Niedawno się zaręczyli, teraz Leon Myszkowski odsłania kulisy relacji. Nie zawsze jest kolorowo. Wspomina o jednym
Na złocistej plaży Malediwów, Leon Myszkowski poprosił ukochaną o rękę. Choć zaręczyny były jak z bajki, ich miłość opiera się na czymś znacznie głębszym niż romantyczne gesty – na codziennej pracy, rozmowie i zrozumieniu, które budują prawdziwą bliskość. W najnowszym wywiadzie młody artysta opowiedział o kulisach związku.

Pod koniec grudnia 2025 roku Leon Myszkowski oświadczył się ukochanej, Kseni Ngo. Syn Justyny Steczkowskiej z wyjątkową szczerością opowiedział o ich relacji – pełnej kompromisów, różnic zdań i codziennego budowania bliskości, opartej na rozmowie i wzajemnym zrozumieniu.
Zaręczyny Leona Myszkowskiego i Kseni Ngo
Malownicza plaża, szum fal i chwila pełna magii – to właśnie tam, na Malediwach, Leon Myszkowski postanowił zrobić najważniejszy krok w swoim życiu. Pod koniec grudnia 2025 roku, oświadczył się swojej wieloletniej partnerce Kseni Ngo. Choć ich relacja od dawna uchodziła za stabilną i dojrzałą, decyzja o zaręczynach wzbudziła poruszenie wśród fanów młodego muzyka i DJ-a.
Ta romantyczna randka stała się symbolicznym przypieczętowaniem ich uczucia. Na wieść o zaręczynach syna, Justyna Steczkowska, ikona polskiej sceny muzycznej, nie kryła wzruszenia. Nie ukrywała dumy i entuzjazmu: „Jestem bardzo szczęśliwa. Dziewczyna jest piękna, mądra, dobra, więc tylko mogę się cieszyć, że dołączyła do naszej rodziny”, komentowała w rozmowie z Plotkiem.
Czytaj też: Syn Justyny Steczkowskiej się oświadczył! Zaręczyny na Malediwach jak z bajki
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Leon Myszkowski o budowaniu trwałej relacji z ukochaną
Choć z pozoru tworzą obraz pary niemal z bajki – piękni, zakochani, zgrani – Leon Myszkowski z rozbrajającą szczerością przyznaje, że ich związek nie jest wolny od cieni codzienności. Jak każda prawdziwa relacja, również ta bywa pełna wyzwań, różnic zdań i nieporozumień.
„Często Ksenia myśli jedno, ja myślę drugie i weź to pogódź, ale zawsze znajduje się gdzieś tam jakiś kompromis w tym. Każdy jest delikatnie albo zadowolony bardziej albo mniej zadowolony, ale jesteśmy przynajmniej razem. Jesteśmy dogadani”, podkreślał na łamach Plotka w rozmowie z Marcinem Wolniakiem.
To szczere wyznanie odsłania emocjonalną dojrzałość Leona Myszkowskiego, który nie szuka perfekcji, lecz prawdziwej, żywej relacji. Bo właśnie w tych cichych kompromisach i trudnych momentach kryje się najpiękniejszy rodzaj bliskości.

Przepis na trwały związek według Leona Myszkowskiego
Leon mówi o miłości bez upiększeń i filtrów. Dla niego fundamentem każdej relacji jest rozmowa – szczera, uważna. „Wiesz co, zawsze staram się patrzeć na to w taki sposób, że jeżeli między sobą ni rozmawiacie i nie próbujecie się dogadać, to nic nie wytrzyma. Niezależnie czy to jest w związku, biznesie czy pracy z ludźmi - zawsze najważniejsza jest rozmowa z drugim człowiekiem. Niezależnie od tego, czy coś się stało, czy nie stało. Po prostu trzeba się między sobą zawsze dogadywać, co czasem, wiadomo, bywa trudne”, wyznał w rozmowie z Plotkiem.

W jego spojrzeniu na relacje nie ma miejsca na walkę o to, kto ma rację. Zamiast dominacji – empatia. Syn Justyny Steczkowskiej wierzy, że każda strona wnosi do związku swój punkt widzenia. Dlatego tak wielką wagę przykłada do uważnego słuchania, cierpliwości i próby zrozumienia, nawet jeśli ostatecznie nie wszystko kończy się zgodą.
„Natomiast najważniejsze jest to, żeby umieć te problemy rozwiązywać, a nie eskalować. To jest pierwsza rzecz, a druga, żeby zawsze wysłuchać drugiej strony, bo z reguły to jest tak, że racja jest gdzieś pośrodku, a nie tak, że jedna strona ją ma. To samo jest w normalnym życiu niezależnie z kim. Każdy ma jakieś swoje zdanie, swoją opinię. Warto wysłuchać, nie trzeba się przecież zgadzać”, dodawał.
Leon Myszkowski i Ksenia Ngo, choć młodzi, pokazują, że dojrzałość w relacjach nie przychodzi z wiekiem, ale z doświadczeniem i gotowością do pracy nad sobą i wspólnym szczęściem. Ich zaręczyny na Malediwach były pięknym gestem, ale to codzienne rozmowy i kompromisy są jednymi z fundamentów ich miłości.
Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze!
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.