Gwiazda "M jak miłość" rzadko mówi o rodzinie, teraz zrobiła wyjątek. Wspomniała o relacji z wnukiem. Te słowa poruszają
Teresa Lipowska rzadko mówi o rodzinie, ale gdy już to robi, każde jej słowo wzrusza. W intymnej rozmowie aktorka odsłania kulisy wyjątkowej relacji z 22-letnim wnukiem – pełnej czułości, zaufania i codziennych gestów, które budują most między pokoleniami.

Nieczęsto mówi o rodzinie. Ale kiedy już to robi, każde słowo ma znaczenie. Teresa Lipowska, gwiazda „M jak miłość”, w intymnym wywiadzie zdradza kulisy wyjątkowej relacji z 22‑letnim wnukiem. To historia o rozmowach trwających godzinami, drobnych pamiątkach z podróży i najważniejszych życzeniach, jakie babcia może sobie wymarzyć – nie tylko na Dzień Babci.
Teresa Lipowska o sile rodziny
Mało kto zna Teresę Lipowską od tej strony. Dla milionów Polaków od lat jest uosobieniem ciepła i mądrości jako Barbara Mostowiak z „M jak miłość”. Za kulisami ekranowej rzeczywistości kryje się prawdziwa kobieta – matka, babcia, która z dumą i czułością mówi o rodzinie. „Mam dwoje wnucząt, pamiętają o babci nie tylko w Dniu Babci”, mówi Teresa Lipowska w rozmowie z Plejadą.
W wyjątkowym wywiadzie aktorka uchyla drzwi do swojego prywatnego świata i opowiada o niezwykłej relacji z 22-letnim wnukiem. To więź budowana na szczerych rozmowach, codziennej obecności i drobnych gestach, które mówią więcej niż tysiące słów.
Czytaj też: Smutne wyznanie Teresy Lipowskiej. Jej 19-letni wnuk zmagał się z wykluczeniem i samotnością

Relacja Teresy Lipowskiej z 22‑letnim wnukiem
Pytana o to, czego jej życzyć z okazji Dnia Babci odpowiada bez zastanowienia. Słowa płyną naturalnie. „Zdrowia, zdrowia, zdrowia, zdrowia”, zwierza się w Plejadzie. To właśnie zdrowie jest fundamentem wszystkiego.
Artystka dodawała, że nie liczą się dla niej kosztowne prezenty, ale intencja. Najbardziej cieszą ją drobne symbole pamięci. Teresa Lipowska z rozrzewnieniem opowiadała o pamiątkach, które otrzymuje od wnuka. Dla niej te gesty mają ogromną wartość. „Gdy starszy wnuk organizuje sobie wycieczkę — na przykład ostatnio do Portugalii, mówię mu: "Przywieź mi kamyczek z morza" albo "Przywieź mi ładną muszelkę". On pamięta. Oprócz kremu czy batonika dostanę muszelkę albo kamyczek. Wszystkie te specjalne prezenciki trzymam na szafce. Są dowodami, że wnuk o mnie pomyślał”, dodaje serialowa Barbara Mostowiak w rozmowie z Plejadą. A do tego dochodzą rozmowy – długie, szczere. To one zdaniem Teresy Lipowskiej są fundamentem prawdziwej relacji. Opowieści z życia, wspólne wspomnienia, zwykłe bycie razem. To wszystko buduje most między pokoleniami.

W świecie, gdzie dominuje pośpiech i brak czasu, relacja Teresy Lipowskiej z wnukiem jawi się jako wzór. Pokazuje, że wystarczy chcieć, by zbudować coś trwałego. Nie potrzeba wielkich słów. „Jestem przeszczęśliwa, że wnuk, 22-letni chłopak, przychodzi, rozsiada się na kanapie i potrafi przez dwie godziny ze mną rozmawiać, opowiadać o różnych swoich sprawach”, dodawała w rozmowie z Agnieszką Święcicką.
Teresa Lipowska zawsze służy wnukom radami. Ale nie narzuca swojego zdania, nie poucza i nie moralizuje. Wierzy, że prawdziwa mądrość babci polega na tym, by mówić z serca, ale zostawić przestrzeń na wybór. Jej doświadczenie spotyka się z młodością. A zrozumienie, to klucz. I działa w dwie strony. „Nie zawsze, ale bardzo często korzysta z tych moich rad. Zrozumieć wnuki i żeby one nas rozumiały — choć w ten jeden dzień w roku — to też fajne życzenie”, dodawała Teresa Lipowska.
Taka relacja to skarb!