Radosław Majdan rozczarowany Kościołem. „To sytuacja, która boli”
Radosław Majdan i Małgorzata Rozenek-Majdan w podcaście „Rachunek sumienia” opowiedzieli o swojej wierze oraz doświadczeniach związanych z podejściem Kościoła do metody in vitro. Sportowiec wprost przyznał, że odczuwa zawód i rozczarowanie, podkreślając, że brak akceptacji dla narodzin ich dzieci jest dla niego sytuacją bolesną.

Występ Małgorzaty Rozenek-Majdan i Radosława Majdana w podcaście „Rachunek sumienia” wywołał duże emocje. Para otwarcie opowiedziała o swojej wierze oraz o doświadczeniach związanych z podejściem Kościoła do metody in vitro, dzięki której przyszły na świat ich dzieci. Wypowiedzi sportowca i jego żony były szczere, momentami gorzkie i pełne osobistych refleksji, które – jak sami podkreślili – wynikają z ich własnych przeżyć.
Radosław Majdan o podejściu Kościoła do in vitro
Radosław Majdan nie krył, że jego relacja z Kościołem zmieniła się wraz z dorosłym życiem i założeniem rodziny. Wprost mówił o emocjach, jakie budzi w nim narracja dotycząca in vitro:
— Ja bym to określił jako zawód, wynikający z radykalnych treści.
Sportowiec wyjaśnił, że naturalnym etapem życia jest refleksja nad przekazem, z którym człowiek dorasta:
— Jest coś takiego, że jak jesteś dzieckiem, rodzice zaprowadzają cię do kościoła, masz komunię, uczestniczysz w tej społeczności itd. Później zaczynasz być dorosłym człowiekiem i zaczynasz oceniać narrację — tym bardziej, kiedy zakładasz rodzinę.
Dzieci poczęte metodą in vitro i „zderzenie z Kościołem”
Małgorzata Rozenek-Majdan jest mamą trzech synów – Stanisława i Tadeusza z małżeństwa z Jackiem Rozenkiem oraz Henia z Radosławem Majdanem. Wszystkie dzieci przyszły na świat dzięki metodzie in vitro.
Radosław Majdan podkreślił, że w ich przypadku jest to kwestia wyjątkowo osobista:
— W naszym przypadku, kiedy mamy dzieci z in vitro, to jest bardzo osobista sprawa. Możesz czuć zawód, jeśli instytucja Kościoła nie rozumie, czy neguje, nie traktuje ich poważnie.
Jednocześnie zaznaczył:
— To nie jest nasz manifest przeciwko kościołowi, to jest nasze zdanie.
Wiara, dzieci i decyzja bez przymusu
Decyzja dotycząca wychowania dzieci i religii
Radosław Majdan jasno zaznaczył, że wraz z żoną nie zamierzają angażować dzieci na siłę w kwestie wiary. Jak stwierdził, skoro Kościół nie akceptuje ich poczęcia, to w przyszłości sami chłopcy będą mogli zdecydować, czy chcą należeć do tej wspólnoty.
Sportowiec dodał, że religia powinna kojarzyć się z dobrem, otwartością, zrozumieniem i wspieraniem. Jego zdaniem właśnie tych wartości w kontekście in vitro zabrakło, co sprawia, że sytuacja jest jednocześnie bolesna i rozczarowująca – szczególnie dla rodziców, którzy wiedzą, jaką drogę musieli przejść.
Na koniec gorzko podsumował:
— To jest taka sytuacja, która cię boli, ale też rozczarowuje.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Małgorzata Rozenek-Majdan: „Zawsze będę bronić swoich dzieci”
Małgorzata Rozenek-Majdan odniosła się również do przykrych komentarzy kierowanych pod adresem jej dzieci ze względu na sposób ich poczęcia. Jak podkreśliła, jej obowiązkiem jako mamy jest zawsze stanie po stronie dzieci.
Zaznaczyła, że konieczna jest edukacja, rozmowa i głośne konfrontowanie się z niesprawiedliwymi opiniami. Podkreśliła, że zawsze będzie bronić swoich synów, niezależnie od tego, jak będą układały się ich życiowe losy.
Dodała także, że emocje wokół in vitro nie przeminą szybko, jednak wierzy, że z czasem społeczna dyskusja w tym temacie będzie wyglądać inaczej.


Źródła: newsweek.pl, onet.pl