Fani czekali miesiącami na ten moment. Powrót Ryszarda Rynkowskiego zakończył się w ciszy i konsternacji
Ryszard Rynkowski wrócił na scenę po tragedii, ale jego koncert w Pruszkowie został nagle przerwany. Artysta zszedł ze sceny, wyznając, że jest w złym stanie. Publiczność była wstrząśnięta.

31 stycznia 2026 roku Ryszard Rynkowski wrócił do koncertowania po długiej przerwie. Artysta wracał na scenę po traumatycznych przeżyciach — w czerwcu 2025 roku spowodował incydent drogowy pod wpływem alkoholu, a we wrześniu tego samego roku zmarła jego żona, Edyta Rynkowska. Jego pierwszy występ odbył się w Centrum Kultury w Pruszkowie. Był to moment długo oczekiwany przez fanów, jednak koncert nie przebiegł zgodnie z planem.
Problemy zdrowotne i emocjonalne artysty
Ryszard Rynkowski od samego początku koncertu sprawiał wrażenie osłabionego. Z trudem poruszał się po scenie, co zauważyła publiczność. W trakcie występu artysta sam przyznał, że jego stan zdrowia nie jest najlepszy. "Trochę gorzej chodzę, bo mam tutaj taki kawałek metalu, w środku... W związku z tym trochę wolniej chodzę i nie jest to sprawa ta, która czeka na mnie w sądzie, broń Boże" — wyjaśnił. Dodał też, że to nie ma związku z żadną sprawą sądową.

Artysta nie ukrywał także swojego złego stanu psychicznego. Ze sceny mówił: "Nie chcę się rozczulać nad sobą, ale dostałem dużą pałką po łbie... To jest coś, co mnie bardzo powaliło. Przepraszam, że o tym mówię, ale jest mi ciężko". Wyznał również: "Cieszę się z tego, że ten rok się skończył. Mam nadzieję, że już nic gorszego spotkać mnie nie może".
Koncert w Pruszkowie przerwany po godzinie
Mimo ogromnej mobilizacji i prób podźwignięcia się z osobistego dramatu, koncert Ryszarda Rynkowskiego w Pruszkowie został nagle przerwany. Po około godzinie występu artysta zszedł ze sceny. Publiczność była zaskoczona i poruszona nagłym zakończeniem wydarzenia.
Jak podaje organizator, Rynkowski nie wykonał tylko ostatniego utworu. Mężczyzna, który pojawił się na scenie po zejściu artysty, ogłosił przerwanie koncertu.
Fani Ryszarda Rynkowskiego byli głęboko poruszeni sytuacją. Zapanowała konsternacja. Wielu zastanawiało się, czy stan zdrowia artysty nie jest poważniejszy, niż przypuszczano. W rozmowie z "Faktem" przedstawiciel organizatora wydarzenia poinformował, że "pan Ryszard pojechał do hotelu" i znajduje się pod opieką managementu oraz organizatora.
Organizator dodał, że koncert odbył się niemal w całości. "Koncert został przerwany. Pan Ryszard nie zaśpiewał jedynie ostatniego utworu" — zaznaczył przedstawiciel Fundacji Unikultura. Jednocześnie zaapelował, aby osoby postronne nie martwiły się nadmiernie o stan artysty.
- TYLKO NA VIVA.PL: Tak Emilian Kamiński zabiegał o serce Justyny Sieńczyłło. Gdy bała się go bliżej poznać, wstawiła się za nim Daria Trafankowska
