Osierocił szóstkę dzieci. Rodzina gwiazdora „Jeziora marzeń” błaga o pomoc
James Van Der Beek nie żyje – ta informacja obiegła media 11 lutego. Aktor do końca mógł liczyć na wsparcie żony i sześciorga dzieci. Dziś to jego bliscy apelują o pomoc w obliczu trudnej sytuacji finansowej po śmierci gwiazdora „Jeziora marzeń”.

11 lutego media obiegła informacja o śmierci aktora znanego z serialu „Jezioro marzeń”. Miał 48 lat i przez dwa lata zmagał się z rakiem jelita grubego. Po jego odejściu rodzina uruchomiła internetową zbiórkę, informując o ogromnych kosztach leczenia i trudnej sytuacji finansowej.
James Van Der Beek nie żyje. Zmarł 11 lutego w wieku 48 lat
11 lutego w mediach społecznościowych Jamesa Van Der Beeka pojawił się wpis informujący o jego śmierci. Aktor miał 48 lat. Przez dwa lata zmagał się z rakiem jelita grubego. Informacja o jego odejściu wstrząsnęła fanami serialu „Jezioro marzeń”.
W ostatnich miesiącach życia aktorowi towarzyszyła rodzina. Bliscy wspierali go na każdym etapie choroby.
Rak jelita grubego i dwuletnia walka o życie
W drugiej połowie 2023 roku u aktora zdiagnozowano raka jelita grubego. Informację o chorobie ujawnił dopiero w listopadzie 2024 roku.
James Van Der Beek w wywiadzie dla „Today Show” mówił otwarcie o tym, jak rozmawia z dziećmi o swojej chorobie: „Daleko mi do bycia ekspertem, ale staram się być tak szczery, jak to tylko możliwe. Mówię dzieciom o chorobie w taki sposób, aby to rozumiały. One wiedzą, kiedy tata cierpi. A jeśli próbujesz to ukrywać, mogą czuć się jeszcze bardziej zagubione”.
Rosnące koszty leczenia stanowiły ogromne obciążenie. Według przekazanych informacji aktor wyprzedawał osobiste przedmioty na aukcjach internetowych, aby wspomóc finansowanie dalszej terapii.

Kimberly Van Der Beek i sześcioro dzieci aktora
James Van Der Beek był mężem Kimberly Van Der Beek. Para wzięła ślub w 2010 roku. Doczekali się sześciorga dzieci: Olivii, Joshuy, Annabel, Emilii, Gwendolyn i Jeremiaha.
W 2019 r. i 2020 r. Kimberly straciła ciążę – obie po 17. tygodniu. Aktor opisywał te doświadczenia po narodzinach najmłodszego syna: „Po tym, jak dwa razy doświadczyliśmy utraty ciąży w późnym terminie (obie po 17. tygodniu), utrzymaliśmy informację o tym, że spodziewamy się dziecka w tajemnicy. Szczerze mówiąc, byłem przerażony, kiedy się o tym dowiedziałem”.
Aktor wielokrotnie podkreślał, jak ważna jest dla niego rodzina. W jednym z wywiadów mówił: „Mam ogromne szczęście, mając taką żonę i takie dzieci. Mam dla kogo żyć i to jest piękne życie”.
Kimberly Van Der Beek była producentką filmową. Została wymieniona m.in. przy produkcji filmu „Nastoletni paparazzo” z 2010 roku.
Zbiórka dla rodziny. 1,3 mln dolarów wsparcia
Po śmierci aktora uruchomiono publiczną zbiórkę internetową. W opisie podkreślono trudną sytuację finansową rodziny: „Podczas jego choroby rodzina zmagała się nie tylko z problemami emocjonalnymi, ale także ze znacznym obciążeniem finansowym, starając się wspierać Jamesa i zapewnić mu opiekę”.
W czwartek 12 lutego rano zbiórka przekroczyła poziom miliona dolarów. Aktualna kwota wsparcia wynosi 1,3 mln dolarów. Wpłat wciąż przybywa, a akcja jest szeroko udostępniana w sieci.
