Gwiazdor „The Voice of Poland” rozstał się z żoną rok po ślubie kościelnym. Fani czują się oszukani. „Karmiliście nas bajką”
Adam Stachowiak, znany z „The Voice of Poland”, rozstał się z żoną Anną zaledwie rok po ślubie kościelnym. Para, która żyła w tzw. białym małżeństwie i wychowuje troje dzieci, ogłosiła decyzję w mediach społecznościowych. Kulisy ich rozstania wywołały burzę komentarzy i rozczarowanie wśród fanów.

Adam Stachowiak, jeden z najbardziej rozpoznawalnych uczestników programu „The Voice of Poland”, zaskoczył fanów emocjonalnym oświadczeniem o zakończeniu małżeństwa. Artysta, który przez ostatnie lata dzielił się swoją drogą duchową i życiem rodzinnym w mediach społecznościowych, poinformował, że jego związek z Anną – żoną i matką ich trójki dzieci – dobiegł końca. Rozstanie nastąpiło zaledwie rok po ślubie kościelnym, który poprzedziły lata wspólnego życia w białym małżeństwie.
Adam Stachowiak ogłasza rozstanie z żoną Anną
6 stycznia 2026 r. Adam Stachowiak opublikował w mediach społecznościowych poruszające oświadczenie. Wokalista znany z programu „The Voice of Poland” poinformował, że wraz z żoną Anną podjął wspólną decyzję o rozstaniu. Jak podkreślił, „po wielu miesiącach rozmów i refleksji” doszli do wniosku, że ich drogi się rozchodzą.
Artysta napisał:
„Droga duchowa nie skleiła relacji, ona obnażyła wszystko, co było nieprzepracowane. To, czym dzieliliśmy się przez lata — nasza twórczość, słowa i wybory —były szczere i prawdziwe w tamtym czasie. Pozostajemy w przyjacielskich relacjach i z wzajemnym szacunkiem” – brzmi fragment wpisu.
Kulisy białego małżeństwa i duchowej przemiany
Związek Adama i Anny był od lat tematem medialnym z powodu ich decyzji o życiu w białym małżeństwie. Para wzięła ślub cywilny w 2017 roku, jednak dopiero 27 grudnia 2024 r. zawarli ślub kościelny. Wcześniej Adam przyjął chrzest, komunię i bierzmowanie jako dorosły.
Anna Stachowiak opowiadała w mediach społecznościowych, że brak współżycia był elementem duchowej drogi, którą wspólnie wybrali. Tłumaczyła:
„Przede wszystkim jesteśmy dla siebie bardziej troskliwi, bardziej czuli, traktujemy się z należytym szacunkiem” – mówiła w 2024 roku.
Choć ta decyzja budziła kontrowersje, para była otwarta na rozmowy i publiczne dzielenie się swoimi poglądami. Adam przyznał, że „w pierwszym roku po przyjęciu sakramentów mierzył się z kryzysem wiary i rozczarowaniem”.
Trójka dzieci i wspólna twórczość – co dalej?
Adam i Anna Stachowiakowie mają troje dzieci: córkę Agatę (ur. 2019), córkę Alicję (ur. 2021) oraz syna Alberta, który przyszedł na świat w październiku 2025 r. Para wielokrotnie podkreślała, że rodzina jest dla nich priorytetem mimo zawodowej aktywności.
Po rozstaniu zadeklarowali, że wspólnie wydadzą ostatnią książkę z serii „Wyśpiewaj Mi Przyszłość”, która znajduje się już w przedsprzedaży. Po premierze planują zamknąć sklep i wyprzedać magazyn.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Media społecznościowe bez wspólnych zdjęć
Bezpośrednio po publikacji oświadczenia, profile Adama i Anny przeszły znaczącą zmianę. Artysta usunął wszystkie wspólne fotografie, pozostawiając wyłącznie wpis informujący o zakończeniu małżeństwa. Anna z kolei wybrała selektywne podejście – zniknęły zdjęcia z mężem i dziećmi.
W treści oświadczenia para zaznaczyła:
„Nie chcemy wciągać w tę sytuację naszych dzieci, dlatego prosimy o uszanowanie ich dobra oraz naszej prywatności”
Burza w komentarzach – fani czują się oszukani
Rozstanie Adama i Anny Stachowiak wywołało ogromne emocje wśród internautów. Komentarze pod oświadczeniem artysty są pełne rozczarowania i zawodu. Wielu fanów deklarowało, że para była dla nich wzorem miłości i wspólnego życia opartego na wartościach.
Jedna z komentujących osób napisała, że nigdy wcześniej nie komentowała niczego w sieci, ale nie mogła przejść obojętnie wobec tej wiadomości:
„Byliście moją ulubioną parą. Pokazywaliście rodzinę, bliskość i wartości, dając wielu osobom nadzieję. Dlatego to tak rozczarowuje. Trudno zrozumieć, po co w tym samym czasie pokazywać w internecie, że wszystko jest super…”
Pojawiały się też głosy, że medialny obraz związku Adama i Anny był zbyt idealizowany i nie oddawał prawdy:
„To wszystko wyglądało na piękne – wiara, miłość, Bóg, nawrócenie… A teraz nagle koniec. Czuje się ogromnie rozczarowana”
Internauci pytali retorycznie, czy „rozmowy i refleksje” miały miejsce wtedy, gdy para decydowała się na kolejne dziecko, i dlaczego – mimo trwającego kryzysu – wciąż publikowali zdjęcia z okazji rocznicy ślubu.
Pojawiły się też emocjonalne reakcje sugerujące utratę zaufania:
„Wydaje mi się, że wszyscy czujemy się oszukani” oraz
„Karmiliście nas obrazem idealnej miłości – a teraz to wszystko przestaje mieć sens”
Niektórzy komentujący zwrócili uwagę, że to sytuacja, która powinna być przestrogą przed ślepym wierzeniem w obrazki z mediów społecznościowych:
„Nie porównujcie się do życia z internetu – to wszystko może być tylko fasadą”
„Instagram a życie to dwie bajki. W sieci zawsze pięknie, a w rzeczywistości… różnie bywa”
Mimo krytyki, wielu internautów życzyło parze spokoju i podkreślało, że nie potrzebowaliby perfekcyjnego wizerunku – wystarczyłaby autentyczność.
Czytaj też: Zillmann i Lesar znów razem. Ich nowy trening wywołał lawinę komentarzy. Kipi od emocji
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Źródła: fakt.pl, plejada.pl, media społecznościowe Adama i Anny Stachowiak