Jej głos poruszał tłumy, odeszła zbyt wcześnie. Nie żyje Dominika Żukowska, gwiazda szantowej sceny
Odeszła Dominika Żukowska – wybitna wokalistka i gitarzystka sceny szantowej. Informacja o jej śmierci wstrząsnęła środowiskiem muzycznym i fanami w całej Polsce, którzy dziś żegnają artystkę, wspominając jej niezwykły głos i lata scenicznych wzruszeń.

Nie żyje Dominika Żukowska – wyjątkowy głos polskiej sceny szantowej zamilkł na zawsze. Piosenkarka i gitarzystka, znana z duetu z Andrzejem Koryckim jeszcze niedawno stała na scenie. Dziś fani żegnają artystkę, której muzyka przez lata była ścieżką dźwiękową żeglarskich wzruszeń i niezapomnianych chwil.
Śmierć Dominiki Żukowskiej
Ta wiadomość rozdarła serca i zostawiła po sobie przejmującą ciszę. Gdy pojawiła się informacja, że Dominika Żukowska nie żyje, środowisko muzyczne pogrążyło się w żałobie, a internet zalała fala wzruszających wspomnień. Żegnali ją artyści, przyjaciele i wierni słuchacze, dla których jej głos był symbolem wrażliwości i pasji. Wśród tych, którzy publicznie oddali jej hołd, znalazł się również minister cyfryzacji Michał Gramatyka i członek zespołu szantowego „Perły i Łotry”. W swoim wpisie napisał o niej: „Odeszła do wieczności Dominika Żukowska. Piękniejsza część duetu który od lat stanowiła z Andrzejem Koryckim. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów naszej, szantowej sceny. Wcielona delikatność, wrażliwość, wręcz kruchość. Gardło mam ściśnięte i kompletnie nie wiem czy i co mówić i myśleć… „Aniołowie dziś latają nisko”…”, napisał.
Z kolei Europoseł Adam Jarubas tak wspominał artystkę: „To niezwykle smutna wiadomość. Odeszła Dominika Żukowska – wybitna artystka o anielskim głosie, która od lat tworzyła duet z Andrzejem Koryckim. Na ich piosenkach wychowały się całe pokolenia miłośników szant. Jej ciepły, niepowtarzalny głos na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Bo to jest nasz ostatni rejs, ostatni rejs, ostatni…”.
Czytaj też: To był jego ostatni wpis. Słowa Jamesa Van Der Beeka poruszają do łez. Dziś brzmią jak ciche pożegnanie
8 lutego w Kielcach Dominika Żukowska stanęła na scenie po raz ostatni. Publiczność nie wiedziała jeszcze, że uczestniczy w koncercie, który przejdzie do historii jako jej pożegnanie z fanami. Zaledwie kilka dni później, 11 lutego, jak podawało Echo Dnia, artystka zginęła w wypadku samochodowym.
Wiadomość o jej śmierci uderzyła z siłą, której nie sposób było się spodziewać. Taki finał – nagły, niepojęty, bezlitosny – wydawał się scenariuszem, którego nikt nie chciał nawet brać pod uwagę.
Kim była Dominika Żukowska? To głos, który poruszał serca
Dominika Żukowska przez lata była jedną z najbardziej wyrazistych postaci sceny szantowej i piosenki żeglarskiej. Wokalistka i gitarzystka, która z niezwykłą wrażliwością łączyła ballady, poezję śpiewaną i folkowe brzmienia, budowała na scenie świat pełen emocji. Jej koncerty stawały się intymnym, poruszającym spotkaniem.
Jej artystyczne korzenie sięgają Żyrardowa, z którym była związana od najmłodszych lat. To właśnie stamtąd wyruszyła w muzyczną podróż, która zaprowadziła ją na sceny w całej Polsce. Jako młoda artystka zadebiutowała w 1998 roku podczas festiwalu „Mały Kubryk” w Łodzi – wydarzenia, które stało się ważnym początkiem jej scenicznej drogi.
Przez lata współtworzyła zespół DNA, budując swoje sceniczne doświadczenie i rozpoznawalność. Największą popularność przyniósł jej jednak duet z Andrzejem Koryckim. Razem stworzyli muzyczny tandem, który na stałe zapisał się w historii polskiej sceny szantowej – ich utwory trafiały zarówno do miłośników żeglarskich pieśni, jak i do słuchaczy ceniących nastrojowe, pełne emocji ballady. Wspólnie nagrali cztery albumy: „Rejs tawerną”, „Kolędy żeglarskie na cały rok”, „Plasterek cytryny i ja” i „Trzy życia”.

Reakcje mediów i środowiska muzycznego – żegnają ją tłumy
Śmierć Dominiki Żukowskiej poruszyła tysiące osób. Media społecznościowe i ogólnopolskie redakcje wypełniły się słowami żalu, wspomnieniami i podziękowaniami za lata muzycznych wzruszeń. Głos zabierali artyści, osoby publiczne i wierni słuchacze, dla których była kimś więcej niż tylko wykonawczynią – była częścią ich historii.
Choć odeszła zbyt wcześnie, jej twórczość pozostaje żywa. Piosenki, które śpiewała, wciąż wybrzmiewają w domach, na koncertach i w sercach fanów. Jej charakterystyczny głos i sceniczna wrażliwość nadal będą towarzyszyć kolejnym pokoleniom miłośników piosenki żeglarskiej i nastrojowych ballad.
Czytaj też: Dekalog Ewy Chodakowskiej tylko w VIVIE! Sześć złotych zasad ulubionej trenerki Polek, które dają oparcie, gdy tracisz grunt pod nogami
Źródła: Tvn24, Party, TVP, Onet