Reklama

Elon Musk planuje pozwać Ashley St. Clair o pełną opiekę nad ich synem Romulusem. Miliardera rozwścieczyły przeprosiny byłej partnerki za wcześniejsze transfobiczne wypowiedzi. Sytuacja eskaluje, a sądowa batalia może wstrząsnąć opinią publiczną.

Elon Musk i Ashley St. Clair: konflikt o dziecko

Elon Musk, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, ponownie znalazł się w centrum medialnego skandalu. Tym razem przyczyną kontrowersji jest jego konflikt z Ashley St. Clair — matką jego najmłodszego dziecka, trzynastego syna o imieniu Romulus. Miliarder zapowiedział, że zamierza wystąpić do sądu o pełne prawa rodzicielskie.

Relacje między Muskiem a St. Clair od dawna budziły zainteresowanie mediów. Sam Musk zaprzeczał, że miałby stosować wobec byłej partnerki jakiekolwiek naciski finansowe. Z kolei Ashley St. Clair publicznie twierdziła, że miliarder nie chciał zgodzić się na testy na ojcostwo. Te wzajemne oskarżenia tylko podgrzewały atmosferę wokół ich prywatnego życia.

ZOBACZ TEŻ: Jest córką najbogatszego człowieka świata, odcina się od jego majątku. Padły mocne słowa

Przeprosiny St. Clair i ich wpływ na decyzję Muska

Ashley St. Clair przez długi czas była znana z kontrowersyjnych, transfobicznych wypowiedzi. Jej poglądy były zbliżone do tych, które w przeszłości wyrażał Elon Musk, m.in. poprzez brak kontaktu z własną transpłciową córką, Vivian Wilson.

Przełom nastąpił, gdy matka Romulusa publicznie przeprosiła za swoje wcześniejsze komentarze dotyczące osób transpłciowych. Na platformie społecznościowej napisała:

"Czuję się winna, że przyłożyłam do tego rękę. Mam tym większe poczucie winy za to, co mówiłam w przeszłości, że mogłam tym sprawić wiele bólu siostrze mojego syna. Robiłam, co mogłam, żeby się doedukować i pomagać tym osobom, które niegdyś skrzywdziłam. Będzie z tego prawicowa drama, ale tak, przepraszam. Dajcie mi znać, jak mogę pomóc."

Ta zmiana stanowiska nie spodobała się Muskowi. Jego reakcja była natychmiastowa i stanowcza.

Elon Musk
Elon Musk Kevin Dietsch/Getty Images

Elon Musk odpowiada na sugestię z internetu

Po przeprosinach St. Clair, jeden z użytkowników platformy X (dawniej Twitter) zasugerował, że miliarder powinien odebrać jej prawa rodzicielskie, ponieważ mogłaby zgodzić się na tranzycję ich syna. Elon Musk odpowiedział:

"Idę do sądu po pełne prawa rodzicielskie, biorąc pod uwagę sugestię, jakoby mogła pozwolić rocznemu chłopcu na proces tranzycji."

Nie sprecyzował jednak, do jakiej dokładnie sytuacji się odnosi, a żadna ze stron nie udzieliła do tej pory oficjalnego komentarza. Niemniej ta zapowiedź stanowi kolejny etap eskalacji ich konfliktu.

Spór o opiekę nad Romulusem: co wiemy?

Nie wiadomo jeszcze, czy Musk formalnie złożył pozew o pełne prawa rodzicielskie. Wiadomo natomiast, że temat ten zdominował medialne doniesienia. Ich syn, Romulus, ma zaledwie rok, a jego przyszłość może zależeć od decyzji sądu w skomplikowanej i medialnie nagłośnionej sprawie.

CZYTAJ TEŻ: Polityczny armagedon: Musk wyciąga najcięższe działa, Trump traci grunt pod nogami

Nie pierwszy raz: inne rodzinne konflikty Muska

To nie pierwszy przypadek, gdy Elon Musk toczy sądowe batalie o dzieci. Wciąż trwa jego spór sądowy z Grimes, matką trójki jego dzieci. Sprawy rodzinne miliardera często budzą tyle samo emocji, co jego decyzje biznesowe.

Relacje rodzinne Elona Muska okazują się być równie napięte i pełne konfliktów jak jego działania w świecie technologii i biznesu. W centrum obecnego dramatu znalazł się roczny Romulus i pytanie, kto będzie miał nad nim pełną opiekę.

Źródło: Plejada, Hello, W Magazine

Reklama
Reklama
Reklama