Reklama

Helena Englert nie unika trudnych tematów. W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan otwarcie przyznała, że znane nazwisko zapewniło jej "parasol ochronny" w Akademii Teatralnej. Jej słowa wywołały falę komentarzy i ponownie rozgrzały dyskusję o nepotyzmie w polskim show-biznesie.

Kariera Heleny Englert: od dziecka na ekranie

Helena Englert, córka Beaty Ścibakówny i Jana Englerta, weszła do świata show-biznesu już jako małe dziecko. Pierwszy epizod aktorski zaliczyła w wieku dwóch lat w filmie "Superprodukcja". W 2013 roku pojawiła się w dramacie sensacyjnym "Układ zamknięty". Przez kolejne lata widzowie mogli oglądać ją m.in. w serialach "Barwy szczęścia" i "Diagnoza", a także w produkcjach streamingowych, jak "BringBackAlice".

W 2025 roku rozpoczęła nowy etap kariery, debiutując jako wokalistka pod pseudonimem "HELA".

ZOBACZ TEŻ: Kulisy nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Czy rodzinna rywalizacja przejdzie do historii programu? Zobacz, kto może zatańczyć

Helena Englert
Helena Englert Fot. Gałązka/AKPA

"Parasol ochronny" w Akademii Teatralnej

W podcaście "Z bliska" Małgorzaty Rozenek-Majdan, Helena Englert odniosła się do zarzutów o nepotyzm. Artystka przyznała, że nazwisko dało jej przywileje już w czasach nauki w Akademii Teatralnej w Warszawie. Użyła określenia "parasol ochronny", opisując swoje poczucie bezpieczeństwa wynikające z bycia córką znanych absolwentów tej uczelni.

„Ja wiem, że będąc w szkole, miałam nad sobą parasol ochronny, bo wiedziałam, że mam pewnego rodzaju spuściznę i że tak naprawdę kontynuuję, że przechodzę z parteru na pierwsze piętro i wiszą tam nazwiska obojga moich rodziców na tablicach absolwentów” — powiedziała Helena Englert.

Dodała również, że nigdy nie została "dotknięta", ani dosłownie, ani metaforycznie, przez wykładowców, w kontekście trudnych sytuacji znanych z innych przypadków w szkołach teatralnych. Sama przyznała, że nie ma prawa wypowiadać się o takich przypadkach, ponieważ jej one nie dotknęły.

Reakcje internautów i zarzuty o nepotyzm

Powrót Heleny Englert do show-biznesu nie przeszedł bez echa. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze, sugerujące, że artystka zawdzięcza swoją rozpoznawalność przede wszystkim sławnym rodzicom. Dla wielu internautów wypowiedź o „parasolu ochronnym” była potwierdzeniem, że nazwisko otworzyło jej wiele drzwi.

Nie brak również głosów krytyki, według których Helena nie wykazuje się wystarczającym talentem, aby zasłużyć na tak duże zainteresowanie mediów.

Helena Englert jako HELA – nowy etap w karierze

Rok 2025 był dla Heleny Englert momentem przełomowym. Oprócz aktywności aktorskiej, zadebiutowała na scenie muzycznej jako HELA. W wywiadach niejednokrotnie podkreślała, że muzyka to dla niej sposób na wyrażenie siebie i oderwanie się od znanego nazwiska. Intensywnie promuje swoją twórczość, łącząc działania w mediach z aktywnością artystyczną.

CZYTAJ TEŻ: Helena Englert ujawniła zaskakujące informacje o ojcu. Takiego wyznania nikt się nie spodziewał

scena z: Helenka Englert, Beata Ścibakówna, Jan Englert, Helena Englert, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Helenka Englert, Beata Ścibakówna, Jan Englert, Helena Englert, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA Piętka Mieszko/AKPA

Co dalej z Heleną Englert? Plany i kontrowersje

Choć Helena Englert rozpoczęła karierę już dekadę temu, dopiero teraz przeżywa swoje "pięć minut". Wciąż wzbudza duże emocje – zarówno przez swoje wypowiedzi, jak i decyzje zawodowe. Przyznanie się do korzystania z rodzinnego "parasola ochronnego" tylko dolało oliwy do ognia w debacie o uprzywilejowaniu dzieci znanych osób w show-biznesie.

Czy uda jej się zbudować trwałą pozycję niezależnie od rodzinnych koneksji? Czas pokaże, jednak jedno jest pewne – o Helenie Englert będzie jeszcze głośno.

Źródło: Podcast "Z Bliska" Małgorzata Rozenek-Majdan

Reklama
Reklama
Reklama