"Nie mogłam na niego patrzeć". Warnke ujawnia kulisy rozstania ze Stramowskim. Podnosiła się po tym przez dwa lata
Czy można kochać kogoś po rozstaniu? Katarzyna Warnke po raz pierwszy tak szczerze opowiada o emocjach, które towarzyszą jej po rozwodzie z Piotrem Stramowskim. W poruszającej rozmowie ujawnia, co czuje dziś do byłego męża i jego nowej partnerki. Te słowa zaskoczyły wszystkich.

Katarzyna Warnke opowiedziała o rozstaniu z Piotrem Stramowskim, macierzyństwie i relacji z jego nową partnerką, Natalią Krakowską. W szczerej rozmowie z Magdą Mołek nie zabrakło emocji i zaskakujących wyznań.
Kasia Warnke o rozstaniu z Piotrem Stramowskim
Katarzyna Warnke, goszcząc w programie „W moim stylu” Magdy Mołek, otworzyła się na temat rozstania z Piotrem Stramowskim. Aktorka opowiedziała, że jej były mąż praktycznie nie schodził z planu filmowego – nawet w okresie jej ciąży i wczesnego dzieciństwa ich córki. „Piotrek jest aktorem, który właściwie non stop pracuje, nie schodzi z planu. Wtedy też nie schodził z planu — podczas mojej ciąży i jak Helenka była mała, więc to było bardzo trudne. Jestem indywidualistką, trochę człowiekiem osobnym. Potrzebuję dużo czasu dla siebie", mówi.
Katarzyna Warnke nie tylko opowiedziała o swoim trudnym okresie po rozstaniu, ale także odniosła się do obecnej partnerki Piotra Stramowskiego – Natalii Krakowskiej. Z ogromną dojrzałością i otwartością podkreśliła, że oboje bardzo dobrze odnaleźli się w nowej sytuacji rodzinnej. „Mam wspaniałego byłego partnera pod tym względem i to jest wielkie szczęście. Natalia w tym wszystkim, która jest super mamą, która już była mamą, jak oni się poznali, bo mogło być różnie. Oni razem są w tym na 1000 proc.", mówiła z uznaniem. „Natalia pojawiła się bardzo szybko. Obserwuję taką tendencję u mężczyzn, że oni dużo szybciej znajdują partnerki. Trudno być im samym", kontynuowała.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Trzyletnie śledztwo ujawnia prawdę o ikonie muzyki. Byłe pracownice mówią wprost

Tak dziś wygląda relacja Kasi Warnke z Piotrem Stramowskim
Przypomnijmy, że para ogłosiła rozstanie w 2022 roku, a rozwód sfinalizowano w 2023 roku. Okazuje się jednak, że artystka przez dwa lata przechodziła emocjonalną żałobę po rozstaniu. „Kobiety jednak potrzebują długofalowego procesu wyjścia ze związku i mówi się, że to jest zdrowe — są różne szkoły. U mnie trwało to dwa lata", wyznała.
Katarzyna Warnke i Piotr Stramowski tworzą dziś rodzinę patchworkową. Choć każde z nich poszło w swoją stronę, wciąż utrzymują dobre relacje – przede wszystkim ze względu na córkę, Helenkę. „Mam wspaniałego partnera, jest Piotrek i jego partnerka i to jest wielkie szczęście. Natalia, która jest super mamą, która już była mamą jak się poznali, bo mogło być różnie. Piotrek jest tysiąc procent w tym wszystkim i oni razem. Oczywiście to jest praca w tej sytuacji patchworku to jest praca każdej z osób, która jest umieszczona w tej rodzinie, żeby było flow dobre", zaznaczyła aktorka.
Jednym z najbardziej emocjonalnych momentów rozmowy była opowieść o tym, jak wygląda codzienność rodzicielska po rozstaniu. Okazuje się, że na początku Kasia Warnke nie mogła wytrzymać w towarzystwie byłego męża dłużej niż 15 minut, później starała się zakończyć spotkanie. On jednak wszystko rozumiał. „Normalnie jest tak, że rozstajesz się, zamykasz drzwi i masz święty spokój, a tu tak: codziennie telefon jak się czuje Helenka?, Helenka dzwoni do taty na FaceTime, ja go widzę, on mnie widzi i tak w kółko", mówi. „Jeszcze to dziecko, które jest inteligentne i patrzy Ci w oczy i sprawdza, czy kochasz tatusia. W tym momencie masz ochotę powiedzieć: nie kocham tatusia i nie chcę, żeby ktoś tego ode mnie wymagał, ale musisz powiedzieć – kocham tatusia. Ale powiem Ci tak, kocham tatusia i to jest jednak super", dodała. Na zakończenie podkreśliła: „To dłużej trwa, ale rzeczywiście można do tego dojść, że się kocha jako człowieka", podsumowała.
Źródło: Podcast Magdy Mołek „W moim stylu".
