Reklama

Katarzyna Warnke opowiedziała o rozstaniu z Piotrem Stramowskim, macierzyństwie i relacji z jego nową partnerką, Natalią Krakowską. W szczerej rozmowie z Magdą Mołek nie zabrakło emocji i zaskakujących wyznań.

Kasia Warnke o rozstaniu z Piotrem Stramowskim

Katarzyna Warnke, goszcząc w programie „W moim stylu” Magdy Mołek, otworzyła się na temat rozstania z Piotrem Stramowskim. Aktorka opowiedziała, że jej były mąż praktycznie nie schodził z planu filmowego – nawet w okresie jej ciąży i wczesnego dzieciństwa ich córki. „Piotrek jest aktorem, który właściwie non stop pracuje, nie schodzi z planu. Wtedy też nie schodził z planu — podczas mojej ciąży i jak Helenka była mała, więc to było bardzo trudne. Jestem indywidualistką, trochę człowiekiem osobnym. Potrzebuję dużo czasu dla siebie", mówi.

Katarzyna Warnke nie tylko opowiedziała o swoim trudnym okresie po rozstaniu, ale także odniosła się do obecnej partnerki Piotra Stramowskiego – Natalii Krakowskiej. Z ogromną dojrzałością i otwartością podkreśliła, że oboje bardzo dobrze odnaleźli się w nowej sytuacji rodzinnej. „Mam wspaniałego byłego partnera pod tym względem i to jest wielkie szczęście. Natalia w tym wszystkim, która jest super mamą, która już była mamą, jak oni się poznali, bo mogło być różnie. Oni razem są w tym na 1000 proc.", mówiła z uznaniem. „Natalia pojawiła się bardzo szybko. Obserwuję taką tendencję u mężczyzn, że oni dużo szybciej znajdują partnerki. Trudno być im samym", kontynuowała.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Trzyletnie śledztwo ujawnia prawdę o ikonie muzyki. Byłe pracownice mówią wprost

Kasia Warnke, Piotr Stramowski, VIVA, 5/2017
Kasia Warnke, Piotr Stramowski, VIVA, 5/2017 Adam Pluciński/MOVE

Tak dziś wygląda relacja Kasi Warnke z Piotrem Stramowskim

Przypomnijmy, że para ogłosiła rozstanie w 2022 roku, a rozwód sfinalizowano w 2023 roku. Okazuje się jednak, że artystka przez dwa lata przechodziła emocjonalną żałobę po rozstaniu. „Kobiety jednak potrzebują długofalowego procesu wyjścia ze związku i mówi się, że to jest zdrowe — są różne szkoły. U mnie trwało to dwa lata", wyznała.

Katarzyna Warnke i Piotr Stramowski tworzą dziś rodzinę patchworkową. Choć każde z nich poszło w swoją stronę, wciąż utrzymują dobre relacje – przede wszystkim ze względu na córkę, Helenkę. „Mam wspaniałego partnera, jest Piotrek i jego partnerka i to jest wielkie szczęście. Natalia, która jest super mamą, która już była mamą jak się poznali, bo mogło być różnie. Piotrek jest tysiąc procent w tym wszystkim i oni razem. Oczywiście to jest praca w tej sytuacji patchworku to jest praca każdej z osób, która jest umieszczona w tej rodzinie, żeby było flow dobre", zaznaczyła aktorka.

Jednym z najbardziej emocjonalnych momentów rozmowy była opowieść o tym, jak wygląda codzienność rodzicielska po rozstaniu. Okazuje się, że na początku Kasia Warnke nie mogła wytrzymać w towarzystwie byłego męża dłużej niż 15 minut, później starała się zakończyć spotkanie. On jednak wszystko rozumiał. „Normalnie jest tak, że rozstajesz się, zamykasz drzwi i masz święty spokój, a tu tak: codziennie telefon jak się czuje Helenka?, Helenka dzwoni do taty na FaceTime, ja go widzę, on mnie widzi i tak w kółko", mówi. „Jeszcze to dziecko, które jest inteligentne i patrzy Ci w oczy i sprawdza, czy kochasz tatusia. W tym momencie masz ochotę powiedzieć: nie kocham tatusia i nie chcę, żeby ktoś tego ode mnie wymagał, ale musisz powiedzieć – kocham tatusia. Ale powiem Ci tak, kocham tatusia i to jest jednak super", dodała. Na zakończenie podkreśliła: „To dłużej trwa, ale rzeczywiście można do tego dojść, że się kocha jako człowieka", podsumowała.

Źródło: Podcast Magdy Mołek „W moim stylu".

CZYTAJ TEŻ: Byli razem niemal pół wieku, wciąż nie może pogodzić się z jego odejściem. Senyszyn mówi wprost: "Jest mi gorzej"

Katarzyna Warnke i Piotr Stramowski, sesja Viva!
Zuza Krajewska/LAF AM

Authors

Reklama
Reklama
Reklama