Reklama

Emocjonalna konferencja Igi Świątek po ćwierćfinale Australian Open 2026 poruszyła temat prywatności tenisistów. Polska zawodniczka, wyraźnie poruszona, w mocnych słowach opowiedziała o incydencie z akredytacją oraz wszechobecności kamer. Jej słowa nie pozostawiają wątpliwości – przekroczono granicę.

Iga Świątek odpada z Australian Open 2026

W Melbourne odbył się jeden z najważniejszych turniejów tenisowych sezonu – Australian Open 2026. Iga Świątek, wiceliderka światowego rankingu WTA, zakończyła swoją rywalizację na etapie ćwierćfinału. Polka uległa Jelenie Rybakinie, która zwyciężyła wynikiem 7:5, 6:1. Jak zawsze po meczu, Świątek wzięła udział w konferencji prasowej, gdzie poza analizą gry, poruszyła ważny, osobisty temat.

ZOBACZ TEŻ: Aukcja Igi Świątek na WOŚP bije wszystkie rekordy. Już osiągnęła astronomiczny wynik. To absolutny hit!

Iga Świątek
Iga Świątek AKPA

Incydent z akredytacją przed meczem

Podczas rozmowy z dziennikarzami nawiązano do sytuacji sprzed meczu czwartej rundy z Maddison Inglis. Kamery telewizyjne zarejestrowały moment, w którym Świątek nie mogła wejść na kort, ponieważ nie miała przy sobie wymaganej akredytacji. Pomoc przyszła ze strony jej psycholożki – Darii Abramowicz, która dostarczyła brakujący dokument. Wydarzenie to stało się szeroko komentowane w mediach i internecie.

Świątek: „Chcę przestrzeni, nie być memem”

Na pytanie dziennikarza, czy zawodnicy oraz ich sztaby powinni mieć zapewnioną większą prywatność, Iga Świątek odpowiedziała bez ogródek:

„Pozostaje zadać pytanie, czy my jesteśmy tenisistkami, czy zwierzętami w zoo, które obserwuje się nawet podczas robienia kupy. Okej, to oczywiście wyolbrzymienie, ale fajnie byłoby mieć trochę prywatności i nie być ciągle obserwowanym.”

Świątek zaznaczyła, że w innych dyscyplinach sportowych zawodnicy mają przestrzeń do pracy nad elementami technicznymi bez obecności kamer. Podkreśliła, że również w tenisie potrzeba takich warunków.

W pewnym momencie emocje Igi Świątek sięgnęły zenitu – zawodniczka zasłoniła twarz dłońmi, wyraźnie poruszona sytuacją. Zwróciła uwagę na to, że podczas innych turniejów, takich jak Wimbledon czy Roland Garros, zawodnicy mogą liczyć na większy komfort i dyskrecję.

CZYTAJ TEŻ: W takim wydaniu jeszcze się nie pokazywała. Iga Świątek zachwyciła stylizacją

Iga Świątek
Iga Świątek AKPA/AKPA

Apel o większą dyskrecję dla tenisistów

Na zakończenie konferencji Świątek zaznaczyła, że jej zdaniem:

„Myślę, że tak to nie powinno wyglądać. Jako tenisiści powinniśmy być oglądani na korcie i konferencjach prasowych – to jest nasza praca. Nie jest nią natomiast zostawanie memem, kiedy zapomniało się akredytacji. Tak, to śmieszne, ludzie mają o czym mówić, ale z naszej perspektywy nie jest to konieczne.”

Wypowiedź Świątek odbiła się szerokim echem. Jej emocjonalne wystąpienie stało się wyrazistym głosem w sprawie ochrony prywatności sportowców, którzy nie tylko rywalizują na najwyższym poziomie, ale też codziennie mierzą się z presją, oczekiwaniami i wszechobecnym okiem kamer.

Źródło: Pudelek

Reklama
Reklama
Reklama