Reklama

Anna-Maria Stachoń, córka Piotra Cyrwusa i Mai Berełkowskiej, zadebiutowała w "Klanie" w 2024 r. W programie „Dzień dobry TVN” opowiedziała o swoim zawodowym powrocie i o tym, jaką rolę odegrali w nim jej znani rodzice. Nie ukrywa, że ich pomoc okazała się kluczowa.

Anna-Maria Stachoń gościem „Dzień dobry TVN”

W niedzielę, 28 grudnia, Anna-Maria Stachoń pojawiła się w programie „Dzień dobry TVN”. Podczas rozmowy z prowadzącymi opowiadała o swojej ścieżce zawodowej, decyzji o powrocie do aktorstwa oraz o wsparciu, jakie otrzymała od rodziców – Piotra Cyrwusa i Mai Berełkowskiej.

Aktorka nie kryła, że pomoc ze strony najbliższych była dla niej ważna: „Postanowiłam uśmiechnąć się do nich i gdzieś tam skorzystać z ich znajomości” – powiedziała szczerze na antenie.

ZOBACZ TEŻ: Nie mówił po polsku, to niemal przekreśliło jego karierę. Piotr Cyrwus prawdę ujawnił dopiero po latach

Anna-Maria Stachoń
Anna-Maria Stachoń Jacek Kurnikowski/AKPA

Powrót do aktorstwa po latach przerwy

Choć Anna-Maria Stachoń ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie, nie zdecydowała się od razu na aktywne uczestnictwo w branży. Po zakończeniu edukacji nie szukała pracy w teatrach, nie chodziła na castingi. Zamiast tego skupiła się na życiu rodzinnym i wychowywaniu czwórki dzieci.

Dopiero po latach podjęła decyzję o powrocie do zawodu. Jak podkreśliła w wywiadzie, kluczową rolę odegrało wtedy wsparcie rodziców – nie w postaci „załatwiania” pracy, lecz w przygotowaniu do egzaminów i motywacji.

„Dzięki wsparciu rodziców, nie w załatwianiu mi miejsca w szkole, ale w przygotowaniu, udało mi się dostać dość szybko i na tym właściwie zakończyło się to wsparcie” – zaznaczyła.

Debiut w „Klanie” i rola Edyty Zaręby

W 2024 roku Anna-Maria Stachoń zadebiutowała w popularnym serialu „Klan”, gdzie wcieliła się w postać Edyty Zaręby. To produkcja, z którą przez lata kojarzony był jej ojciec, Piotr Cyrwus – znany z roli Ryszarda Lubicza, którą odgrywał do 2012 roku.

Decyzja o związaniu się z aktorstwem była – jak sama powiedziała – spontaniczna: „To była u mnie spontaniczna decyzja, bo nie za bardzo wiedziałam, co robić i pomyślałam, że to jest coś, w czym się wychowałam, więc po prostu będzie mi łatwiej, jest to coś naturalnego dla mnie”.

CZYTAJ TEŻ: Przed nią nowe wyzwania, może liczyć na wsparcie rodziców. Córka Piotra Cyrwusa zagra w popularnym hicie

Maja Barełkowska, Piotr Cyrwus
Maja Barełkowska, Piotr Cyrwus AKPA

Wsparcie Piotra Cyrwusa i Mai Berełkowskiej

Choć Anna-Maria Stachoń długo unikała korzystania z rodzinnych koneksji, ostatecznie postanowiła wykorzystać doświadczenie i kontakty rodziców. Podkreśliła jednak, że od początku starała się pracować na własne nazwisko.

Pomoc Piotra Cyrwusa i Mai Berełkowskiej nie miała formy „załatwienia roli”, ale polegała głównie na przygotowaniu do aktorskiej ścieżki. „Dopiero teraz, kiedy wróciłam do zawodu pełną parą, postanowiłam uśmiechnąć się do nich i gdzieś tam skorzystać z ich znajomości” – wyznała aktorka.

Praca na własne nazwisko mimo znanych rodziców

Mimo znanych nazwisk w rodzinie, Anna-Maria Stachoń konsekwentnie buduje swoją karierę na własnych warunkach. Po latach poświęconych rodzinie wraca do świata aktorstwa z nową energią, doświadczeniem i – co najważniejsze – pełnym wsparciem bliskich.

Jej szczerość, z jaką mówi o wykorzystaniu rodzinnych znajomości, spotkała się z dużym zainteresowaniem widzów. Tym bardziej, że nie ukrywa, jak trudna bywa droga powrotu do zawodu po dłuższej przerwie.

Źródło: Dzień Dobry TVN

Reklama
Reklama
Reklama