawsze konstruktywne” — zaznaczyła.
Jej słowa rzucają nowe światło na obraz Czesława Niemena – nie tylko jako ikony muzyki, ale także jako człowieka otwartego na dyskusję i dialog.

Wspólny występ na scenie z ojcem
W rozmowie pojawił się także wątek artystyczny. Eleonora miała zaszczyt wystąpić razem z ojcem na jednej scenie. W 2000 roku, podczas sylwestrowego koncertu na placu Piłsudskiego, śpiewała w chórkach do jego kultowego utworu „Dziwny jest ten świat”.
To wspomnienie na zawsze zapadło jej w pamięć, jako jeden z najważniejszych momentów ich relacji.
Warszawski spacer, którego nie zapomni
Po występie sylwestrowym w 2000 roku Eleonora i jej ojciec chcieli wrócić do domu taksówką. Okazało się to jednak niemożliwe – żadna taksówka nie była dostępna. — „Ostatecznie tata powiedział, że idziemy na piechotę” — wspominała Eleonora.
Wzruszająco opisała, jak ojciec wziął od niej plecak i ruszyli razem ulicami Warszawy w stronę Żoliborza. — „Pierwszy raz z nim szłam po prostu przez Warszawę na piechotę” — dodała, podkreślając niezwykłość tej prostej, ale jakże symbolicznej chwili.
Źródło: Halo tu Polsat