Gwiazda „Klanu” po stronie społeczności LGBT+. Barbara Bursztynowicz nie ma wątpliwości
Barbara Bursztynowicz w poruszającym wywiadzie dla magazynu „Replika” otwarcie popiera równość małżeńską. Aktorka nie kryje emocji i opowiada o swoich doświadczeniach z osobami LGBT+ oraz o potrzebie empatii i odwagi.

Barbara Bursztynowicz, znana polska aktorka, udzieliła szczerego wywiadu magazynowi LGBTQIA+ "Replika", w którym otwarcie i z pełnym przekonaniem poparła równość małżeńską w Polsce. Rozmowę przeprowadził Rafał Dajbor.
"Uważam, że powinna być równość małżeńska i nie mam już dziś żadnych obaw, by mówić o tym otwarcie" – powiedziała Bursztynowicz. Aktorka wyraziła swoje zdumienie i ból wobec braku możliwości zawierania małżeństw przez pary jednopłciowe. "Dlaczego ludziom zabrania się poczucia bezpieczeństwa? Bo komuś się wydaje, że to jest 'fuj'? A jakim prawem ktoś ma decydować o życiu innych ludzi?" – pytała retorycznie.
Silne słowa aktorki o prawach osób LGBT+ w Polsce
Aktorka odniosła się do trwającej debaty publicznej dotyczącej projektu ustawy o statusie osoby najbliższej oraz umowie o wspólnym pożyciu. Wyraziła osobisty żal i niezrozumienie wobec wciąż istniejącej dyskryminacji prawnej wobec par jednopłciowych.
Jej stanowisko podkreślało wagę empatii i odpowiedzialności społecznej. "Jeżeli dwoje ludzi się kocha na tyle, że chcą nie tylko ze sobą być emocjonalnie, ale też dzielić razem życie, co ma określone konsekwencje społeczne, prawne – to dlaczego im się to uniemożliwia?" – pytała aktorka.
- ZOBACZ TEŻ: Anna Wendzikowska zaręczona! Po tygodniach spekulacji powiedziała to wprost. Kim jest jej partner
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Osobiste wspomnienia ze środowiska artystycznego
Barbara Bursztynowicz wróciła we wspomnieniach do początków swojej pracy w środowisku artystycznym, gdzie naturalną częścią jej otoczenia były osoby LGBT+. Już na początku swojej kariery zawodowej doświadczyła przyjaźni i wsparcia ze strony osób homoseksualnych.
„Ufałyśmy im, chętniej zaprzyjaźniałyśmy się z nimi niż z heteroseksualnymi kolegami, dla których przyjaźń z koleżanką nie istniała, bo zawsze był apetyt na coś więcej. Nigdy nie spotkałam geja, który by mnie skrzywdził. Nigdy nie spotkałam geja, który zachowałby się wobec mnie niestosownie.” – mówiła Bursztynowicz, podkreślając wzajemny szacunek i bezpieczeństwo, jakie dawały jej relacje z osobami LGBT+.
Marek Barbasiewicz jako symbol odwagi i pionier coming outu. Barbara Bursztynowicz wprost o ich relacji
Szczególne miejsce w rozmowie zajęła postać Marka Barbasiewicza – aktora, który w latach 90. jako jeden z pierwszych w Polsce publicznie ogłosił swoją orientację seksualną. Dla Bursztynowicz był to akt wielkiej odwagi i godny podziwu gest.
"Uwielbiam Marka i bardzo go cenię za jego pionierski coming out. Bo czym innym było wtedy, na początku lat 90., 'przyznać się' do bycia gejem w tolerancyjnym środowisku artystycznym, a co innego powiedzieć to głośno, oznajmić to wszystkim, w tym publiczności. To wtedy wymagało olbrzymiej odwagi. I to jest piękne, że Marek to zrobił".
Aktorka podkreśliła też, że ich przyjaźń trwa do dziś i każde spotkanie to dla niej okazja do serdecznych rozmów i czułości.
Źródło: Magazyn LGBTQIA+ "Replika" (www.magazynreplika.pl)
