Reklama

Po 19 latach Agnieszka Fitkau-Perepeczko wróciła do serialu „M jak miłość”, czym wywołała falę emocji wśród fanów. Jednak Teresa Lipowska, odtwórczyni roli Barbary Mostowiak, zareagowała na ten powrót z dużym dystansem. Wyznała, jakie łączą ich relacje.

Agnieszka Fitkau-Perepeczko znów w „M jak miłość” po 19 latach

Powrót Agnieszki Perepeczko do „M jak miłość” po niemal dwóch dekadach to bez wątpienia jeden z głośniejszych momentów w historii tego serialu. Aktorka ponownie wcieliła się w rolę ekscentrycznej Simony, która pojawi się w specjalnym walentynkowym odcinku.

Emocje sięgają zenitu. Zawsze najlepsze są momenty niespodziewane, gdy człowiek nie ma pojęcia, że coś takiego się wydarzy. Kiedy zadzwonił telefon z produkcji, myślałam, że to żart, ale nie, to prawda. Na razie to jeden odcinek, ale dla mnie to już jest szalenie satysfakcjonujące i budujące. Nie bez znaczenia jest to, że mogę w końcu pracować w moim ukochanym kraju. Trudno w ogóle wyrazić słowami, co czuję w tej sytuacji”, opowiadała kilka miesięcy temu w rozmowie z Plejadą. Wówczas gwiazda ekranu wyznała więcej na temat tego, co wydarzy się w serialu.

Znowu spotkam się z Teresą Lipowską. Simona będzie chciała wykorzystać słabość Basi do niej, żeby dostać "pozwolenie" na randkę. Przybycie Simony urozmaica codzienność Barbary. Tak zawsze było, nasze sceny były pełne humoru. Między tymi bohaterkami nie ma żadnej rywalizacji, nienawiści. Simona namiesza, ale nie zrobi nikomu krzywdy. Ta rola sprawia mi przyjemność i chciałabym znowu wywołać uśmiech na twarzach widzów”, dodawała w Plejadzie. Agnieszka Fitkau-Perepeczko przyznaje, że mimo odejścia z serialu niemal dwie dekady temu, przez cały czas otrzymywała sygnały od fanów, że jej postać pozostaje w ich pamięci. Nigdy nie przypuszczała, że wróci na plan.

Czytaj też: Od premiery TVP minęło dokładnie 51 lat. W tym legendarnym serialu PRLu Janosika miał grać zupełnie inny aktor

Agnieszka Fitkau-Perepeczko
Agnieszka Fitkau-Perepeczko fot. Kurnikowski/AKPA
Teresa Lipowska, Steffen Möller, Agnieszka Fitkau-Perepeczko, Joanna Koroniewska, Witold Pyrkosz, 2007
Teresa Lipowska, Steffen Möller, Agnieszka Fitkau-Perepeczko, Joanna Koroniewska, Witold Pyrkosz, 2007 Kurkowska/akpa

Przypomnijmy, że jej wątek w serialu został wyciszony przez scenarzystkę Ilonę Łepkowską. „Jej wątek był za bardzo rozbudowany. Okazało się, że ponad możliwości aktorskie pani Agnieszki. Pani Agnieszka miała przekonanie, że może wpływać na swój wątek, że może wpływać na to, że będzie on rozbudowywany, sugerować rozwiązania. To było bardzo złe. Dlatego z niej zrezygnowano”, wyjaśniała [cytat za Super Expressem].

Teresa Lipowska bez emocji o powrocie Perepeczko

Kiedy fani serialu „M jak miłość” dowiedzieli się o powrocie Simony, zareagowali z zachwytem i nostalgią. Powrót koleżanki skomentowała w rozmowie z jednym serwisów Teresa Lipowska — nestorka rodu, Barbara Mostowiak. Wyznanie aktorki zaskoczyło wszystkich. W jej słowach dało się wyczuć dystans. Wieść o ponownym udziale Agnieszki Fitkau-Perepeczko w serialu nie wywołała u niej większych emocji.

Mnie to specjalnie nie ekscytuje. Wróciła na jeden odcinek, nie wiem, czy powinna na więcej. Zostało to napisane, zagrane, my aktorzy nie mamy na to żadnego wpływu”, opowiadała na łamach Super Expressu.

Czytaj też: Gwiazda "M jak miłość" rzadko mówi o rodzinie, teraz zrobiła wyjątek. Wspomniała o relacji z wnukiem. Te słowa poruszają

Teresa Lipowska, Agnieszka Fitkau-Perepeczko, M jak miłość, 2006
Teresa Lipowska, Agnieszka Fitkau-Perepeczko, M jak miłość, 2006 fot. Prończyk/AKPA

Choć obie panie występowały w tym samym serialu, ich relacja prywatna daleka była od zażyłości. Teresa Lipowska nie kryła, że Agnieszka Fitkau-Perepeczko nie należy do jej kręgu przyjaciół. „My na pewno nie jesteśmy prywatnie przyjaciółkami. Taki powrót nie jest dla mnie w żaden sposób ckliwy. Cały czas jest Grabina, Mostowiacy... To dla mnie ważne. A nie kto wraca albo kogo nie ma. Naprawdę. Będzie jeden fajny odcinek specjalny i tyle. Kiedyś ktoś miał powód, że zrezygnował z tego wątku Simony. Czy jest sens do niego wracać? Nie będę oceniać, bo nie wypada. Z mojej strony na pewno nie ma ekscytacji”, dodawała w tej samej rozmowie.

Z kolei w niedawnym wywiadzie z grudnia 2025 roku dla TVP.pl, Teresa Lipowska nie szczędziła koleżance z planu komplementów. „Teraz, a jesteśmy już po zdjęciach, też uważam, że wniosła humor, mnóstwo energii. Agnieszka jest trochę młodsza ode mnie, ale to wulkan! Wygląda świetnie, absolutnie jak pięćdziesięciolatka. Jestem pod wielkim wrażeniem”.

Małgorzata Pieńkowska, Agnieszka Fitkau-Perepeczko, Teresa Lipowska
Małgorzata Pieńkowska, Agnieszka Fitkau-Perepeczko, Teresa Lipowska Fot. Gałązka/AKPA
Reklama
Reklama
Reklama