Lewandowski i Kowalczyk sportowcami stulecia. Sportsmenka wzruszyła widzów przemową. Ale to, co powiedziała żona piłkarza, przebiło wszystko
Nie wszyscy spodziewali się takiego obrotu wydarzeń. Gdy nazwisko Justyny Kowalczyk-Tekieli padło tuż po Robercie Lewandowskim, sala wstrzymała oddech. Ale to, co powiedziała chwilę później, sprawiło, że zapanowała cisza. Nikt nie przypuszczał, że o tym wspomni...

W sobotni wieczór, 10 stycznia, odbyła się Gala Mistrzów Sportu. Największe gwiazdy sportu i show-biznesu zebrały się w Teatrze Wielkim. Przypomnijmy, że wśród wyróżnionych znaleźli się Justyna Kowalczyk-Tekieli i Robert Lewandowski, którzy odebrali tytuły Czempionów Stulecia.
Robert Lewandowski sportowcem stulecia. Gala Mistrzów Sportu
Gala Mistrzów Sportu zgromadziła w Warszawie elitę polskiego sportu. Po raz kolejny ogłoszono nazwisko najlepszego sportowca roku. Tym razem ten tytuł przypadł Klaudii Zwolińskiej – mistrzyni świata w kajakarstwie górskim. Galę zdominowały również dwa wyjątkowe wyróżnienia. Tytuły "Czempiona Stulecia".
Kapituła postanowiła przyznać je sportowcom, których osiągnięcia na trwałe zapisały się w historii. Najpierw wyróżniono Roberta Lewandowskiego, niekwestionowaną ikonę światowej piłki nożnej. Następnie na scenie pojawiła się Justyna Kowalczyk-Tekieli, multimedalistka olimpijska, dwukrotna mistrzyni świata i pięciokrotna triumfatorka Plebiscytu.
Robert Lewandowski nie mógł pojawić się osobiście na gali. Przebywał wówczas w Arabii Saudyjskiej, gdzie walczy o Superpuchar Hiszpanii. W jego imieniu statuetkę odebrała żona, Anna Lewandowska, która zaprezentowała się w spektakularnej, różowej sukni i... dwukrotnie przemówiła do publiczności. Sam piłkarz połączył się z widownią online. „Z tego miejsca chciałbym również podziękować mojej rodzinie. Aniu, kochanie, dziękuję, że od lat dbasz o każdy detal mojego samopoczucia, od tego, co mam na talerzu po to, jak radzę sobie z presją, za codzienne wsparcie, ogromną cierpliwość i za to całe poświęcenie. Wiem, że w domu nadal nie jestem sportowcem stulecia, tylko Robertem, który pewnie za 2 dni jak wróci do domu będzie musiał wynieść śmieci czy opróżnić zmywarkę", wyznał.
Zdradził również, że nie zamierza jeszcze kończyć kariery. „Nie zamierzam grać kolejnych 100 lat, ale obiecuję, że dopóki biegam szybciej niż większość z was na sali, nie odchodzę na emeryturę", dodał.
CZYTAJ TEŻ: Fala komentarzy po występie Beaty Kozidrak na Gali Mistrzów Sportu. Internauci nie kryją zdumienia

Natomiast, gdy ogłoszono, że piłkarz w plebiscycie zajął 7. miejsce, na scenie znów pojawiła się jego żona. Anna Lewandowska, odbierając statuetkę, dała się poznać z nowej, bardziej wyluzowanej strony. Z humorem wspominała, jak Robert po powrocie z meczu o 1:30 w nocy... odkurzał dom i opróżniał zmywarkę. „Powiem krócej, bo już dzisiaj Robert łączył się z nami. I powiem tak - nie idzie na emeryturę. Dobrze wiedzieć, bo on zaskakuje wszystkich. Kiedyś, jak strzelił słynne pięć bramek w dziewięć minut, to poprosił mnie po przyjściu z meczu o naleśniki. Teraz jak wraca po meczu, to ostatnio o godzinie 1:30 wrócił i zaczął odkurzać i wyjmować rzeczy ze zmywarki. Mówię do niego "ja już dzisiaj odkurzałam, bo dzieci pobałaganiły w kuchni", a on mówi "nieważne, poprawię". I teraz to jest pytanie - czy Robert Lewandowski się starzeje i odchodzi zaraz na emeryturę? Czy on jeszcze nas zaskoczy? I kochani, myślę, że on nas zaskoczy i nawet mnie, bo taki on jest", powiedziała.

Justyna Kowalczyk sportowcem stulecia. Gala Mistrzów Sportu
Wczoraj "Czempionem Stulecia" wyróżniono również Justynę Kowalczyk-Tekieli. Po odebraniu nagrody wygłosiła wzruszające przemówienie. Dziękowała kibicom za wsparcie przez całą karierę, ale też po jej zakończeniu. Nie kryła łez, wspominając trudne momenty i ogrom emocji towarzyszących jej sportowej drodze. „Czasy, kiedy głosowaliście na mnie, kiedy oddawaliście mi swoją sympatię, dodawaliście skrzydeł na trasach, zostaną ze mną na zawsze. Jeszcze bardziej zostaną ze mną lata, kiedy dawaliście mi wsparcie wtedy, kiedy już nie byłam sportsmenką. [...]. Dziękuję kibicom za wsparcie przez te wszystkie lata kariery. Dziękuję całej kapitule, moim cudownym rodzicom, którzy tutaj dzielnie stali. [...]", mówiła.
Największe poruszenie wywołała jednak jedna wypowiedź: „Przez te wszystkie lata kiedy odbierali moich >>chłopów<< (statuetki red.). To siódmy chłop będzie. Hugo (syn red.) uwielbia się nimi bawić. Dziękuję również mojej cudownej drużynie [...] bez nich absolutnie by mnie tu nie było", podsumowała.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Podczas Gali Mistrzów Sportu wykonała swój wielki hit na żywo i się zaczęło. Internauci podzieleni, w komentarzach zawrzało
