Reklama

Stroje reprezentacji Polski zaprezentowane podczas ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie wywołały duże kontrowersje i falę komentarzy w sieci. Uwagę zwróciło ich wyraźne podobieństwo do strojów reprezentacji Albanii, co stało się przedmiotem ostrej krytyki ze strony projektantki i ekspertki od wizerunku Doroty Wolff. Dyskusja szybko objęła nie tylko kwestie estetyczne, ale także znaczenie narodowej tożsamości oraz decyzję o powierzeniu przygotowania strojów firmie Adidas zamiast polskiej marki 4F.

Stroje reprezentacji Polski na ceremonii otwarcia ZIO 2026

Podczas piątkowej ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan i Cortina d’Ampezzo 2026 reprezentacja Polski pojawiła się na stadionie San Siro w Mediolanie w strojach przygotowanych przez firmę Adidas. Prezentacja wywołała natychmiastowe reakcje w sieci.

Internauci oraz komentatorzy zwracali uwagę na niemal identyczny wygląd strojów reprezentacji Polski i Albanii. W krótkim czasie temat stał się jednym z najczęściej komentowanych wątków związanych z inauguracją igrzysk we Włoszech.

Dorota Wolff: „To nie wpadka. To decyzja. I to bardzo zła decyzja”

Do dyskusji ponownie dołączyła Dorota Wolff, projektantka i ekspertka od wizerunku. W opublikowanym wpisie na Instagramie nie pozostawiła wątpliwości co do swojej oceny olimpijskich projektów.

Projektowanie łudząco podobnych strojów olimpijskich dla dwóch różnych krajów to nie wpadka. To decyzja. I to bardzo zła decyzja” – napisała.

Jak dodała, „Albania i Polska zostały potraktowane przez Adidas po macoszemu — jakby ich tożsamość narodowa była drugorzędna wobec hurtowej produkcji estetyki”.

Ekspertka jednoznacznie odrzuciła argumenty o minimalizmie czy uniwersalnym języku designu.

„Igrzyska olimpijskie to nie lookbook sieciówki”

W swojej wypowiedzi Dorota Wolff podkreśliła znaczenie symboliki olimpijskich strojów. Jak zaznaczyła, igrzyska to moment szczególny, w którym narodowe barwy i symbole powinny odgrywać kluczową rolę.

I nie, nie mówmy tu o ‘minimalizmie’, ‘DNA marki’ czy ‘uniwersalnym języku designu’. Igrzyska olimpijskie to nie lookbook sieciówki” – oceniła.

Projektantka dodała również: „To moment, w którym strój reprezentacji staje się symbolem dumy, historii i kultury kraju. Jeśli dwa państwa wychodzą w niemal identycznych projektach, to znaczy, że ktoś kompletnie nie zrozumiał sensu tego wydarzenia”.

„Jakby ktoś zmienił tylko metkę i flagę”

W dalszej części swojej wypowiedzi Dorota Wolff użyła wyjątkowo mocnych słów, opisując efekt końcowy projektów.

To wygląda tak, jakby ktoś zmienił tylko metkę i flagę, a resztę potraktował jako ‘wystarczająco dobre’” – napisała.

Jej zdaniem nie jest to problem braku kompetencji, lecz priorytetów. Podkreśliła również, że „olimpijski strój nie jest korporacyjnym uniformem”, a sportowcy „nie reprezentują marki. Reprezentują kraj”.

Adidas zamiast 4F. Decyzja PKOl i reakcje

Zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie są kolejnym wydarzeniem, po igrzyskach w Paryżu, na którym polskich sportowców ubiera firma Adidas, a nie polska marka 4F. Polski Komitet Olimpijski poinformował o zmianie dostawcy strojów w 2023 roku.

Przypomniano, że 4F współpracowało z PKOl od 2008 roku i ubierało reprezentację Polski na siedmiu kolejnych igrzyskach, począwszy od Vancouver 2010. W Mediolanie polska marka ubiera inne reprezentacje olimpijskie.

Decyzja PKOl wywołała również komentarze polityczne. Adam Szłapka napisał na platformie X: „Polską reprezentację – niemiecki adidas. Taką decyzję podjął pan Piesiewicz. Komentarz zbędny”.

Burza w sieci i dalsze komentarze

Głos w sprawie zabrał także Radosław Pyffel z Instytutu Sobieskiego, który skomentował wybór Adidasa zamiast polskiej marki. Wskazywał na kontrowersje wokół tej decyzji oraz na fakt, że 4F ubiera inne reprezentacje olimpijskie w Mediolanie.

Firma 4F podkreślała natomiast, że proces tworzenia kolekcji trwa długo, a ważnym elementem są symbole narodowe. Jej przedstawicielka Agata Pniewska mówiła, że kolekcje są „unikalne i absolutnie niepowtarzalne”.

Dyskusja wokół strojów reprezentacji Polski podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 pokazuje, jak duże emocje budzi kwestia symboliki narodowej na jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych na świecie.

Mediolan, Włochy, 06.02.2026. Zimowe Igrzyska Olimpijskie - Mediolan i Cortinie d’Ampezzo 2026. Olimpijska reprezentacja Polski podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk we Włoszech, 6 bm. na stadionie San Siro w Mediolanie.
Mediolan, Włochy, 06.02.2026. Zimowe Igrzyska Olimpijskie - Mediolan i Cortinie d’Ampezzo 2026. Olimpijska reprezentacja Polski podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk we Włoszech, 6 bm. na stadionie San Siro w Mediolanie. PAP/Paweł Skraba
Mediolan, Włochy, 06.02.2026. Zimowe Igrzyska Olimpijskie - Mediolan i Cortinie d’Ampezzo 2026. Olimpijska reprezentacja Polski podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk we Włoszech, 6 bm. na stadionie San Siro w Mediolanie.
Mediolan, Włochy, 06.02.2026. Zimowe Igrzyska Olimpijskie - Mediolan i Cortinie d’Ampezzo 2026. Olimpijska reprezentacja Polski podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk we Włoszech, 6 bm. na stadionie San Siro w Mediolanie. PAP/Paweł Skraba

Źródła: plejada.pl, money.pl

Reklama
Reklama
Reklama