„Królowa polskich seriali” nie została zaproszona na jubileusz „M jak miłość”. Padły gorzkie słowa. Nagle wspomniała o Teresie Lipowskiej
Ilona Łepkowska zabrała głos w sprawie jubileuszu „M jak miłość”. Choć przez lata współtworzyła sukces serialu, nie została zaproszona na galę z okazji 25-lecia. Scenarzystka nie ukrywa, że tego dnia szczególnie poruszył ją jeden telefon – wzruszający gest Teresy Lipowskiej.

Ilona Łepkowska przerwała milczenie w sprawie jubileuszu „M jak miłość”. Mimo wieloletniego wkładu w sukces serialu zabrakło dla niej miejsca na uroczystej gali z okazji 25-lecia. Jak zaznacza, jeden moment poruszył ją do głębi — szczery, pełen emocji telefon od Teresy Lipowskiej.
Ilona Łepkowska pominięta na gali 25-lecia „M jak miłość”
Ćwierć wieku istnienia jednego z najbardziej kultowych seriali w historii polskiej telewizji – ten wieczór miał być ukoronowaniem wspomnień, sukcesów i emocji. Gala z okazji 25-lecia „M jak miłość” zapowiadała się jak telewizyjne święto sezonu. Były flesze, znane twarze, wzruszenia i owacje. Ale za kulisami tej błyszczącej uroczystości kryła się historia, o której nikt oficjalnie nie mówił. Ilona Łepkowska, kobieta, która współtworzyła fenomen serialu, nie otrzymała zaproszenia. „Nie byłam zaproszona na jubileusz "M jak miłość". Nie obejrzałam go też w telewizji. Stwierdziłam, że to zamknięty dla mnie rozdział”, wyznała w rozmowie z Super Expressem.
Choć dla wielu jej nieobecność była sporym zaskoczeniem, Ilona Łepkowska nie kryła, że spodziewała się takiego obrotu spraw. Relacje scenarzystki z Tadeuszem Lampką od dawna nie należą do łatwych. Ponad rok temu ich współpraca dobiegła końca. Nie da się ukryć, że ten duet zawsze zapisał się w historii polskiej telewizji. Wspólnie stworzyli nie tylko „M jak miłość”, ale też „Barwy szczęścia”, „Na dobre i na złe” oraz kinowy hit „Nigdy w życiu”.
Czytaj też: To ona pisała scenariusze do najsłynniejszych komedii PRL-u. Sama nie miała szczęścia w miłości. Do czasu

W rozmowie z dziennikarzem Super Expressu Ilona Łepkowska nie owijała w bawełnę. „Czy było mi przykro? Nie, bo nie spodziewałam się zaproszenia na obchody 25-lecia serialu. Nie jestem od wielu lat ani szefem literackim, ani współproducentem „Emki”, a do tego moje i Tadeusza Lampki drogi zawodowe rozeszły się w nieprzyjemnych okolicznościach ponad rok temu, więc brak zaproszenia na tę piękną rocznicę nie był dla mnie zaskoczeniem”, wybrzmiało.
Teresa Lipowska dziękuje Łepkowskiej – wzruszający gest aktorki
Ilona Łepkowska wspomina, że jedno wydarzenie zapamięta na długo. W dniu jubileuszu zadzwoniła do niej Teresa Lipowska. Jej głos brzmiał ciepło, prawdziwie. Serialowa Barbara Mostowiak, ikona „M jak miłość”, z serca podziękowała scenarzystce za postać, którą może grać już od ćwierć wieku.
Dla Ilony Łepkowskiej to nie był zwykły telefon – to był symbol. Symbol wdzięczności, pamięci i szacunku. „Ważniejszy był dla mnie w tym dniu telefon Teresy Lipowskiej, która chciała mi po raz kolejny podziękować za to, że stworzyłam jej postać, niż to, że nie wspomniano na jubileuszu mojego nazwiska. Bo wiem, że jest i będzie ono nierozerwalnie związane z fenomenem „M jak miłość” niezależnie od tego, jak mocno ktoś będzie próbował je „wygumkować”, dodawała.

