Reklama

Oczy świata mody widzą w niej kobietę spełnioną, silną i zawsze o krok przed innymi. Joanna Przetakiewicz postanowiła jednak zerwać z tym wizerunkiem bez skazy. W szczerej rozmowie odsłania kulisy momentów, gdy sukces przestaje cieszyć, a zmęczenie i emocjonalna pustka biorą górę. Opowiada o dniach, w których trudno o wdzięczność.

Prawdziwe emocje Joanny Przetakiewicz – co wyznała gwiazda?

Joanna Przetakiewicz, zwykle kojarzona z perfekcją, pewnością siebie i spektakularnym sukcesem, tym razem odsłoniła zupełnie inną twarz. W rozmowie z Oskarem Netkowskim w cyklu #BezCukru dla dzieńdobrytvn.pl bez retuszu przyznała, że także ona ma momenty, w których ciężar codzienności staje się przytłaczający, a nawet osoba spełniona i podziwiana czuje, że wszystko ją przerasta.

Bizneswoman przyznała, że nawet wtedy, gdy los jej sprzyja, a sprawy zawodowe i prywatne idą w dobrym kierunku, jej myśli potrafią uparcie krążyć wokół trudności. Zamiast celebrować to, co się udało, skupia się na problemach i niedociągnięciach, które odbierają radość z chwil pozornie idealnych.

Byliśmy tuż przed premierą naszej akcji i wydarzyły się trzy wspaniałe rzeczy, które naprawdę poszły do przodu. Ja ani przez jedną sekundę tego nie doceniłam. Skupiłam się tylko na problemach, na tym, co jest niedopięte, czego nie mam pod kontrolą i co może pójść nie tak. Ja się dzisiaj poczułam beznadziejnie, jak bardzo nie doceniłam szczęścia, które się wydarzyło. Dlatego to jest tak strasznie ważne, żeby nie skupiać się tylko na problemach”, wybrzmiało z jej ust.

Czytaj też: "Chłopaki nie płaczą? To mit”. Joanna Przetakiewicz mówi wprost o kryzysie męskości i rewolucji emocji

Joanna Przetakiewicz, Viva! 19/2024
Joanna Przetakiewicz, Viva! 19/2024 Zuza Krajewska

Bezradność i wyczerpanie – mocne słowa Przetakiewicz

W jednym z najbardziej osobistych momentów wywiadu Joanna nie owijała w bawełnę. Opowiedziała o dniach, w których dopada ją poczucie kompletnej bezsilności, a zmęczenie odbiera energię nawet do najprostszych rzeczy. To wtedy – jak sama przyznała – zamiast wyrozumiałości pojawia się wobec siebie bezlitosna krytyka. Myśli krążą wokół tego, co nie wyszło, emocje gęstnieją, a napięcie narasta, prowadząc do jeszcze większego przeciążenia.

Dzisiaj rano powiedziałam: „Boże, ja się czuję jak szmata, jakby ktoś wyfroterował mną całą podłogę, wyżął i rzucił do kąta”. Tak poczułam się już zmęczona. I od razu w tym momencie mówię sobie: "Dobra, stop". Bo jak ja teraz pójdę w tę stronę, że czuję się jak szmata, wyglądam źle, jestem zmęczona, nie jadłam przez ostatnie parę dni praktycznie w ogóle, mało spałam itd., to będę się czuła jeszcze bardziej wydrenowana i wycieńczona”, mówiła w rozmowie z Oscarem Netkowskim.

Czytaj też: Fani od lat nachodzą jej dom, ale co innego złości ją bardziej. Ewa Wachowicz apeluje: „To brak kultury!”

Joanna Przetakiewicz nie ukrywa, że potrafi być wobec siebie niezwykle surowa, a największym przeciwnikiem bywa ona sama. Bizneswoman podzieliła się też swoimi spostrzeżeniami. „Także mi się to często zdarza, bo ja często jestem ofiarą własnej przemocy. Ja znam ludzi bardzo bogatych, a nieszczęśliwych i tych, którzy mają niewiele, a mają radość w oku. Znam też ludzi młodych, zdrowych, kochanych, którzy też są nieszczęśliwi. To co, mamy powiedzieć, że młodość, zdrowie i miłość nie dają szczęścia? To jest tylko to jedno zdanie. Nic, czego nie doceniamy, nie daje szczęścia”, dodała w cyklu #BezCukru Oskara Netkowskiego.

Jednocześnie zaznaczyła, że pieniądze mają swoją realną wartość – dają wolność wyboru, niezależność i poczucie bezpieczeństwa. To właśnie te fundamenty, jak podkreśliła, są emocjami niezbędnymi każdemu człowiekowi, by móc spokojnie funkcjonować i budować własne życie.

Joanna Przetakiewicz
Joanna Przetakiewicz Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Reklama
Reklama
Reklama