Mąż Agnieszki Maciąg ujawnił nieznane kulisy związku. Wspomniał o separacji i rocznej rozłące
Ich miłość wydawała się nieskazitelna, duchowa, silna jak skała. A jednak kryzys rozdzielił ich na niemal rok. Robert Wolański, mąż zmarłej Agnieszki Maciąg, po raz pierwszy opowiada o trudnym czasie... Czy właśnie to uratowało ich związek?

Choć dla tysięcy osób była symbolem wewnętrznego spokoju, miłości i duchowości, jej życie – jak wyznaje mąż – nie zawsze było usłane różami. Robert Wolański, fotograf i ukochany Agnieszki Maciąg, opublikował na jej Instagramie poruszający wpis z okazji rocznicy ślubu. To właśnie 31 grudnia wspominaliby wspólne lata. „To byłaby nasza 15 rocznica ślubu", zaczął.
„To był czas dojrzewania". Robert Wolański o kryzysie w małżeństwie z Agnieszką Maciąg
Robert Wolański w mediach społecznościowych napisał wprost: „To byłaby nasza 15 rocznica ślubu. 31 grudnia. Jak na związek, który trwał wtedy już 14 lat, pobraliśmy się dość spontanicznie. Załatwiliśmy wszystkie formalności w jakimś szalonym tempie, biegając po urzędach, ambasadach, myśląc jak wszystko razem poskładać. Powiedziała - to będzie świetna data. 31 grudnia. Pomyśl. Tego dnia wszędzie będą świętować i puszczać fajerwerki dla nas! W naszą rocznicę! Tak też się stało. Każdego roku piliśmy szampana świętując naszą rocznicę ślubu, patrząc na niebo zalane ognistymi kwiatami, gwiazdami i fontannami iskier", czytamy.
W kolejnej części wpisu nie ukrywał, że w ich życiu nie brakowało trudnych momentów. Okazuje się, że para w przeszłości była w separacji. „Nie zawsze było kolorowo i dobrze. Przeszliśmy nasz kryzys i nie widywaliśmy się właściwie przez rok. Ale to był czas dojrzewania. Odnalezienia siebie. Czas oddania wolności sobie samemu i sobie nawzajem. Gdy to zrozumieliśmy, poczuliśmy że idziemy jednak w tą samą stronę. Że wszędzie ze sobą jest nam po drodze. Że nam ze sobą dobrze. Że się kochamy. Miłość pod każdą postacią była dla nas najważniejsza. Była drogą. Była kluczem do wszystkich drzwi. Była rozwiązaniem wszystkich wątpliwości. Mówiła - Twoją ulubioną piosenką powinna być „All you need is LOVE”. Tak było. Wszystko czego potrzebujemy to Miłość. Dojrzała. Szalona. Miłość, która nie ogranicza. Nieskończona", napisał.
CZYTAJ RÓWINEŻ: Uwielbiany kabareciarz powitał na świecie piąte dziecko! To, co napisał zaskoczyło fanów

Rocznica ślubu i bolesne wspomnienia. Miłość do Agnieszki Maciąg, która przetrwała próbę czasu
Na sam koniec w pięknych słowach opisał miłość. „Miłość zaczyna się od siebie. Bez akceptacji i czułości wobec siebie trudno budować zdrowe relacje z innymi. Miłość to nie poświęcanie się kosztem siebie, ale bycie w zgodzie ze sobą. Jakość związku jest odbiciem relacji, jaką mamy ze sobą. Im więcej samoakceptacji, spokoju i uważności, tym mniej lęku, zazdrości i potrzeby kontroli w relacji. Wolność w miłości. Prawdziwa miłość daje przestrzeń, a nie kontrolę. Nie ogranicza, nie zniewala, nie wymusza - pozwala być sobą. Prawdziwa miłość daje przestrzeń na rozwój, zmianę i indywidualność. Miłość nie polega na posiadaniu drugiej osoby, lecz na towarzyszeniu jej w drodze. Miłość jako energia i wybór. Miłość to siła życiowa, którą można pielęgnować poprzez myśli, słowa, ciało, jedzenie, kontakt z naturą i duchowość. To także świadomy wybór - jak reagujemy, jak traktujemy innych i siebie", podsumował.
CZYTAJ TEŻ: Ulubiona aktorka opowiedziała wprost o swojej relacji. Te słowa zdziwiły fanów
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
