Reklama

Fotograf i partner życia Agnieszki Maciąg podzielił się przemyśleniami, które dla wielu stały się balsamem na koniec roku pełnego straty. Mówił o codzienności, która po odejściu Agnieszki nabrała nowego znaczenia, oraz o przyszłości, którą buduje z myślą o ich córce, Helenie.

Mąż Agnieszki Maciąg opublikował poruszający wpis tuż przed Nowym Rokiem

Od chwili śmierci Agnieszki Maciąg profil na Instagramie, który kiedyś prowadziła z wielką starannością i sercem, jest teraz miejscem kontemplacji i duchowego kontaktu. Robert Wolański nie tylko podtrzymuje jej przekaz, ale również nadaje mu nowy wymiar — bardziej osobisty, pełen wspomnień, fotografii i duchowych odniesień.

Ten sposób utrzymywania kontaktu z odbiorcami Agnieszki ma w sobie coś niezwykle wzruszającego — to hołd, ale też forma opieki nad jej dziedzictwem, które pozostawiła w słowach, gestach i uczuciach.

Agnieszka Maciąg, Robert Wolański z córką Viva! 24/2015
Agnieszka Maciąg, Robert Wolański z córką Viva! 24/2015 Fot. Robert Wolański

W najnowszym poście Robert Wolański w niezwykły sposób opisał, co zawdzięcza swojej ukochanej żonie: "Nauczyła mnie chodzić, spacerować z uniesioną głową. Nie patrz w ziemię — mówiła. Podnieść wzrok. Zobacz, co jest wokół Ciebie. Zacznij widzieć! Ciesz się tym! Zobaczyłem drzewa, góry. Patrzyłem w niebo. Nigdy nie było takie samo. Widziałem zachody słońca. Najpiękniejsze. Zawsze z Nią. Nad naszym domem w nocy, w zasadzie bez względu na porę roku, było tysiące gwiazd. Latem kładliśmy się na trawie i liczyliśmy "spadające gwiazdy". Cieszyliśmy się jak dzieci".

Robert Wolański wspomniał o córce

Robert Wolański nawiązał też do ich 13-letniej córki. "Później już z Helenką wypatrywaliśmy też gwiazdozbiorów. Najbardziej widoczny nad naszym domem był Wielki Wóz..." — napisał. "Dziś czytam o tym, co ta energia przyniesie mi i mojej córeczce w nowym roku. Chcę to poczuć i "wiedzieć", bo są we mnie miliony wątpliwości. Jak gwiazd na niebie".

Ten wpis, pełen ciepła i duchowej obecności Agnieszki, pokazał, jak silna może być miłość, która nie kończy się wraz z odejściem. Mąż Agnieszki nawiązał do ich wspólnej drogi, duchowości, jaką pielęgnowali w codziennym życiu, i przekonania, że bliskość można odczuwać także poza fizycznością.

Agnieszka Maciąg, Viva! 9/2020
Agnieszka Maciąg, Viva! 9/2020 Fot. Robert Wolański
Reklama
Reklama
Reklama