Lewandowski przerywa milczenie. Ujawnił, dlaczego nie pożyczył pieniędzy Grosickiemu. Odniósł się też do plotek o konflikcie z Glikiem
Co tak naprawdę wydarzyło się za kulisami reprezentacji Polski? Robert Lewandowski, dotąd milczący, niespodziewanie zdradził, co działo się między nim a Kamilem Glikiem oraz... Kamilem Grosickim. Jedna decyzja, jedno zdanie i napięcie, o którym kibice nie mieli pojęcia. Teraz wszystko wychodzi na jaw. Kapitan nie owija w bawełnę.

Robert Lewandowski przerywa milczenie i mówi wprost o kulisach relacji z Kamilem Glikiem oraz Kamilem Grosickim. Kapitan reprezentacji Polski nie owija w bawełnę — opowiada o napięciach w drużynie, trudnych decyzjach i kulisach odmowy pożyczki, która zaskoczyła wielu kibiców.
Robert Lewandowski o relacji z Kamilem Glikiem
W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim napastnik FC Barcelony przyznał, że jego rola w kadrze wiąże się z koniecznością podejmowania decyzji, które nie zawsze są dobre. Robert Lewandowski podkreślił, że bycie kapitanem oznacza wyznaczanie kierunku drużynie — nawet kosztem osobistych relacji. „Kapitan nie zawsze będzie lubiany przez wszystkich. Powinien on wyznaczać kierunek dla grupy", powiedział wprost. Piłkarz odniósł się także do wypowiedzi Kamila Glika, jakoby treningi kadry były układane pod niego. „Słowa Kamila Glika, że miałem treningi pod siebie, są fajne pod tezę", skomentował. Dodał, że indywidualne podejście wynikało wyłącznie z jego problemów zdrowotnych.
Co więcej, zaznaczył, że nigdy nie próbował wpływać na decyzje trenerów ani ich manipulować. „Jeśli Kamil miał z tym problem, dlaczego do mnie nie przyszedł?", zapytał bez ogródek. Mimo napięć Lewandowski zapewnił, że nie ma żalu do Glika i nie planuje żadnych medialnych ataków. Konflikty, według niego, są naturalną częścią funkcjonowania każdej grupy.
CZYTAJ TEŻ: Uwielbiany piłkarz nigdy tego nie komentował, teraz nie wytrzymał. Ujawnił, co myśli o tańcach żony

Robert Lewandowski o pożyczce dla Kamila Grosickiego
To nie koniec rewelacji. W tej samej rozmowie Robert Lewandowski odniósł się do sytuacji, która wcześniej była opisana w książce „Lewandowski. Prawdziwy” Sebastiana Staszewskiego. Chodzi o głośną odmowę pożyczki, o którą miał prosić... Kamil Grosicki. Początkowo sportowiec nie chciał ujawniać nazwiska, ale w rozmowie z Rymanowskim potwierdził, że chodziło właśnie o Grosickiego. „Kamil, nie pożyczę ci tych pieniędzy, bo wiem, że ci nie pomogę. Dla ciebie to będzie jeszcze większy problem", ujawnił, jak brzmiała jego odpowiedź. Zaznaczył, że nie chodziło o pieniądze, lecz o to, by nie pogłębiać trudnej sytuacji kolegi.
Sebastian Staszewski, potwierdził, że Lewandowski był bardzo stanowczy. „Robert jest bardzo asertywny. Kiedy jeden z jego kolegów z reprezentacji poprosił go o pożyczkę, odmówił. Argumentował, mówiąc: nie chciałbym, żeby twoje problemy stały się moimi problemami. Nie chodziło o to, że szkoda mu było pieniędzy. Nie pożyczył, bo czuł, że myślenie o tych pieniądzach rozproszy go w drodze do sukcesu. A jego nic nie mogło rozpraszać", powiedział autor. „Czasami pożyczenie pieniędzy może przeszkodzić w relacjach, a nie pomóc danej osobie", dodał piłkarz w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. „Ja mu powiedziałem: Kamil, nie pożyczę ci tych pieniędzy, bo wiem, że ci nie pomogę, pożyczając ci pieniądze, okaże się, że dla ciebie to będzie jeszcze większy problem. Znając background sytuacji, nie chciałem się przyczynić, żeby jego problem się pogłębił", podsumował.
Odmowa pożyczki zaskoczyła wielu kibiców, biorąc pod uwagę ogromny majątek Roberta Lewandowskiego. W czerwcu 2025 roku piłkarz i jego żona znaleźli się na liście najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost” z majątkiem szacowanym na 723 mln zł.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Anna i Robert Lewandowscy wyprowadzą się do USA? „Pierwsze rozmowy na ten temat były pozytywne”

