Mąż Agnieszki Maciąg opublikował poruszający wpis. To, co napisał o córce, chwyta za serce
Tuż przed końcem roku Robert Wolański, mąż zmarłej Agnieszki Maciąg, opublikował wyjątkowo osobisty i pełen emocji wpis na Instagramie. W kilku zdaniach podzielił się wspomnieniami, refleksjami o wspólnym życiu i tym, co Agnieszka zostawiła w ich sercach. Jego słowa poruszyły tysiące ludzi i stały się symbolicznym przesłaniem nadziei na nadchodzący rok.

Fotograf i partner życia Agnieszki Maciąg podzielił się przemyśleniami, które dla wielu stały się balsamem na koniec roku pełnego straty. Mówił o codzienności, która po odejściu Agnieszki nabrała nowego znaczenia, oraz o przyszłości, którą buduje z myślą o ich córce, Helenie.
Mąż Agnieszki Maciąg opublikował poruszający wpis tuż przed Nowym Rokiem
Od chwili śmierci Agnieszki Maciąg profil na Instagramie, który kiedyś prowadziła z wielką starannością i sercem, jest teraz miejscem kontemplacji i duchowego kontaktu. Robert Wolański nie tylko podtrzymuje jej przekaz, ale również nadaje mu nowy wymiar — bardziej osobisty, pełen wspomnień, fotografii i duchowych odniesień.
Ten sposób utrzymywania kontaktu z odbiorcami Agnieszki ma w sobie coś niezwykle wzruszającego — to hołd, ale też forma opieki nad jej dziedzictwem, które pozostawiła w słowach, gestach i uczuciach.

W najnowszym poście Robert Wolański w niezwykły sposób opisał, co zawdzięcza swojej ukochanej żonie: "Nauczyła mnie chodzić, spacerować z uniesioną głową. Nie patrz w ziemię — mówiła. Podnieść wzrok. Zobacz, co jest wokół Ciebie. Zacznij widzieć! Ciesz się tym! Zobaczyłem drzewa, góry. Patrzyłem w niebo. Nigdy nie było takie samo. Widziałem zachody słońca. Najpiękniejsze. Zawsze z Nią. Nad naszym domem w nocy, w zasadzie bez względu na porę roku, było tysiące gwiazd. Latem kładliśmy się na trawie i liczyliśmy "spadające gwiazdy". Cieszyliśmy się jak dzieci".
- SPRAWDŹ TEŻ: Kochały się w nim najpiękniejsze aktorki, ale dla niego liczyła się tylko jedna. Wspominał ją do końca życia
Robert Wolański wspomniał o córce
Robert Wolański nawiązał też do ich 13-letniej córki. "Później już z Helenką wypatrywaliśmy też gwiazdozbiorów. Najbardziej widoczny nad naszym domem był Wielki Wóz..." — napisał. "Dziś czytam o tym, co ta energia przyniesie mi i mojej córeczce w nowym roku. Chcę to poczuć i "wiedzieć", bo są we mnie miliony wątpliwości. Jak gwiazd na niebie".
Ten wpis, pełen ciepła i duchowej obecności Agnieszki, pokazał, jak silna może być miłość, która nie kończy się wraz z odejściem. Mąż Agnieszki nawiązał do ich wspólnej drogi, duchowości, jaką pielęgnowali w codziennym życiu, i przekonania, że bliskość można odczuwać także poza fizycznością.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
